post

Opublikowane 20.10.2021 17:40 przez

Sebastian Warzecha

Na początku kibice się śmiali. Dick Fosbury skakał bowiem zupełnie inaczej od reszty swoich rywali. Dziennikarze pisali, że wyglądał „jak ktoś, kto wypadł przez okno z 30. piętra” albo „wielbłąd z dwoma nogami”. Gdy jednak ten wielbłąd bez problemu pokonywał kolejne wysokości, śmiechy ucichły. Fosbury zaczął intrygować, ciekawić. Wielu czekało na to co zrobi i co osiągnie na igrzyskach w Meksyku. Nikt jednak nie zakładał, że zdobędzie złoto, a jego metoda pokonywania poprzeczki – zwana Flopem Fosbury’ego – zrewolucjonizuje skok wzwyż na zawsze. Nikt. Nawet on sam.

Wcześniej skakano na kilka sposobów. Pierwszym, klasycznym, były nożyce, którymi być może zdarzyło wam się też skakać na lekcjach WF-u. Najpierw jedna noga, potem druga, wszystko w pionie. Potem pojawiła się technika obrotowa (dzięki niej George Horine z USA jako pierwszy skoczył dwa metry), a następnie przerzutowa. Właściwie nie musicie wiedzieć, jak wyglądały. Ważne są dwie rzeczy: żadna nie zakładała, że skoczek odwróci się w powietrzu plecami do poprzeczki, za to każda kończyła się lądowaniem na nogach.

To ostatnie było istotne, bo skoki w czasach, o których mowa, kończono raczej na twardej powierzchni, nikt nie myślał wtedy o takich materacach, jakie zawodnicy mają dziś do dyspozycji. Trzeba więc był uważać, żeby uniknąć kontuzji. Gdyby Fosbury urodził się o dekadę wcześniej, pewnie nie byłby przez to w stanie skakać swoim flopem, takim, jaki znamy ze skoczni i dziś. Zresztą w starych czasach nie mógłby tego zrobić i z innego powodu – regulamin wpływał wówczas na odpowiedni sposób skakania.

Przez to na igrzyskach w 1932 roku srebro w skoku wzwyż zdobyła Babe Didrikson. W konkursie skoczyła bowiem najwyżej, ale jej najlepsza próba została uznana za „niebyłą”, ze względu na styl, w jakim pokonała poprzeczką. Za czasów Fosbury’ego takich zapisów jednak nie było.

Dick mógł spróbować czegoś nowego.

Zadziałał instynkt

Wokół tych skoków narosło mnóstwo legend. Choćby taka, że jego rozbieg – po półkolu – wynikał z faktu, że gdy był mały i skakał na skoczni w ogrodzie, zbudowanej przez tatę, musiał omijać rosnące tam drzewko. Inna mówiła, że flopa wymyślił, bo studiował inżynierię i po odpowiednich obliczeniach dotarło do niego, jak doskonała może to być metoda skoku, więc przetestował ją w praktyce. Obie te historie są nieprawdziwe.

A jaka jest prawda?

Taka, że pierwszy skok flopem przydarzył mu się na zawodach w szkole średniej i był… całkowicie instynktowny. To był 1963 rok, Dick męczył się z innymi technikami i nie mógł pokonać odpowiedniej wysokości, odstawał od rywali. Przy kolejnym skoku nagle obrócił się plecami do poprzeczki. Nie planował tego, nie myślał o tym – po prostu tak wyszło. Wyszedł też skok. Fosbury nie zaliczył zrzutki ani na tej, ani na kilku kolejnych wysokościach.

To była odruchowa reakcja na próbę przeskoczenia poprzeczki. Nigdy nie starałem się zmienić techniki, ale ona sama ewoluowała. Wierzę, że flop był po prostu naturalnym stylem, a ja jako pierwszy zdecydowałem się tak skakać na stałe – mówił Fosbury. Dick od razu stwierdził, że z tej mąki może być chleb. Przekonani co do tego nie byli jednak choćby jego trenerzy. Trudno im się zresztą dziwić.

Mój trener ze szkoły średniej robił, co mógł, więc najpierw zebrał mnóstwo nagrań wideo ze skokami z lat 50. i 60., a potem je oglądał. Na żadnym nie było jednak nikogo skaczącego podobnie. Obserwował więc mnie i dopasowywał program do moich skoków. Na uniwersytecie Berny Wagner, mój nowy trener, przekonał mnie, bym wrócił do nożyc. Próbowałem obu sposobów, flop wychodził dużo lepiej. Berny się poddał, zaczął mnie nagrywać, byśmy mogli udoskonalić tę metodę – wspominał Fosbury.

To bardzo uproszczona wersja historii. Warto tu dodać, że Wagner długo nie mógł przekonać się do flopa. Namawiał Fosbury’ego na nożyce, potem próbował też zrobić z niego trójskoczka. Ostatecznie uznał, że Dick musi być skoczkiem wzwyż dopiero, gdy pewnego dnia zawiesił poprzeczkę na wysokości około dwóch metrów, żeby nagrać jego skok. Kiedy odtworzył wideo, zauważył, że jego podopieczny miał ogromny zapas i mógł skakać dużo wyżej. Niedługo potem Fosbury pojechał na uniwersyteckie zawody, skoczył tam 2.08 m. Wagner postanowił więc dać szansę tej metodzie, choć odradzali ją między innymi lekarze.

Jak już wspomnieliśmy – lądowania w tamtych czasach były twarde. Zarówno szkoła średnia, jak i Uniwersytet Oregonu, na który poszedł Fosbury, dopiero z czasem zamontowały znacznie bezpieczniejsze rozwiązania. Dick nadal jednak potrafił się poważnie uszkodzić. Niepokoił zwłaszcza jego kark, na którym czasem zdarzyło mu się lądować. Z głową też miał problem – raz uderzył nią o drewniane obramowanie starego zeskoku, gdzie wysypywano piasek. Innym razem wylądował w ogóle poza zeskokiem, tak twardo, że wypuścił naraz całe powietrze z płuc.

Takie rzeczy się zdarzają, gdy próbujesz zrobić coś zupełnie nowego – zbywał to lekko sam Fosbury. Jego przypadek był jednak szczególny – już gdy miał 16 lat, odkryto, że ma dwa skompresowane kręgi, co mogło wynikać z uprawiania skoku wzwyż. Niektórzy lekarze w ogóle odradzali mu uprawianie sportu.

On jednak kontynuował treningi, a potem odkrył flopa, przez którego medycy początkowo łapali się za głowy. – Doktor w Wirginii napisał do gazety, że dzieci będą łamać sobie karki, jeśli spróbują tak skakać – wspominał Wagner. Ostatecznie jednak Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne przeprowadziło swoje własne śledztwo. W jego wyniku ustalono, że przy odpowiednim zeskoku, flop nie jest groźniejszy od innych stylów. Dick mógł tak spokojnie skakać.

Przez kolejne dwa lata, od pierwszego skoku flopem, kreowałem ten styl. Nie mogłem na nikim się wzorować [choć próbował – przez lata obserwował Walerija Brumela, wielkiego radzieckiego skoczka, mistrza olimpijskiego z 1964 roku, od którego zaczerpnął choćby po części technikę rozbiegu – przyp. red.], bo nikt inny tak nie skakał. Po prostu starałem się dojść do tego, jak najlepiej to wykonać, by skakać wysoko. W 1965 roku pojawił się faktyczny flop.

Absolutnie przeciętny

Dzieciństwo Fosbury’ego? Przez trzynaście lat nic specjalnego. Ot, historia dzieciaka, który urodził się w Portland, w skromnej rodzinie. Jak wielu innych lubił sport. Jak wielu innych – nie był w nim przesadnie dobry. Trenerzy futbolowej drużyny szybko zauważyli, że nie ma dla niego w tym sporcie przyszłości. Koszykarskiej podobnie, choć Richard do basketu miał teoretycznie znakomite warunki fizyczne. Przygarnęli go dopiero ci z lekkiej atletyki.

Wzwyż skakał – czy też próbował skakać – mniej więcej od 10. roku życia. Najpierw obserwował starszych kolegów i próbował imitować ich próby na podwórku, dlatego ojciec wybudował mu jego własną skocznię. Poza skokami Dick interesował się też jednak teatrem i muzyką. – Uwielbiałem śpiewać i pracować na scenie przy różnych musicalach. Te jednak zawsze wchodziły w konflikt ze sportem, a nasi trenerzy chcieli, żebyśmy to na nim się skoncentrowali – wspominał. W końcu postawił więc na sport.

Ten od pewnego momentu był dla niego jednak czymś więcej niż tylko hobby czy pasją – był też ucieczką od wydarzenia, które długo go nękało. Dick miał 14 lat, gdy razem z Gregiem, młodszym bratem, wybrał się na przejażdżkę rowerami. On wrócił z niej cało, w Grega wjechał pijany kierowca. Chłopaka nie udało się uratować. Fosbury długo obwiniał się o śmierć brata, nie potrafił się z nią pogodzić.

Chciałem się jakoś wyładować. Taka jest prawda. O tym, jak „odnalazłem” flopa opowiadałem tysiące razy, ale tak naprawdę wszystko zaczęło się od tamtego wypadku. Czuję, że to bardzo ważna część mojej historii – wspominał przy okazji premiery jego biograficznej książki. Śmierć jego brata była dla rodziny tym ważniejsza, że poradzić nie potrafili sobie z nią też jego rodzice. Rozwiedli się po roku, wyprowadzili się też z okolicy, w której do tamtej pory mieszkali.

ODBIERZ NAJWYŻSZY CASHBACK NA START BEZ OBROTU W FUKSIARZ.PL!

Dick, jak sam mówił, potrzebował się wyładować. Ale potrzebował też grupy, do której mógłby należeć, z którą mógłby się utożsamić. Lekkoatletyczna ekipa jego szkoły sprawdziła się w tej roli. Kto wie, może to właśnie ze względu na jego rodzinną tragedię, trenerzy z niego nie zrezygnowali. Bo przecież wyniki niezmiennie miał fatalne. Skacząc nożycami był w stanie osiągnąć jakieś półtora metra. Sam lubił opowiadać anegdotę, jak to ktoś założył się z nim, że nie przeskoczy dość sporego krzesła. Spróbował. Nie tylko go nie przeskoczył, ale przy okazji poważnie uszkodził sobie rękę.

Nie dziwi, że na żadnych zawodach, na które pojechał, nie zdobył punktów dla swojej szkoły. Z każdym kolejnym występem obawiał się, że zostanie usunięty z drużyny. Strach i żądza zwycięstwa – sam wspominał, że nienawidził przegrywać – sprawiły, że nieustannie harował na treningach. Nic się jednak nie zmieniało. Aż pojawił się flop. Gdy go odkrył, na jednych zawodach poprawił życiówkę o ponad 30 centymetrów.

Zdobył wtedy pierwsze punkty dla szkoły. Już nie był przeciętniakiem. Wreszcie mógł się pochwalić jakimś osiągnięciem. Nic dziwnego, że uparł się na rozwijanie flopa. W takiej sytuacji zapewne nikt nie mógłby wybić mu go z głowy.

Do Meksyku

Rozwijałem się jako człowiek i jako skoczek. Uwielbiałem to. Im lepiej mi szło, tym bardziej się w to wszystko angażowałem – mówił Fosbury. A z czasem zaczęło mu iść naprawdę dobrze. Kiedy Berny Wagner również zaangażował się w rozwój flopa, ich współpraca szybko przyniosła wymierne efekty. Gorzej było poza skocznią – Dick miał kiepskie oceny, omal nie stracił stypendium, do tego rozstał się z dziewczyną. Skok jednak nie pozwalał mu się zatrzymać – czuł, że ma przed sobą wielką szansę.

Choć o igrzyskach nie myślał ani przez chwilę. Jeszcze w 1966 roku był kompletnie nieznanym zawodnikiem. Uwagę kibiców zaczął przykuwać w kolejnym sezonie, gdy jego nowa technika po raz pierwszy zaczęła przynosić wymierne rezultaty. Nie na tyle dobre, by zaczął marzyć. – Nie sądziłem wtedy, że igrzyska w Meksyku w moim przypadku mogą być w ogóle brane pod uwagę. Skończyłem co prawda czwarty w zawodach NCAA [uniwersyteckich zawodach w USA – przyp. red.], ale rankingowo na świecie byłem mniej więcej 50. Nikt nie zwracał na mnie większej uwagi poza mediami i kilkoma organizatorami mityngów, którzy ściągali mnie ze względu na mój styl, nie wyniki – wspominał.

Wielokrotnie mówił, że nigdy nawet nie śnił o igrzyskach. Przez lata był przecież przeciętniakiem, patrzył na to wszystko realistycznie. Gdyby nie flop, do igrzysk brakowałoby mu pewnie dobre pół metra. Z nim jednak nagle zaczął się mieścić w krajowej czołówce. – Kiedy jako dziecko patrzyłem na igrzyska w telewizji, zrozumiałem, że one nie są dla mnie. Ale w 1968 roku miałem znakomity okres. Byłem młody, silny, miałem dobry program treningowy, bo mój trener znał się na rzeczy – mówił.

W tamtym sezonie po raz pierwszy przekroczył siedem stóp, czyli 213 centymetrów. To już był wynik, który przyciągał uwagę (rekord świata wynosił wówczas 2.28 m) i robił z niego kandydata na wyjazd do Meksyku. W lutym tamtego roku Dick pojawił się nawet na okładce miesięcznika „Track and Field News”. Coraz więcej osób uważnie go obserwowało i dowiadywało się o flopie.

Swoją drogą, to dobra okazja, by wyjaśnić, skąd w ogóle wzięła się ta nazwa. W języku angielskim „flop” jest przecież zwykle utożsamiany z porażką.

Wszystko wydarzyło się kilka lat wcześniej – Fosbury’ego zagadnął jeden z dziennikarzy, pytając go, jak on sam nazywa tę technikę. On odrzekł, że – zgodnie ze swoim analitycznym mózgiem przyszłego inżyniera – określiłby to mianem „back layout”. – Gość nawet tego nie zapisał. Pomyślałem sobie: „Okej, zanotowane”. Gdy zapytali mnie o to następnym razem, powiedziałem, że w moim domu nazywają to Flopem Fosbury’ego. Wszyscy z miejsca to zapisali – wspominał. Dodać tu jednak trzeba, że tego „flopa” nie wymyślił on. Wziął to z innej gazety, gdzie pod jego zdjęciem umieszczono podpis „Fosbury flops over the bar”.

Takie fotografie w prasie pojawiały się coraz częściej. Zwłaszcza po kwalifikacjach do igrzysk. Te były zresztą szczególne. Pierwszy (i ostatni) raz w historii zdecydowano w Stanach o ich powtórzeniu. Za pierwszym razem Fosbury dostał się do kadry jako trzeci ze skoczków. Szczęśliwy, wziął sobie krótką przerwę od obozu przygotowawczego, wrócił po kilku dniach. Czekała tam na niego notka na drzwiach, informująca, że wszyscy lekkoatleci muszą powtórzyć swoje próby.

Na szczęście cała nasza trójka, która dostała się wcześniej, miała wtedy swój świetny dzień – wspominał. A tego dnia zdecydowanie potrzebowali. Uzyskaną drugą szansę wykorzystać próbował John Hartfield, który skoczył 2.18 m. Fosbury, Ed Caruther i Reynaldo Brown poszybowali jednak o dwa centymetry wyżej. I to oni pojechali ostatecznie na igrzyska. Kolejnej dogrywki bowiem nie zarządzono. – Mój trener mówił mi potem, że to najlepszy skok, jaki w życiu oddałem – mówił Dick.

Na igrzyskach miał oddać jeszcze lepszy.

Najwyżej

Mimo że igrzyska w Meksyku miały być dla niego imprezą życia, niekoniecznie traktował je bardzo poważnie. Dzień przed zapaleniem znicza wybrał się na przykład na wycieczkę, o której nie poinformował trenera. I była to naprawdę ciekawa wyprawa.

Trzymałem się wtedy z kilkoma lekkoatletami, jednym był starszy ode mnie oszczepnik. Udało mu się przekonać kilka młodych dziewczyn, żeby wzięły swojego busa i pojechały z nami do piramid. Spędziliśmy tam noc, było też kilku pływaków, którzy startowali również na poprzednich igrzyskach. Ludzie rozpalili tam ognisko, gotowali zupę i krzyczeli: „Hej, Gringo! Chodź, zjedz trochę!”. Podzieliliśmy się jedzeniem i piliśmy piwo, a potem spaliśmy w busie albo w piramidach – właściwie to nie pamiętam. Następnego dnia złapał nas nieprawdopodobny korek, przez który ominęliśmy ceremonię otwarcia. Ale nie żałuję, tę noc będę pamiętać na zawsze – wspominał.

W przypadku wielu sportowców napisalibyśmy, że wtedy skończyła się już zabawa, a zaczęła ciężka praca, ale… u Fosbury’ego nie do końca tak było. Przed własnym startem wyszedł na trening tylko raz i akurat wtedy rozpętała się ulewa. Z tej jednak nawet się cieszył – mógł dzięki temu trenować w spokoju i samotności. Poza tym – czekał na zawody. Chciał pokazać wszystkim, że można skakać inaczej i odnieść sukces, nawet jeśli Walerij Brumel mówił w tamtym czasie, że ten styl to „aberracja”.

Przez kwalifikacje przeszedł spokojnie, choć poziom był wysoki. W finale wszystko miało rozstrzygnąć się między Amerykanami i zawodnikami ze Związku Radzieckiego. Inni raczej się nie liczyli. Fosbury, gdy wyszedł na rywalizację o medale, spotkał się ze standardową reakcją. Po jego pierwszym skoku wielu fanów było zdumionych, niektórzy się śmiali. Gdy jednak pokonywał kolejne wysokości, zamiast śmiechów, niósł się coraz głośniejszy szum. A on się tym nakręcał, czuł, że publika skupia na nim wzrok. Przed i po każdym skoku dawał sobie pod nosem krótką mowę motywacyjną. „Mogę to zrobić. Mogę to zrobić” powtarzał.

I to działało. Długo skakał bezbłędnie. Gdy po raz pierwszy zrzucił poprzeczkę, miał już zapewnione co najmniej srebro. Na wysokości 2.24 m zostali tylko on i Ed Caruthers. – Żaden z nas nie nigdy tyle nie skoczył. Ale walczyliśmy o złoto, wiedzieliśmy, że musimy spróbować. Zrzuciliśmy jednak po dwa razy. Ed skakał jako drugi, wiedziałem, że przy mojej trzeciej zrzutce, będzie mógł następnym skokiem zapewnić sobie złoto. Nie mogłem na to pozwolić – wspominał. Zmobilizował się więc, zebrał wszystkie siły i… oddał skok swojego życia. Mówił, że nigdy nie zapomni uczucia pustki pomiędzy jego ciałem a poprzeczką.

Ani tego, któremu dał się ponieść chwilę później – gdy Caruthers strącił poprzeczkę po raz trzeci. Wybuchł też tłum, który czuł, że to historyczny moment. Przecież człowiek, który dwa lata wcześniej nie istniał na światowej mapie skoku wzwyż, z którego wielu się śmiało, który był – w najlepszym razie – przeciętniakiem, właśnie zdobył olimpijskie złoto. – Pewnie kilku dzieciaków spróbuje skakać w ten sposób po mojej wygranej. Sam jednak nie do końca wiem, jak to robiłem. Nigdy też nie trenowałem pod igrzyska, trenowałem dla danej chwili. Nie spodziewałem się, że będę sportowcem olimpijskim – mówił Fosbury.

Przyznawał też wprost, że nie próbował zmienić swojej konkurencji. Nie spodziewał się, że jego technika stanie się wiodącą. Tymczasem ostatni mistrz olimpijski skaczący innym stylem, zdobył złoto cztery lata później, a 28 na 40 zawodników w konkursie skakało flopem. – Wystarczyło jedno pokolenie sportowców, by moja technika się przyjęła w pełni. Miałem szczęście, że udało mi się w tak wielkim stopniu przyłożyć się do rozwoju mojej konkurencji. Nie spodziewałem się tego jednak. Zresztą mnie akurat się udało, innym nie. Po latach dowiedzieliśmy się przecież, że przede mną były osoby, które tak skakały, ale nie wytrzymały i nie odniosły sukcesu – mówił.

I faktycznie, flop był stylem naturalnym. Fosbury trafił jednak w idealny moment – zmiany zeskoków na bezpieczniejsze – był uparty, nie przejmował się krytyką i pracował z trenerami, którzy starali się mu pomóc, nawet jeśli jego technika im się nie podobała. Inni nie mieli w sobie tyle wytrwałości. On miał.

Efekt zawisł na szyi Dicka w Meksyku. I był złoty.

Nie było powtórki

Jeszcze na igrzyskach Fosbury przyłączył się do słynnego protestu Tommiego Smitha i Johna Carlosa, którzy unieśli pięści (co było symbolem ruchu Black Power), stojąc na podium, przez co ucierpiała ich cała kariera. Dick zrobił to samo, choć najpierw poprzedził to znakiem pokoju, a potem „V” od „victory”, zwycięstwa. Nie oberwało mu się za to tak, jak jego kolegom z kadry, ale też miał mieć przez to nieco problemów, kompletnie mu zresztą niepotrzebnych. Bo i bez tego miał dość atencji.

Trudno było mi z tym wszystkim wytrzymać. Było tego za dużo. Pochodziłem z małego miasta, zrobiłem coś, co leżało poza moją wyobraźnią. Lubię uwagę, ale wtedy chciałem, żeby się skończyła – wspominał. Uciekł więc na moment z Mexico City, gdy odetchnął, był gotów zmierzyć się z mediami. I tak jednak okazało się, że wizyt, programów i wywiadów było dla niego zbyt dużo. Przez kilka kolejnych miesięcy pojawiał się wszędzie, wychodził ludziom nawet z lodówek. – Byłem wykończony mentalnie. Wypaliłem się od 10 miesięcy skakania w poprzednim roku. Uwagi też miałem dość. Ludzie postawili mnie na piedestale i nie pozwalali z niego zejść. A ja nie chciałem na nim stać. Otrzymałem swój medal i chciałem wrócić na ziemię – mówił.

Doszły też inne problemy. Na uniwersytecie wszyscy oczekiwali, że stanie się jednym z liderów lekkoatletycznej drużyny, co oznaczało, że miał też rozwiązywać konflikty i problemy, narastające wewnątrz ekipy. Tyle że jednym z pierwszych była sprawa związana z mocno obecnym wówczas w przestrzeni publicznej konfliktem rasowym, niełatwa do załagodzenia. W dodatku on był znany jako gość, który sprzyja czarnoskórym w walce o ich prawa, co niekoniecznie przysporzyło mu popularności. Tuż po igrzyskach otrzymał sporo listów z pogróżkami za poparcie dla protestu Smitha i Carlosa.

Jakby tego było mało – w końcu jego słabe oceny się na nim zemściły. Wyrzucono go z uczelni, zamiast tego miał pojechać do Wietnamu. Wykaraskał się z tego, bo przez problemy z plecami uznano go za niezdolnego do służby wojskowej. Pozwolono mu też wrócić na uniwersytet, ale pod warunkiem, że przez rok nie będzie skakać, a skupi się na nauce. Tak też zrobił, oceny poprawił, ale już nigdy nie skakał tak dobrze, jak w 1968 roku.

Na podstawie historii Fosbury’ego (choć mocno podkoloryzowanej) powstał teledysk do utworu „Broken Arrows”, który wyprodukował Avicii. 

Tuż po igrzyskach mówiono, że może nawet pobić rekord świata. Zresztą w Meksyku próbował trzykrotnie, nie udało się. Potem nie był nawet blisko, nie dostał się też na igrzyska w Monachium. Jego wielka kariera trwała tak naprawdę rok, może dwa, jeśli liczyć też sezon 1967, gdy zaczynał się pokazywać na coraz większych zawodach. Zamiast sportu skupił się więc na pracy, czymś musiał w końcu zarabiać na życie. A jako lekkoatleta był przecież amatorem, nie dostawał wynagrodzenia poza niewielkim stypendium.

Zorientowałem się, gdzie jest moje miejsce w świecie. Byłem sportowcem, który wyrastał nieco powyżej średniej, ale miał znakomity program treningowy i świetnych trenerów, którzy doprowadzili mnie na poziom elity – mówił po latach. I w sumie taka była prawda. Dick Fosbury – mimo złota olimpijskiego – nie przetrwałby w zbiorowej świadomości, gdyby nie jego styl skakania. Bez flopa byłby „tylko” kolejnym złotym medalistą, których w USA mają na pęczki.

Z flopem stał się pionierem. Gościem, który zapoczątkował rewolucję, dzięki której rekord świata wyśrubowano potem o 17 centymetrów. A to – choć on sam rekordowych skoków nie oddał – coś wielkiego.

SEBASTIAN WARZECHA

Fot. YouTube

Weszło
09.12.2021

Był snajper, nie ma snajpera. Emreli przyczyną czy ofiarą takiej gry Legii?

W październiku i listopadzie Mahir Emreli strzelił tylko jednego gola dla Legii Warszawa. Według współczynnika goli oczekiwanych – tych goli powinno być zdecydowanie więcej. Tak jak Azer wszedł z przytupem do zespołu mistrza Polski, tak teraz równie efektownie popadł w marazm z całym zespołem. A może jego nieskuteczność jest jednym z powodów tego, że skala […]
09.12.2021
niższe ligi
09.12.2021

Skrobacz: Ruch Chorzów musi się zimą wzmocnić, nasza kadra jest za wąska

Ruch Chorzów jeszcze latem 2019 roku nie był pewny, czy wystartuje w rozgrywkach III ligi. Teraz jako drugoligowy beniaminek bije się o czołowe lokaty i kończy jesień na najniższym stopniu podium. To wynik więcej niż dobry, choć pewnie nie każdy w pełni go doceni, skoro „Niebiescy” bardzo długo pozostawali bez porażki. Ostatnie tygodnie w ich […]
09.12.2021
Weszło
09.12.2021

Ostatni gwóźdź do trumny wbity. Barcelona ląduje w nowej erze

Nawet w najczarniejszych wizjach kibiców Barcelony trudno było o realia, w których Liga Mistrzów odjeżdża i mówi „pa pa!”. Ale to wydarzyło się naprawdę, ostatni gwóźdź do trumny został przybity. Po raz pierwszy od 21 lat „Duma Katalonii” kończy te rozgrywki w fazie grupowej, co dla wielu będzie pierwszym takim wydarzeniem za świadomego życia. To […]
09.12.2021
Weszło
09.12.2021

Mecz o wszystko, mimo wszystko

W Legii Warszawa dzieje się tak dużo, że zaskakująco często boisko schodzi na drugi plan. Tym bardziej, że jesienią mistrz Polski zwykle dostaje na nim w beret – właściwie stało się to już tak przewidywalne, że wszyscy do tego przywykli. Teraz też tematów gabinetowych i korytarzowych jest bez liku – medialne występy Dariusza Mioduskiego, objawienie […]
09.12.2021
Weszło
09.12.2021

Od Spartaka do Spartaka, czyli oczekiwanie na lepsze dni

Legia Warszawa z jednej strony świeżo po ukończeniu bardzo ważnej inwestycji w infrastrukturę, z drugiej – po okresie sporych piłkarskich rozczarowań. Gdzieś w powietrzu powiew dużych zmian, coraz częstsze rozmowy o tym, że pewna formuła się wyczerpała i czas na zupełnie nowe rozdanie. Do tego jeszcze te roszady na stanowiskach dyrektorskich, interesujące zwłaszcza w kwestii […]
09.12.2021
Prasówka
09.12.2021

PRASA. Czy Legia łamie prawo w kwestii Marka Papszuna?

Czwartkowa prasa skupia się rzecz jasna na meczu Legii Warszawa ze Spartakiem Moskwa. Mamy także rozmowy z Euzebiuszem Smolarkiem, Filipem Szymczakiem czy Januszem Kudybą. Ciekawą kwestię prawną porusza „Przegląd Sportowy” – czy Legia łamie przepisy rozmawiając z Markiem Papszunem? – Status kontraktowy trenerów reguluje Uchwała PZPN nr XII/189 z 12 grudnia 2014 roku. Artykuły 12 i […]
09.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
08.12.2021

Dublet Lewandowskiego i wygrana Atalanty? Prawie pięć stów ze 100 złotych

Dziś poznamy ostatnie rozstrzygnięcia w fazie grupowej Champions League. W niektórych grupach wiele rzeczy jest już jasnych, ale w niektórych los poszczególnych drużyn zostanie przyklepany dopiero wieczorem. A takie mecze to nie tylko okazja, by trochę się rozerwać, obserwując piłkarskie zmagania, ale też szansa, by coś zarobić. Dziś mamy dla was propozycję, dzięki której w […]
08.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
07.12.2021

Liga Mistrzów w Fuksiarzu. Czy ze 100 zrobimy blisko 500?

Ostatnie łowy były naprawdę udane. Sugerowany przez nas kupon był w pełni trafiony i jeśli ktoś nas posłuchał, to pomnożył stówę i zgarnął 356 złotych. Wtedy wszedł nam Raków, Legia i Liverpool, które wygenerowały łączny kurs 4,05. Dziś – jak się przekonacie – idziemy o krok dalej. Wchodzimy bowiem w ostatnią kolejkę Ligi Mistrzów, a […]
07.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
03.12.2021

Sprawdźmy, postawmy: Lens powalczy z PSG, Haaland zmierzy się z „Lewym”

Jak co piątek zapraszamy was na kolejny odcinek cyklu „Sprawdźmy, postawmy”. Przejrzeliśmy weekendową ofertę naszych kumpli z Fuksiarza i zmontowaliśmy z myślą o was przykładowy kupon. Jest kilka obiecujących okazji. Tradycyjnie unikamy typowania na nos – szukamy raczej pewnych tendencji, serii, prawidłowości i właśnie w nich upatrujemy szans na zarobek. RC LENS – PARIS SAINT-GERMAIN: […]
03.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
01.12.2021

Postaw stówkę na Raków, Legię i Liverpool i zgarnij ponad 350 złotych

Mecze w środku tygodnia – zwyczajowo, Liga Mistrzów. Dzisiaj jest jednak inaczej. Dzisiaj gra kilka europejskich lig, dzisiaj mamy Puchar Polski. A to zawsze jest dobra okazja do tego, by ograć bukmachera. My postaramy się wam w tym pomóc – przygotowaliśmy trzy zdarzenia, które wyglądają naprawdę sensownie. Skupiamy się na naszym polskim poletku – Fuksiarz […]
01.12.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
25.11.2021

Legia strzeli, ale przegra. Ile można zarobić na takim scenariuszu?

Entuzjazm związany z grą Legii Warszawa w Lidze Europy z wiadomych względów trochę uleciał, choć ciągle warto go jeszcze wykrzesać. Wyniki w grupie, do której trafił polski zespół, układają się w ten sposób, że wciąż zdarzyć może się naprawdę wiele, o ile oczywiście mistrz Polski postanowi zrobić sobie jakiś urlop od przegrywania. Dziś rywalem ekipy […]
25.11.2021
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
23.11.2021

Postaw stówę na faworytów, zgarnij trzy i pół. Albo odzyskaj połowę

Faza grupowa Ligi Mistrzów wchodzi w kluczowy okres – niebawem dowiemy się, kto będzie grał w Champions League również na wiosnę. A gdy margines na ewentualne błędy jest coraz mniejszy, warto spojrzeć na mecze również pod kątem potencjalnego zarobku. Dzisiaj wraz z Fuksiarzem przygotowaliśmy, przynajmniej tak nam się wydaje, dość bezpieczną propozycję. A 341 złotych […]
23.11.2021
Inne sporty
08.12.2021

Tiger Woods powraca. Zagra… z synem

Mimo upływu lat Tiger Woods pozostaje najsłynniejszym golfistą świata oraz sportową ikoną. Na początku tego roku jego kariera stanęła jednak pod znakiem zapytania. Wypadek samochodowy mógł odebrać mu władze w nogach. Na całe szczęście – Amerykanin wyzdrowiał szybciej, niż ktokolwiek zakładał. Za niecałe dwa tygodnie znowu będzie zaliczał dołki. Tym razem z synem. W ramach […]
08.12.2021
Inne sporty
08.12.2021

Pandemia znowu psuje plany. Zagrozi igrzyskom?

Po letnich miesiącach, w których udało się przeprowadzić sprawnie wielkie imprezy, mogło się wydawać, że pandemia nie będzie już stanowić większego zagrożenia dla świata sportu. Ale niestety – problem cały czas istnieje, a nowym wrogiem stał się „Omikron”. Słyszymy o odwołanych zawodach, pozytywnych wynikach testów u poszczególnych zawodników, pustych trybunach. Do najgorszego – czyli ewentualnego […]
08.12.2021
Piłka ręczna
07.12.2021

Wygrana i awans, ale bez zachwytów. Polki pokonały Kamerun

Absolutnym minimum, jakie zakładaliśmy przed turniejem, był awans reprezentacji Polski do drugiej fazy mistrzostw świata w piłce ręcznej kobiet. Awans, do którego wystarczyło wygrać z Kamerunkami, ewidentnie najsłabszą ekipą w grupie. To naszym zawodniczkom zrobić się udało. Styl zwycięstwa – choć wysokiego (33:19) – nadal jednak pozostawia trochę do życzenia. Bo Polki mogły pokusić się […]
07.12.2021
Inne sporty
07.12.2021

Zmiany u Igi Świątek. Dlaczego Polka ma nowego trenera?

Pracowali razem przez pięć i pół roku. Doszli od turniejów juniorskich na sam szczyt, gdy Iga Świątek wygrała Roland Garros, a Piotr Sierzputowski został wybrany trenerem roku przez WTA. Ten sezon był już jednak inny – choć dobry, to jednak dało się odczuć, że nie wszystko układało się idealnie. Rozstanie tego duetu i tak było […]
07.12.2021
Skoki
06.12.2021

Jak zbudować skocznię narciarską? Czyli wszystko, co musicie wiedzieć o arenach zmagań skoków

Obiekty, na których rozgrywają się zawody najpopularniejszego sportu zimowego w Polsce, zwykle położone są w pięknych miejscach, co w połączeniu z ich ciekawą konstrukcją tworzy obrazek jak z widokówki. Wśród fanów wzbudzają zarówno ciekawość, jak i… strach. Bo chyba każdy z nas, oglądając skoki, choć raz zadał sobie pytanie jak to jest siedzieć tam, na […]
06.12.2021
Inne sporty
05.12.2021

Co tam się działo! Hamilton wygrał szalony wyścig i zrównał się z Verstappenem

To był wyścig, który przejdzie do historii. Taki, który przyniesie niezliczone ilości materiału do późniejszych analiz i taki, który trudno jest opisać w kilku zdaniach. Lewis Hamilton i Mercedes mieli wszystko po swojej stronie. Po olbrzymim zamieszaniu, dwóch czerwonych flagach i świetnym restarcie w wykonaniu Maxa Verstappena, siedmiokrotny mistrz świata znalazł się jednak w sytuacji, […]
05.12.2021
Inne sporty
08.12.2021

Tiger Woods powraca. Zagra… z synem

Mimo upływu lat Tiger Woods pozostaje najsłynniejszym golfistą świata oraz sportową ikoną. Na początku tego roku jego kariera stanęła jednak pod znakiem zapytania. Wypadek samochodowy mógł odebrać mu władze w nogach. Na całe szczęście – Amerykanin wyzdrowiał szybciej, niż ktokolwiek zakładał. Za niecałe dwa tygodnie znowu będzie zaliczał dołki. Tym razem z synem. W ramach […]
08.12.2021
Inne sporty
26.11.2021

Przewodniczący komitetu organizacyjnego igrzysk w Rio skazany za korupcję!

Kiedyś był ważną postacią w Międzynarodowym Komitecie Olimpijskim. To on stał za sukcesem igrzysk w Rio de Janeiro. Był przewodniczącym komitetu organizacyjnego i dbał o to, by brazylijskie igrzyska stały się niezapomniane dla fanów i sportowców. Teraz jednak Carlos Arthur Nuzman został skazany na 30 lat więzienia za korupcję, działalność kryminalną, pranie pieniędzy i przestępstwa […]
26.11.2021
Inne sporty
25.11.2021

Valentino Rossi. Sześć twarzy włoskiego mistrza MotoGP

Przez 26 lat pozostawał jednym z najlepszych i najbardziej ekscytujących zawodników do oglądania. Na motocyklu jeździł tak, że podziwiano go na całym świecie. Był właściwie jedynym zawodnikiem, który wyrósł poza tor, stał się gwiazdą równą najlepszym kierowcom Formuły 1 czy tenisistom. Ci zresztą też go podziwiali. Jego styl. Jego osiągnięcia. Jego małe wariactwa. Przede wszystkim […]
25.11.2021
Inne sporty
22.11.2021

Minęło 45 lat, a Rocky wciąż inspiruje. O filmie, który stał się fenomenem

Sylvester Stallone nie mógł się spodziewać, że stanie się gwiazdą. W teorii nie miał na to żadnych zadatków. Grał kiepsko, z powodu paraliżu części twarzy mówił w taki sposób, że nawet Arnold Schwarzenegger rzucił mu kiedyś: „Sly, masz akcent”. Wystarczył jednak jeden scenariusz, jedna rola, jeden film. Kiedy pojawił się „Rocky”, Stallone stał się wielki. […]
22.11.2021
Inne sporty
18.11.2021

Potęga pokonana. Vive wygrywa z Barceloną na jej terenie!

FC Barcelona to potęga piłki ręcznej. Dziesięciokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów. Obrońca tytułu. FC Barcelona nie przegrała u siebie w tych rozgrywkach od grudnia 2015 roku. Wtedy do Palau Blaugrana przyjechało Vive Kielce. Wygrało wówczas z Katalończykami po raz pierwszy w historii. Dziś, po niemal sześciu latach, kielczanie znowu zawitali w hali Dumy Katalonii. I znowu […]
18.11.2021
Inne
13.11.2021

Zbigniew Bródka na podium Pucharu Świata!

Dziś byliśmy świadkami jednego z najbardziej spektakularnych sportowych powrotów w Polsce w ostatnich latach. 37-letni Zbigniew Bródka, który jakiś czas temu wznowił karierę panczenisty, wywalczył brązowy medal Pucharu Świata w wyścigu masowym! Dwa lata temu Polak powiedział „pas”. Podczas mistrzostw świata w 2019 roku, rozgrywanych w niemieckim Inzell, na swoim koronnym dystansie 1500 metrów zajął […]
13.11.2021
Piłka ręczna
07.12.2021

Wygrana i awans, ale bez zachwytów. Polki pokonały Kamerun

Absolutnym minimum, jakie zakładaliśmy przed turniejem, był awans reprezentacji Polski do drugiej fazy mistrzostw świata w piłce ręcznej kobiet. Awans, do którego wystarczyło wygrać z Kamerunkami, ewidentnie najsłabszą ekipą w grupie. To naszym zawodniczkom zrobić się udało. Styl zwycięstwa – choć wysokiego (33:19) – nadal jednak pozostawia trochę do życzenia. Bo Polki mogły pokusić się […]
07.12.2021
Inne sporty
07.12.2021

Zmiany u Igi Świątek. Dlaczego Polka ma nowego trenera?

Pracowali razem przez pięć i pół roku. Doszli od turniejów juniorskich na sam szczyt, gdy Iga Świątek wygrała Roland Garros, a Piotr Sierzputowski został wybrany trenerem roku przez WTA. Ten sezon był już jednak inny – choć dobry, to jednak dało się odczuć, że nie wszystko układało się idealnie. Rozstanie tego duetu i tak było […]
07.12.2021
Skoki
04.12.2021

Po pierwszej serii było świetnie. Po drugiej? Szkoda gadać. Loteria w Wiśle

Po raz pierwszy w historii zawodów drużynowych Pucharu Świata w Wiśle na podium nie stanęli reprezentanci Polski. I to mimo tego, że po pięciu z ośmiu skoków prowadzili w konkursie. Potem przyszedł jednak gorszy skok Andrzeja Stękały, beznadziejna próba Dawida Kubackiego, a Kamil Stoch skoczył co najwyżej poprawnie, choć i tak zdołał nas wyprowadzić na […]
04.12.2021
Skoki
04.12.2021

Toni Nieminen. Genialny dzieciak, który nie udźwignął własnego sukcesu

Toni Nieminen był największą sensacją sezonu 1991/92. Ledwie szesnastoletni skoczek wygrał wszystko, co tylko było do wygrania. Najlepszy okazał się w Turnieju Czterech Skoczni, Pucharze Świata i na igrzyskach olimpijskich. A potem spadł ze szczytu równie szybko, jak na niego wszedł. Pojawiły się problemy z formą, alkoholem i własnymi myślami. Choć wciąż miał przebłyski, nie […]
04.12.2021
Inne sporty
04.12.2021

Iga Świątek zakończyła współpracę z trenerem Sierzputowskim

Iga Świątek ogłosiła za pośrednictwem mediów społecznościowych, że zdecydowała się zakończyć współpracę z trenerem Piotrem Sierzputowskim. Z byłym już szkoleniowcem pracowała od ponad pięciu lat, to pod jego opieką wygrała juniorski Wimbledon, seniorski Roland Garros i wspięła się na czwarte miejsce w rankingu WTA. – Ta zmiana nie jest łatwa i decyzja też nie była – […]
04.12.2021
Piłka ręczna
03.12.2021

Polki pokonane przez Serbię i… własne błędy

Momentami wydawało się, że Polki odrobią straty. Momentami nasza gra w defensywie wyglądała znakomicie, a i z przodu radziliśmy sobie całkiem dobrze, świetnie kontrując rywalki. Momentami. A momenty to za mało, gdy chce się wygrać z taką reprezentacją jak Serbia. Na rozpoczęcie mistrzostw świata w piłce ręcznej kobiet nasze zawodniczki przegrały 21:25, choć trudno oprzeć […]
03.12.2021
Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Roomcajs
Roomcajs
1 miesiąc temu

O takie teksty nic nie robiłem! Dzięki:)

Fidel
Fidel
1 miesiąc temu

Fajny tekst, ciekawy temat. Dobrze się czytało. Oczywiście musze się jednak przyczepić. Mianowicie chodzi o zdanie: „Bo i bez tego miał dość atencji.” Może jestem wyczulony na błędne stosowanie tego słowa ale trochę oczy bolą.

Flint
Flint
1 miesiąc temu

Podobna sprawa była ze stylem „V” w skokach

Maciek
Maciek
1 miesiąc temu

Tak duży artykuł o lekkiej atletyce na Weszło

Weszło
09.12.2021

Był snajper, nie ma snajpera. Emreli przyczyną czy ofiarą takiej gry Legii?

W październiku i listopadzie Mahir Emreli strzelił tylko jednego gola dla Legii Warszawa. Według współczynnika goli oczekiwanych – tych goli powinno być zdecydowanie więcej. Tak jak Azer wszedł z przytupem do zespołu mistrza Polski, tak teraz równie efektownie popadł w marazm z całym zespołem. A może jego nieskuteczność jest jednym z powodów tego, że skala […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Benatia ogłosił koniec kariery

Z piłkarskiej sceny postanowił zejść kolejny utytułowany zawodnik. Dziś za pośrednictwem Instagrama zakończenie kariery w wieku 34 lat ogłosił Medhi Benatia.  Marokańczyk w tym sezonie reprezentował barwy ekipy Fatih Karagumruk. W Turcji wystąpił w sześciu meczach ligowych, po raz ostatni na boisku widziany był nieco ponad miesiąc temu. Wcześniej Benatia był zawodnikiem Al-Duhail SC, z którym […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Górnik Polkowice z nowym szkoleniowcem

Górnik Polkowice jesienią boleśnie przekonał się o tym, że przeskok z II ligi do I może być bolesny. Beniaminek po dwudziestu rozegranych meczach ma na koncie tylko jedno zwycięstwo (i aż dziesięć remisów). Wiosną będzie próbował poprawić swoją sytuację z nowym trenerem za sterami.  Pracę w Polkowicach niecały tydzień temu stracił Paweł Barylski. Do zwolnienia […]
09.12.2021
niższe ligi
09.12.2021

Skrobacz: Ruch Chorzów musi się zimą wzmocnić, nasza kadra jest za wąska

Ruch Chorzów jeszcze latem 2019 roku nie był pewny, czy wystartuje w rozgrywkach III ligi. Teraz jako drugoligowy beniaminek bije się o czołowe lokaty i kończy jesień na najniższym stopniu podium. To wynik więcej niż dobry, choć pewnie nie każdy w pełni go doceni, skoro „Niebiescy” bardzo długo pozostawali bez porażki. Ostatnie tygodnie w ich […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Przybył posędziuje Lechowi (obsada)

Polski Związek Piłki Nożnej opublikował obsadę sędziowską na mecze 18. kolejki Ekstraklasy. Najciekawiej zapowiadające się starcie pomiędzy Radomiakiem Radom a Lechem Poznań poprowadzi Jarosław Przybył.  W ostatniej kolejce arbiter ten nie przekonał w starciu Cracovii z Legią Warszawa. Po dłuższej przerwie do gwizdania w meczu najwyższej klasy rozgrywkowej wróci też Sebastian Jarzębak, który nie występował […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Luka Zahović z tytułem Piłkarz Miesiąca

Ekstraklasa opublikowała wyniki głosowania na najlepszego piłkarza w lidze w listopadzie. Nagroda wylądowała w rękach Luki Zahovicia z Pogoni Szczecin.  Napastnik Portowców w ostatnich tygodniach wreszcie zaczął grać na miarę oczekiwań, które mieli w stosunku do niego ludzie w Szczecinie, gdy decydowali się na transfer. W listopadzie strzelał bramki Śląskowi Wrocław i Lechi Gdańsk. To […]
09.12.2021
Weszło
09.12.2021

Ostatni gwóźdź do trumny wbity. Barcelona ląduje w nowej erze

Nawet w najczarniejszych wizjach kibiców Barcelony trudno było o realia, w których Liga Mistrzów odjeżdża i mówi „pa pa!”. Ale to wydarzyło się naprawdę, ostatni gwóźdź do trumny został przybity. Po raz pierwszy od 21 lat „Duma Katalonii” kończy te rozgrywki w fazie grupowej, co dla wielu będzie pierwszym takim wydarzeniem za świadomego życia. To […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Lipsk ma nowego trenera

W niedzielę Red Bull Lipsk zwolnił z funkcji trenera dotychczasowego szkoleniowca – Jesse Marsch miał być postacią, która wzniesie osierocony przez Juliana Nagelsmanna zespół na jeszcze wyższy poziom, a okazał się kompletnym niewypałem. Dziś przedstawiono nowego trenera.  Został nim Domenico Tedesco. 36-latek ostatnio prowadził, przez niecałe dwa sezony, ekipę Spartaka Moskwa. Wcześniej pracował w Schalke […]
09.12.2021
Weszło
09.12.2021

Mecz o wszystko, mimo wszystko

W Legii Warszawa dzieje się tak dużo, że zaskakująco często boisko schodzi na drugi plan. Tym bardziej, że jesienią mistrz Polski zwykle dostaje na nim w beret – właściwie stało się to już tak przewidywalne, że wszyscy do tego przywykli. Teraz też tematów gabinetowych i korytarzowych jest bez liku – medialne występy Dariusza Mioduskiego, objawienie […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Michniewicz: Były oferty z reprezentacji Dominikany i z Cypru, ale odmówiłem

Czesław Michniewicz przed dzisiejszym starciem Legii Warszawa ze Spartakiem Moskwa porozmawiał z matchtv.ru. Były trener mistrza Polski między innymi odniósł się do przyczyn swojego zwolnienia, skomentował formę dzisiejszego rywala Wojskowych, a także wypowiedział się na temat swojej przyszłości.  – Graliśmy dobrze w europejskich rozgrywkach, ale w Ekstraklasie był duży problem. Nie mieliśmy wystarczającej liczby zawodników, […]
09.12.2021
Weszło
09.12.2021

Od Spartaka do Spartaka, czyli oczekiwanie na lepsze dni

Legia Warszawa z jednej strony świeżo po ukończeniu bardzo ważnej inwestycji w infrastrukturę, z drugiej – po okresie sporych piłkarskich rozczarowań. Gdzieś w powietrzu powiew dużych zmian, coraz częstsze rozmowy o tym, że pewna formuła się wyczerpała i czas na zupełnie nowe rozdanie. Do tego jeszcze te roszady na stanowiskach dyrektorskich, interesujące zwłaszcza w kwestii […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Fiorentina finalizuje transfer reprezentanta Francji

Jonathan Ikone ma niebawem zamienić Ligue 1 na Serie A. Według Fabrizio Romano w ciągu kilku dni zawodnik Lille przeniesie się do Fiorentiny.  To kolejny z architektów mistrzostwa Francji dla drużyny z północnej części kraju, który ma trafić do Italii. Latem tę samą drogę przebył bramkarz Mike Maignan, który wylądował w Milanie. Według Romano Ikone […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Fornalik: Nasza forma jest niewiadomą

Piast Gliwice wraca do gry po przerwie spowodowanej wykryciem w drużynie wielu przypadków koronawirusa. Z tej przyczyny trzeba było przełożyć mecze gliwiczan z Górnikiem Zabrze (PP) i Radomiakiem Radom, ale już jutrzejsze starcie z Rakowem Częstochowa odbędzie się zgodnie z planem. Waldemar Fornalik przed tą rywalizacją przyznaje, że trudno powiedzieć, jak jego drużyna zareaguje na […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Widzew rezygnuje z pięciu piłkarzy

Widzew Łódź oficjalnie ogłosił listę zawodników, którym dał wolną rękę przy szukaniu nowego pracodawcy. Nie brakuje na niej sporych nazwisk.  Wśród zawodników, z którymi pion sportowy łódzkiego klubu nie wiąże przyszłości, znaleźli się: Paweł Tomczyk, Abdul-Aziz Tetteh, Patryk Mucha, Michał Grudniewski, Filip Becht. Największy wkład w wyniki Widzewa w rundzie jesiennej mieli były napastnik Lecha […]
09.12.2021
Suche Info
09.12.2021

Boca Juniors z Pucharem Argentyny

Słynny argentyński zespół Boca Juniors dołożył do swej kolekcji kolejne trofeum. Tym razem do gabloty Los Xeneizes trafił Puchar Argentyny.  Rozegrany w nocy czasu polskiego finał rozstrzygnięty został dopiero w serii rzutów karnych. W nim piłkarze Boca Juniors wykonywali jedenastki lepiej niż ekipa Talleres Cordoba. Na początku drugiej serii strzał Hectora Fertoliego został obroniony przez Agustina […]
09.12.2021
Prasówka
09.12.2021

PRASA. Czy Legia łamie prawo w kwestii Marka Papszuna?

Czwartkowa prasa skupia się rzecz jasna na meczu Legii Warszawa ze Spartakiem Moskwa. Mamy także rozmowy z Euzebiuszem Smolarkiem, Filipem Szymczakiem czy Januszem Kudybą. Ciekawą kwestię prawną porusza „Przegląd Sportowy” – czy Legia łamie przepisy rozmawiając z Markiem Papszunem? – Status kontraktowy trenerów reguluje Uchwała PZPN nr XII/189 z 12 grudnia 2014 roku. Artykuły 12 i […]
09.12.2021
Weszło
08.12.2021

Młode chłopaki z Manchesteru zremisowały z Young Boys z Berna

Jesteś kozakiem, który śledzi każdy mecz Manchesteru United i wie wszystko o drużynie z Old Trafford? Nie można zagiąć cię żadnym pytaniem z tematyki Czerwonych Diabłów? To wymień zawodników z ławki rezerwowych swojego ulubionego zespołu z dzisiejszego meczu. Bo nie wymienisz. Hardley, Iqbal, Kovar, Mengi, Savage, Shoretire i Heaton. To nie ławka Szwajcarów, to ławka […]
08.12.2021
Weszło
08.12.2021

Niegościnny Bayern skazuje Barcelonę na Ligę Europy

Jakiś czas temu Xavi stwierdził, że kiedyś Bayern Monachium chciał grać  jak Barcelona, a teraz to Dumie Katalonii powinno zależeć na nawiązaniu do poziomu Bawarczyków. Trafna diagnoza jak w mordę strzelił. Śledząc wydarzenia boiskowe, można się było zastanawiać, który zespół jest z Hiszpanii, a który z Niemiec, bo ewidentnie świat stereotypów został przewrócony do góry […]
08.12.2021