Brzęczek: Porażkę biorę na siebie. Moje decyzje się nie sprawdziły

Marcin Długosz

05 października 2026, 22:03 • 4 min czytania 7

Reklama
Brzęczek: Porażkę biorę na siebie. Moje decyzje się nie sprawdziły

Jerzy Brzęczek po porażce 2:6 reprezentacji Polski U21 z Włochami w Pescarze podszedł do analizy spotkania bardzo samokrytycznie. – Tę porażkę biorę na siebie, to pierwsza kwestia. Z pewnymi decyzjami, które podjąłem przed meczem – personalnymi i dotyczącymi założeń, które się nie do końca sprawdziły. To też spowodowało, że początek nie wyglądał tak, jak sobie zakładaliśmy, a właśnie w tych pierwszych dwudziestu kilku minutach Włosi nakręcali się naszymi szybkimi stratami – powiedział selekcjoner.

Reklama

Brzęczek: Zastanawialiśmy się nad Mońką. Odczucia są mieszane

Pytania wzbudziła między innymi obsada środka obrony. Po świetnym meczu ze Szwecją Miłosza Matysika zastąpił Wojciech Mońka. – Nie ukrywam, że zastanawialiśmy się nad kwestią Mońki czy mamy go wstawiać, czy nie. Odczucia są mieszane – nie ze względu na jego poziom, ale trenowaliśmy przez dziesięć dni, przyszedł ktoś z pierwszej reprezentacji i zastanawialiśmy się, jak to będzie funkcjonować. Podjąłem jednak taką decyzję i jej nie żałuję – skwitował Brzęczek.

Z kolei w ataku Daniel Bąk wskoczył w miejsce swojego imiennika – Mikołajewskiego. – Zdecydowaliśmy się na Daniela Bąka, żeby grać długą piłkę. Były trzy takie zagrania. Daniel ustawił się w troszeczkę nieodpowiednim miejscu, bo te piłki były dobrze rozegrane. Może to też spowodowało, że straciliśmy nasz rytm gry. To troszeczkę napędzało Włochów – przyznał selekcjoner.

– To bolesny wieczór i mecz, ale dla nas też bardzo ważny, biorąc pod uwagę to, co działo się w ostatnich tygodniach i miesiącach – nie miał wątpliwości Brzęczek.

I zaznaczył: – Nie mogę chłopakom zarzucić, że nie mieli zaangażowania czy ambicji. Jak się przegrywa, traci piłkę i za nią biega, to pojawia się wrażenie, że drużynie się nie chce. Tak nie było. Dziś po prostu Włosi pokazali nam, jaka jest jeszcze między nami różnica.

Reklama

– Dla nas to punkt wyjścia do tego, co nas czeka w kolejnych miesiącach. Najważniejsze są dla nas teraz mecze listopadowe, choć jeszcze poczekamy na to, co Grecy zrobią w Irlandii Północnej. Może będziemy cieszyli się z awansu bezpośredniego – dodał selekcjoner.

We wtorek Grecja zepchnie Polskę do listopadowego dwumeczu barażowego, jeżeli pokona Irlandię Północną jedną bramką, ale 3:2, 4:3 itd., lub dwoma albo większą liczbą goli. Mimo tego Brzęczek docenia dorobek, który udało się osiągnąć. – Gdyby ktoś rok temu powiedział, że po dziesięciu meczach będziemy mieli 27 punktów, to myślę, że skakalibyśmy z radości. A życie jest jakie jest – dziewięć zwycięstw i możliwe baraże – przyznał szkoleniowiec.

– To dla nas doświadczenie. Dla mnie, jako selekcjonera, kolejne, bo tak to wygląda w piłce nożnej. Mamy świadomość, że zmierzyliśmy się z mocną drużyną i na Euro Włosi na pewno powalczą o strefę medalową – uzupełnił.

Brzęczek: W kadrze U21 potrafimy dokonać realnych ocen

A na pytanie, czy jego zawodników zjadł nieco stres, odpowiedział tajemniczo: – Nie chcę mówić, że to trema, ale były pewne takie wydarzenia ze strony sędziego liniowego, które działy się jeszcze przed wyjściem na boisko. Zostawiamy to dla siebie, to też lekcja dla chłopaków – jak można nie przez drużynę przeciwną, ale przez inne osoby mające wpływ na mecz wywierać presję. To spowodowało zdenerwowanie.

Reklama

Czy prawda o Polsce U21 jest gdzieś pomiędzy pochwałami z ostatnich miesięcy, a bolesną i wysoką porażką we Włoszech? – Będąc w tej grupie, stąpamy po ziemi. Potrafimy dokonać realnych ocen. Dziś przegraliśmy, ale w Szczecinie wygraliśmy z Włochami. Jeżeli porównamy składy, to z tamtego spotkania nie mieliśmy sześciu czy siedmiu zawodników. Ściągnijmy sześciu czy siedmiu z tej drużyny włoskiej. Musimy być realni w ocenach, co nie oznacza, że szukam usprawiedliwienia – skwitował Brzęczek.

I jasno zaznaczył: – Tak jak powiedziałem na początku, przy pewnych innych decyzjach nie mielibyśmy takich problemów na początku.

Brzęczek: Wiele razy mnie zwalniano, rozumiem trenera Urbana i wiem, jak to funkcjonuje

W ostatnich tygodniach Brzęczek był usilnie łączony z możliwym powrotem na stanowisko selekcjonera pierwszej reprezentacji. – Nie zawracam sobie tym głowy. Wiele razy mnie zwalniano, rozumiem trenera Urbana, wiem, jak to funkcjonuje. Ja, cały sztab, cała kadra U21 trzyma dziś kciuki za pierwszą reprezentację, selekcjonera Urbana i jego sztab. Jest tam kilku zawodników, którzy w tych eliminacjach występowali już u nas, to rzecz naturalna – odparł sam zainteresowany.

– To jest taki biznes. Jako trener czy selekcjoner zawsze będziesz pod ostrzałem. To rzecz normalna, ale osobiście koncentruję się na tym, co mamy do zrobienia w kadrze U21 – dodał Brzęczek.

Reklama

I zapewnił, że z nikim w PZPN o takiej ewentualności nie rozmawiał. – To wszystko docierało do mnie tylko wtedy, kiedy ktoś mi przekazywał, co dzieje się w mediach – zakończył selekcjoner kadry U21.

Decydujący o losie polski mecz Irlandia Północna – Grecja rozpocznie się we wtorek o 18:00. Ewentualny dwumecz w barażach o Euro U21 2027 w Serbii i Albanii Biało-Czerwoni rozegrają natomiast podczas listopadowej przerwy reprezentacyjnej.

Z Pescary Marcin Długosz

Fot. Newspix

Reklama
7 komentarzy
Marcin Długosz

Serie A, Serie B, Włosi w europejskich pucharach - kocha wszystko, co spod znaku calcio. Za Milanem przemierzył sporo kilometrów, kocha zapach San Siro i będzie płakał przy wyburzeniu (które jest konieczne). Nie zapomina o starej, dobrej Ekstraklasie. Na weszlo.com i w WeszłoTV opowiada głównie o piłce włoskiej i polskiej.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama