Ekitike bohaterem Liverpoolu! Newcastle obeszło się smakiem [WIDEO]

Wojciech Piela

31 stycznia 2026, 23:46 • 2 min czytania 0

Ekitike bohaterem Liverpoolu! Newcastle obeszło się smakiem [WIDEO]

Liverpool pokazał charakter i po stracie gola całkowicie przejął kontrolę nad spotkaniem, rozbijając Newcastle United 4:1. Kluczową postacią meczu był kapitalnie dysponowany Hugo Ekitike, który poprowadził The Reds do efektownego zwycięstwa.

Reklama

Początek sobotniej rywalizacji należał do gości. Newcastle grało odważnie i już w 26. minucie było blisko objęcia prowadzenia, gdy Barnes trafił w słupek. Dziesięć minut później Sroki dopięły swego. Gordon przejął futbolówkę w polu karnym i precyzyjnym strzałem po ziemi nie dał szans Alissonowi, otwierając wynik spotkania.

Newcastle obeszło się smakiem. Ekitike bohaterem Liverpoolu!

Radość zespołu Eddiego Howe’a nie trwała jednak długo. Liverpool szybko podkręcił tempo i w końcówce pierwszej połowy całkowicie odmienił losy meczu. W 41. minucie do wyrównania doprowadził Ekitike, który bez przyjęcia wykończył dobre zagranie Wirtza. Chwilę później Francuz znów znalazł się w centrum wydarzeń – przejął piłkę w środkowej strefie boiska, ruszył z dynamicznym rajdem i płaskim uderzeniem pokonał Pope’a, dając gospodarzom prowadzenie jeszcze przed przerwą.

Reklama

Po zmianie stron Liverpool nie zamierzał zwalniać. Trzeci cios zadał Wirtz, który po efektownej wymianie podań z Salahem sprytnym strzałem zaskoczył bramkarza Newcastle. Dla niemieckiego pomocnika było to już czwarte trafienie w obecnym sezonie Premier League.

Goście nie potrafili odpowiedzieć i nie stworzyli realnego zagrożenia pod bramką rywala. W doliczonym czasie gry wynik spotkania ustalił Konate, pieczętując wysokie zwycięstwo The Reds.

Dzięki wygranej Liverpool awansował na piąte miejsce w tabeli, natomiast Newcastle spadło na dziesiątą pozycję i coraz bardziej oddala się od czołówki ligi.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama