Baraż w dzień roboczy o 13:00. Dla kogo jest ten mecz? 

Jakub Białek

01 czerwca 2026, 13:59 • 3 min czytania 24

Reklama
Baraż w dzień roboczy o 13:00. Dla kogo jest ten mecz? 

Baraż o 1. ligę. Kluczowy mecz sezonu. Wydarzenie, na które miesiącami czeka cała społeczność obu klubów. Wielka presja, wielkie nadzieje i… absurdalna pora. Półfinał baraży został zaplanowany na wtorek na godzinę 13:00, a drugi odbędzie się o 16:00, co też nie jest zbyt poważną godziną. Pytamy więc – dla kogo są te mecze?

Reklama

Baraże o 1. ligę: 

  • 2 czerwca (wtorek) , 13:00 – Podbeskidzie Bielsko-Biała – Śląsk II Wrocław
  • 2 czerwca (wtorek), 16:00 – Olimpia Grudziądz – Sandecja Nowy Sącz
  • 6 czerwca (sobota), 13:45 – finał

Irytuje nas, kiedy spotkania pierwszych rund Pucharu Polski wyznaczane są na właśnie takie godziny w dni robocze. W większości przypadków dzieje się tak w sytuacji, w której mecz rozgrywany jest w małych miejscowościach, na stadionie, na którym nie ma nowoczesnego oświetlenia. Termin jest termin, więc dużego wyboru nie ma – trzeba grać, póki jest widno.

Tym razem nie chodzi jednak o brak oświetlenia, bo przecież Podbeskidzie, które jest gospodarzem półfinałowego barażu, dysponuje nowoczesnym obiektem z licencją na grę w Ekstraklasie. Dlaczego więc wyznaczono to starcie na taką porę?

Baraż we wtorek o 13:00. Absurdalna pora meczu

Finalną decyzję o dacie spotkania podejmuje PZPN, a konkretnie Departament Rozgrywek Krajowych. Według naszych ustaleń, związek wyznaczył taką porę po sugestii Telewizji Polskiej, która posiada prawa do pokazywania I i II ligi.

Reklama

Publiczny nadawca poprosił o taką porę ze względu na mistrzostwa świata w koszykówce 3×3, które odbywają się od 1 czerwca w Warszawie. We wtorek odbędą się na turnieju dwa mecze z udziałem Polaków. O 19:45 nasi reprezentanci podejmą Mongolię, a o 21:35 zaplanowany jest start spotkania z Łotwą. TVP zaplanowała w ramówce pokazywanie koszykówki 3×3 od 18:25 do 22:10.

Trudno polemizować z tym, że turniej mistrzostw świata ma priorytet. Co stało jednak na przeszkodzie, by barażowe mecze puścić na innym kanale bądź w aplikacji i później ewentualnie przeprowadzić retransmisję? Czy naprawdę wyznaczenie takiego spotkania na 13:00 to najlepszy pomysł? Taka pora nie buduje powagi rozgrywek. Nie jest też uczciwa względem klubów, dla których to najważniejszy mecz w sezonie. Jakim cudem ludzie mają śledzić II ligę, skoro nawet jej nadawca uważa, że to rozgrywki trzeciej kategorii, które trzeba dopchać kolanem w ramówce?

W związku z tym mamy dwa pytania.

Do TVP: czy moglibyście jako stacja traktować rozgrywki piłkarskie z należytą powagą?

Reklama

Do PZPN: jeśli nadawca poprosi następnym razem o tak absurdalne pory meczów barażowych, to czy jako organizator możecie zasugerować późniejsze godziny, skoro to do was należy finalny głos?

Takim podejściem oburzeni są kibice z Bielska-Białej – i trudno im się dziwić. W trakcie sezonu Podbeskidziu zdarzyło się zagrać w trakcie tygodnia cztery spotkania. Żadne z nich nie rozpoczęło się przed 18:00. Trudno spodziewać się na trybunach dużej frekwencji, skoro ludzie zainteresowani meczem będą siedzieli w pracy. Nie każdy będzie mógł się zwolnić, nie każdy będąc w pracy będzie miał też możliwość podejrzenia transmisji.

Słabe to, po prostu.

Reklama

Fot. newspix.pl

24 komentarzy
Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama