W 2024 roku zakończył karierę z powodu śmierci taty. Jak później mówił, nie miał wtedy siły na grę. Po niemal dwóch latach wrócił z emerytury, bo chciał dla swojego ojca awansować na mundial. W macierzystym klubie przygotowywał się do marcowych barażów. Nie został jednak na nie powołany. Mowa o największej legendzie w historii tej reprezentacji.
Powrót na mundial po wielu latach?
Boliwia jest dwa kroki od pierwszego występu na mistrzostwach świata w XXI wieku. Historia zatoczyłaby koło, bo to właśnie w Stanach Zjednoczonych Boliwijczycy ostatni raz wystąpili na mundialu. W strefie CONMEBOL trudniej zresztą teraz nie dostać się na mistrzostwa świata. Na mundial jedzie sześć z dziesięciu drużyn, a zespół z siódmego miejsca gra w interkontynentalnych barażach. Boliwia w półfinale zmierzy się z Surinamem, a w finale ma zagrać z Irakiem. „Ma”, bo ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie udział Iraku jest zagrożony.
Irak nie dotrze na baraże? Selekcjoner z apelem do FIFA
Legenda pominięta na baraże
Półfinał z Surinamem Boliwijczycy rozegrają 26 marca w Meksyku. Jedenaście dni wcześniej odbędą jeszcze próbę generalną przed barażami – podejmą Trynidad i Tobago. Selekcjoner La Verde, Oscar Villegas, w ostatnich godzinach ogłosił listę uczestników marcowego zgrupowania. Wśród powołanych nie ma największej legendy w historii reprezentacji Boliwii, która specjalnie wznowiła karierę, aby powalczyć o mundial. Mowa o Marcelo Martinsie, który awansem na turniej chciał uczcić pamięć swojego zmarłego ojca.
Martins to rekordzista pod względem liczby występów dla reprezentacji Boliwii. Narodowe barwy założył aż 108 razy. Poza nim jeszcze tylko Ronaldowi Raldesowi udało się przynajmniej 100 razy zagrać dla Boliwii. Martins jest również najlepszym strzelcem w historii tej reprezentacji. W ciągu 16 lat zdobył dla La Verde 31 bramek. Przez ostatnie trzy lata gry w kadrze był też jej etatowym kapitanem. Pierwszy raz dla Boliwii zagrał we wrześniu 2007 roku. Co ciekawe, jeszcze w tym samym roku występował w kadrze Brazylii U20. Z tego kraju pochodził jego ojciec.
🤔🏹¿Y EL FLECHEIRO?
La selección de Bolivia comandada por el DT Óscar Villegas, ya lanzó su lista de convocados de cara al repechaje mundialista frente a Trinidad y Tobago y Surinam.
La gran noticia, es la ausencia del historico delantero Marcelo Moreno Martins, quién a sus 38… pic.twitter.com/VxnIqgQpYw
— Hechos Pelota (@HechosPelota) March 9, 2026
Wrócił dla zmarłego ojca
Śmierć jego taty sprawiła, że w 2024 roku zdecydował się odwiesić buty na kołek w wieku 36 lat. Karierę miał zakończyć w barwach Cruzeiro, dla którego zaliczył najwięcej występów. To zresztą najlepszy zagraniczny strzelec w historii tego klubu – w 139 meczach dla Lisów strzelił 57 goli. To z Cruzeiro trafił do Europy. W swoim pierwszym sezonie na Starym Kontynencie wygrał z Szachtarem Donieck Puchar UEFA. Po zdobyciu tego trofeum przeniósł się do Werderu, który Szachtar pokonał w finale. Wciąż pozostaje jedynym boliwijskim piłkarzem w historii Bundesligi.
W lutym 2026 roku, niemal dwa lata od ogłoszenia emerytury jako piłkarz Cruzeiro, zdecydował się wznowić karierę. Dołączył do grającego na najwyższym szczeblu Oriente Petrolero. W barwach klubu z Santa Cruz pochodzący z tego miasta Martins zaczynał swoją przygodę z piłką. Wrócił, bo chciał przygotować się fizycznie przed barażami, które Boliwia zapewniła sobie w listopadzie 2025 roku.
– Zrezygnowałem z piłki nożnej, bo zmarł mój ojciec, nie miałem na to siły. Teraz chcę dla niego awansować na mundial – mówił podczas prezentacji.
🇧🇴 A los 38 años, Marcelo Moreno Martins volvió del retiro, fichó por Oriente Petrolero con un objetivo claro:
✨️ „Deje el fútbol porque mi padre falleció, no tenía fuerzas. Ahora quiero regalarle la clasificación al Mundial”.pic.twitter.com/ZoQlfJ5WAN
— Samuel Vargas (@SVargasOK) February 16, 2026
Do marcowego zgrupowania Boliwia przystępuje w najgorszej formie wśród uczestników baraży. W sześciu ostatnich meczach nie wygrała ani razu, a przegrała aż pięciokrotnie. Po raz ostatni wygrała w październiku 2025 roku – 1:0 w sparingu z debiutującą na mundialu Jordanią.
CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Jovicević wróci do ukraińskiego klubu? „Trwają dyskusje”
- Były gracz Wisły dożywotnio zdyskwalifikowany! Obstawiał mecze
- Polski pomocnik na celowniku szkockiego giganta
fot. screen YouTube