W trwającym sezonie praktycznie nie było kolejki Ekstraklasy, która odbyła się bez wielkich kontrowersji związanych z decyzjami sędziów. Nie raz chodziło o dyktowanie fauli za zagrania ręką i jak bumerang wracała dyskusja o naturalnym ułożeniu ciała czy wcześniejszego odbicia piłki od innej części ciała zawodnika. Teraz jeden z arbitrów zapowiada rewolucyjną zmianę, która przynajmniej częściowo zmniejszy pole do interpretacji.
Damian Sylwestrzak w rozmowie z Kacprem Tomczykiem z TVP Sport przekazał, w jakim elemencie dojdzie do zmiany w przepisach w rundzie wiosennej w Ekstraklasie. To efekt rozmów wewnątrz środowiska sędziów. Arbitrzy podobnie jak wiele polskich zespołów do wznowienia rozgrywek przygotowują się na zgrupowaniu w Turcji.
– Przypomnieliśmy sobie kryteria i to, że najważniejszym czynnikiem, decydującym o przewinieniu jest pozycja ręki w momencie kontaktu. Natomiast jest jedna zmiana, którą można nazwać rewolucyjną, jeśli chodzi o taki odbiór w świecie medialnym czy w świecie zawodników. To znaczy, kiedy piłkarz w momencie strzału decyduje się na blok, ale wykonuje to poprzez wślizg czy rzuca się, to dotychczas panowało takie przekonanie, że jeśli wcześniej odbił piłkę ciałem, a później trafiła go w rękę to nie jest to przewinieniem – zaczął tłumaczyć arbiter.
Sylwestrzak poinformował o zmianie w Ekstraklasie. Piłkarze będą musieli uważać
Damian Sylwestrzak dodał, że od rundy wiosennej piłka odbita od nienaturalnie ręki będzie skutkowała odgwizdaniem przewinienia, nawet jeśli wcześniej odbiła się od innej części ciała danego zawodnika.
– My rozmawialiśmy o tym i idąc śladem UEFY, że jeżeli zawodnik ma nienaturalnie ułożoną rękę to nawet jeśli wcześniej jakkolwiek ją podbije to i tak będzie to przewinienie właśnie ze względu na ułożenie tej ręki. Myślę, że to dla nas najważniejszy temat i żeby przejść z tym do mediów.
❗️W rundzie wiosennej szykuje nam się jedna rewolucyjna zmiana dotycząca zagrania piłki ręką w polu karnym, o której poniżej mówi Damian Sylwestrzak. Cala rozmowa niebawem na @sport_tvppl. #Belek pic.twitter.com/u53wLcTERN
— Kacper Tomczyk (@kac_tomczyk) January 20, 2026
Można uznać, że wprowadzenie takiej zmiany jest efektem wielu głosów krytyki, dotyczące nielogicznych przepisów. Dotychczas piłkarz mógł sobie pozwolić na błąd techniczny, przez który sam trafiał się w rękę i to w żaden sposób nie było karane. Z drugiej strony sędziowie przewinienia za zagrania ręką często odgwizdywali w sytuacjach mocno przypadkowych, gdy zawodnik nawet nie zrobił żadnego ruchu ręką w stronę zmiany toru lotu piłki.
W jaki sposób decyzja o zmianie kontrowersyjnego przepisu wpłynie na rozgrywkę? Będziemy mogli się o tym przekonać się już na przełomie stycznia i lutego. To właśnie wtedy drużyny Ekstraklasy wracają do zmagań o punkty. Pierwszym meczem o stawkę w tym roku będzie starcie Zagłębia Lubin z GKS-em Katowice.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Pogoń Szczecin ma krótką listę celów transferów. Roszada na jednej pozycji
-
Radomiak w Portugalii rozbijał słabeuszy. Luquinhas gotowy na ligę
Fot. Newspix