Algierczyk z ligi brazylijskiej łączony z Legią

Przemysław Michalak

27 stycznia 2026, 13:00 • 1 min czytania 8

Algierczyk z ligi brazylijskiej łączony z Legią

Legia Warszawa zimą nadal nie dokonała żadnego wzmocnienia w ofensywie. Być może impas ten przełamie Bilal Brahimi.

Reklama

Zawodnika Santosu z Wojskowymi połączył na portalu X dziennikarz Jorge Sauma. Z jego doniesień wynika, że brazylijski klub jest bardzo zdeterminowany, żeby pozbyć się 25-latka, który mocno obciąża budżet płacowy.

Bilal Brahimi z Santosu przymierzany do Legii Warszawa

Brahimi w Santosie poprzestał na jednym, 20-minutowym występie. Ten sezon zaczynał jeszcze w OGC Nice i w 1. kolejce z Tuluzą zaliczył symboliczne wejście w końcówce.

Reklama

W poprzednim sezonie mogący obstawić w zasadzie każdą pozycję w ofensywie Algierczyk przebywał na wypożyczeniu w belgijskim St. Truiden. Rozegrał 27 meczów, strzelił dwa gole, zaliczył cztery asysty. 

W Ligue 1 Brahimi występował dla Nicei, Angers, i Brestu (był też w Reims, nie zadebiutował), ale nigdzie nie był pierwszoplanową postacią. Jego łączny bilans we francuskiej ekstraklasie to 69 spotkań, trzy bramki i cztery asysty. 

Na tę chwilę jedynym zimowym transferem Legii pozostaje bramkarz Otto Hindrich.

CZYTAJ WIĘCEJ O TRANSFERACH:

Fot. Newspix

8 komentarzy

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama