Były piłkarz Porto wskazał, co czeka Pietuszewskiego. „To forma ochrony”

Aleksander Rachwał

11 stycznia 2026, 21:41 • 2 min czytania 5

W środę FC Porto oficjalnie potwierdziło transfer Oskara Pietuszewskiego z Jagiellonii, kończąc tym samym najgłośniejszą sagę transferową tej zimy w Polsce. Czy to oznacza, że już wkrótce będziemy regularnie oglądać 17-letniego skrzydłowego w pierwszej drużynie Smoków? Maniche, były piłkarz Porto, który wygrał z tą drużyną Ligę Mistrzów w 2004 roku, uważa, że w tej kwestii należy uzbroić się w cierpliwość.

Były piłkarz Porto wskazał, co czeka Pietuszewskiego. „To forma ochrony”
Reklama

Taka jest polityka FC Porto. Bardzo młody zawodnik trafia zazwyczaj do rezerw, czyli ekipy B, aby mógł się najpierw ograć w nowym klubie – stwierdził Portugalczyk w rozmowie z PAP.

Pietuszewski będzie musiał poczekać na szansę w Porto? „Ma przed sobą dużo czasu”

Barw FC Porto od początku obecnego sezonu bronią już dwaj Polacy – Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Duet naszych stoperów przychodził jednak do klubu, by z miejsca stanowić o sile wyjściowego składu, Pietuszewski to natomiast inwestycja w przyszłość. Maniche podkreślił, że przy obecnej konkurencji w składzie, młody zawodnik nie mógłby liczyć na grę.

Reklama

W tym sezonie FC Porto ma bardzo dobrze obstawione skrzydła, czyli pozycję, na której gra Pietuszewski. Z prawej strony występuje Hiszpan Borja Sainz, zaś z drugiej Brazylijczyk Pepe. Polak nie jest w stanie dziś zająć ich miejsca – zauważył dwukrotny mistrz Portugalii.

Były piłkarz zaznaczył przy tym, że zbieranie doświadczenia w zespole rezerw ma pomóc młodzieżowemu reprezentantowi Polski w rozwoju.

Ten chłopak ma przed sobą dużo czasu. Trafił do FC Porto, aby się uczyć i stać lepszym graczem. Pośpiech w przypadku nastoletnich zawodników nie jest wskazany. Jeśli tak młody piłkarz przesuwany jest do rezerw, to jest to jakaś forma ochrony – uważa Maniche.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

5 komentarzy

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Hiszpania

Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa

Braian Wilma
1
Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa
Reklama

Piłka nożna

Hiszpania

Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa

Braian Wilma
1
Lewandowski z golem w El Clasico. Tak oceniła go hiszpańska prasa
Reklama
Reklama