Florentino Perez wygrał wybory prezydenckie w Realu Madryt. Był to jeden z warunków koniecznych do zatrudnienia Jose Mourinho. Tak też się stało, doświadczony Portugalczyk został trenerem Królewskich po raz drugi, choć nie ogłosił tego Real, a Benfica, ostatni pracodawca 63-latka. Klub z Lizbony potwierdził też, kto zostanie jego następcą.
Jose Mourinho trenerem Realu Madryt. Królewscy musieli zapłacić 15 mln euro
Real zakończył ten wielce nieudany sezon bez żadnego trofeum. Już od jakiegoś czasu mówiło się, że Alvaro Arbeloa odejdzie po jego zakończeniu i zastąpi go właśnie Mourinho. Portugalczyk był już dogadany z klubem, jednak do ogłoszenia jego przenosin na Estadio Santiago Bernabeu czekano do wyborów prezydenckich. Zgodnie z przewidywaniami wygrał je Florentino Perez. Pierwszym ruchem na ławce trenerskiej było pożegnanie Arbeloi.
Decyzję o zatrudnieniu Mourinho kibice poznali tak naprawdę jeszcze przed wyborami, kiedy 63-latek wystąpił w krótkim spocie wyborczym Pereza. We wtorkowy wieczór przenosiny trenera do Madrytu potwierdziła z kolei Benfica. Klub z Lizbony poinformował, że Real zapłacił klauzulę odstępnego Portugalczyka w wysokości 15 mln euro.
A Benfica SAD comunicou à CMVM que o Real Madrid CF formalizou a intenção de contratar José Mourinho pelo valor de 15 milhões de euros, tendo o treinador dado o seu acordo.
Obrigado, José Mourinho. pic.twitter.com/KXZ6niXRWo
— SL Benfica (@SLBenfica) June 9, 2026
Przed Mourinho drugie podejście do pracy w drużynie Los Blancos. Wcześniej prowadził Królewskich w latach 2010-2013. Wówczas zdobył z nimi mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Hiszpanii.
Marco Silva nowym trenerem Benfiki
Odejście Mourinho wiązało się z koniecznością znalezienia jego następcy. Zagraniczne media donosiły o różnych nazwiskach, m.in. o Rubenie Amorimie. W ostatnich dniach informowały jednak o możliwym powrocie do Portugalii Marco Silvy, który prowadził ostatnio Fulham. Jego kontrakt z klubem z Londynu wygasał po zakończeniu minionego sezonu i nie został przedłużony.
Kilka chwil po ogłoszeniu odejścia Jose Mourinho, Benfica potwierdziła oficjalnie, że zastąpi go właśnie Marco Silva. 48-latek podpisał z Orłami kontrakt do końca czerwca 2028 roku z możliwością przedłużenia o kolejny sezon.
Acordo com Marco Silva
A Sport Lisboa e Benfica, SAD informa, em comunicado à CMVM, que chegou a acordo com Marco Silva para a celebração de um contrato de trabalho válido por duas épocas, extensível até 2028/29. pic.twitter.com/yCEapjFFEf
— SL Benfica (@SLBenfica) June 9, 2026
Od 2017 roku Silva pracował w angielskich klubach. Prowadził w tym czasie Hull City, Watford, Everton i Fulham, w którym spędził pięć lat. Już w pierwszym sezonie pracy wprowadził drużynę z Craven Cottage do Premier League, a w czterech kolejnych zajmował z nią kolejno dziesiąte, trzynaste i dwa razy jedenaste miejsce w angielskiej elicie.
Przenosiny do Benfiki oznaczają jego powrót do ojczyzny po 11 latach. W sezonie 2014/15 Marco Silva prowadził bowiem Sporting, z którym sięgnął po Puchar Portugalii.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl