Bartosz Mrozek: Transfer latem? Pomidor

Aleksander Rachwał

09 stycznia 2026, 21:54 • 2 min czytania 10

Bartosz Mrozek w tym sezonie wystąpił w każdym z 32 spotkań Lecha Poznań. W przerwie zimowej bramkarzowi przybył konkurent w postaci Płamena Andrejewa, co – jak ustaliło Weszło – nie wynika wyłącznie z chęci zwiększenia rywalizacji w drużynie. Bułgar jest brany pod uwagę jako następca Mrozka w przypadku, gdyby Polak opuścił klub. Wychowanek Kolejorza odniósł się do kwestii potencjalnego transferu.

Bartosz Mrozek: Transfer latem? Pomidor
Reklama

Jak informowało Weszło, Mrozek po zakończeniu sezonu będzie mógł odejść z klubu. W grę wchodzi transfer zagranicę. Piłkarz, zapytany o to podczas spotkania z mediami piłkarz, nie zaprzeczył.

Bartosz Mrozek zabrał głos ws. potencjalnego transferu

Mnie na razie nikt z klubu nie wypycha, z tego, co wiem. Chyba ludzie tutaj dobrze się ze mną czują. Czy coś się dzieje w temacie transferu? Pomidor – uciekł od klarownej odpowiedzi bramkarz.

Reklama

Dał jednak jasno do zrozumienia, że chciałby sprawdzić się na wyższym poziomie.

Zawsze mówiłem, że moim marzeniem jest grać w lidze z top5 i będę do tego dążył. Na razie jednak jestem tutaj i muszę doceniać miejsce, w którym się znajduję, bo jakby nie patrzeć, jestem w najlepszym klubie w Polsce. Jeśli ktoś będzie uważał, że zasługuję na szansę za granicą, to czemu miałbym nie skorzystać? Czy tak będzie, nie wiem. Ale czuję się gotowy – wyjaśnił golkiper.

Lech Poznań wypożyczył bramkarza. Za ile może go kupić?

Mrozek został również zapytany o dużą liczbę spotkań, które rozegrał w tym sezonie. I w tym wątku mimochodem pojawił się temat wyjazdu za granicę, bo 25-latek wskazał swoją wymarzoną destynację.

To dla mnie nowe doświadczenie. Musiałem trochę rzeczy zmienić przede wszystkim w treningu, w suplementacji, generalnie w swoim funkcjonowaniu. Ale zawsze mówiłem, że moim marzeniem jest grać co trzy dni. Zawsze chciałem grać w Anglii i grać tam co trzy dni, więc chciałbym, żeby cały czas to tak wyglądało – stwierdził Bartosz Mrozek.

WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:

Fot. Newspix

10 komentarzy

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama