Dele Alli wrócił do treningów. Pomocna dłoń od byłego klubu

Marcin Ziółkowski

05 marca 2026, 18:14 • 3 min czytania 4

Reklama
Dele Alli wrócił do treningów. Pomocna dłoń od byłego klubu

Wydawało się, że jego potencjał sięga absolutnie najwyższego poziomu. Pod wodzą Mauricio Pochettino był jednym z najlepszych piłkarzy Premier League. To już jednak dość odległa przeszłość, jeśli uświadomimy sobie, że stało się to dekadę temu, a potencjał pozostał głównie na papierze. Dele Alli wkrótce będzie 30-latkiem, a od czasu gry dla Kogutów jego kariera się załamała. Podejmie jednak kolejną próbę, a pomaga mu w tym była drużyna.

Dele Alli znów w treningu

Angielski piłkarz w ostatnim czasie został bardzo ciepło przywitany przez Tottenham podczas jednego z meczów Premier League. Alli pojawił się na derbowym meczu z Arsenalem i kibice przywitali go z dużą dozą sympatii. Playmaker chciałby jednak wrócić do gry.

I Koguty umożliwią mu powrót do formy. Dele Alli otrzymał pozwolenie na użytkowanie obiektów treningowych Tottenhamu. Klub chce pomóc jednej z legend zespołu. Anglik chce otworzyć nowy rozdział i nie planuje kończyć kariery.

Reklama

Bliski trzydziestych urodzin zawodnik, w ostatnim czasie łączony był z sentymentalnym powrotem do MK Dons. W drużynie z Milton Keynes przed laty zyskał sporą rozpoznawalność, z uwagi na swoje znakomite występy.

Smutne perypetie Anglika

Wielu kibiców doskonale pamięta z serialu o Tottenhamie rozmowę, którą z Jose Mourinho miał Dele Alli. Anglik usłyszał wiele inspirujących słów. Choćby, że grzechem byłoby nie wykorzystać talentu, jaki posiadał. Bo czas leci nieubłaganie i pewnego dnia będzie żałował, że nie dobije do potencjału jaki posiada.  Także, że jest różnica między piłkarzem momentów, a zawodnikiem, który jest regularny.

Słowa te były prorocze w kontekście kariery Anglika. Dele Alli po odejściu z Tottenhamu nie pokazał nigdy swojego poziomu z najlepszych lat w Londynie. W 2023 roku zdradził, że był molestowany jako dziecko, zanim został adoptowany. Był też na odwyku, bowiem uzależnił się od tabletek nasennych i miał problemy natury mentalnej. Po odejściu z drużyny Kogutów, był piłkarzem Evertonu czy Besiktasu, ale bez większych osiągnięć personalnych.

Reklama

Pomocną dłoń wyciągnęło do niego włoskie Como. Klub Serie A zatrudnił go w styczniu 2025 roku po tym, jak we włoskim zaciszu wracał do formy. Niestety, gdy otrzymał szansę 15 marca, los znów sprzedał mu kopniaka. Niefortunne wejście w debiucie na Stadio San Siro w Rubena Loftusa-Cheeka oznaczało wyrzucenie z boiska po raptem 10 minutach. Po meczu w Mediolanie, od blisko roku nie wystąpił w meczu oficjalnym, a od jesieni 2025 jest bez klubu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
4 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi

Paweł Paczul
3
Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi

Piłka nożna

Ekstraklasa

Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi

Paweł Paczul
3
Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi