Arka ogłosiła nowego trenera! W Gdyni jest doskonale znany

Mikołaj Duda

27 września 2026, 17:35 • 3 min czytania 5

Reklama
Arka ogłosiła nowego trenera! W Gdyni jest doskonale znany

Przerwa reprezentacyjna przyniosła zmiany trenerów w dwóch pierwszoligowych klubach. W Miedzi Legnica szybko Janusza Niedźwiedzia zastąpił Dawid Kroczek, jednak w Arce Gdynia na następcę Marka Jarolima trzeba było zaczekać nieco dłużej. Chociaż mowa tu o trenerze, którego w Trójmieście zdecydowanie nikomu przedstawiać nie trzeba. 

Reklama

W przestrzeni medialnej takie doniesienia pojawiały się już od kilku dni, jednak teraz Arka już oficjalnie potwierdziła, że obowiązki pierwszego trenera będzie pełnił Tomasz Grzegorczyk. 45-letni szkoleniowiec od kilku miesięcy pozostawał bez pracy, po tym jak pożegnał się z funkcją asystenta w Pogoni Szczecin. Z gdyńskim klubem podpisał kontrakt do końca czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. Jest to dla niego powrót do Trójmiasta po niespełna dwóch latach.

Arka ogłosiła powrót trenera! Dwa lata temu przyczynił się do awansu

Po raz pierwszy Tomasz Grzegorczyk do Gdyni trafił w 2023 roku, gdy dołączył do sztabu szkoleniowego Wojciecha Łobodzińskiego. Po ponad roku współpracy władze klubu podjęły decyzję, by pożegnać się z pierwszym trenerem i tymczasowo dać szansę właśnie jego asystentowi. A 45-latek wywiązał się z powierzonych obowiązków praktycznie bezbłędnie.

Reklama

Na 12 ligowych spotkań przegrał zaledwie jedno, a aż 10 zakończyło się zwycięstwem jego podopiecznych. Mimo to po rundzie jesiennej jego miejsce zajął Dawid Szwarga, który wywalczył awans do Ekstraklasy, chociaż trzeba mieć na uwadze, jak dobrą pozycję wyjściową zapewnił mu jego poprzednik.

W każdym razie Grzegorczyk powrócił do pracy w roli asystenta i trafił do Szczecina, gdzie pomagał Robertowi Kolendowiczowi. Po jego zwolnieniu nowy-stary trener Arki znów tymczasowo objął zespół, jednak tym razem tak dobrze mu poszło. Mecze z Legią oraz Lechią Gdańsk zakończyły się porażkami.

Z pracą przy Twardowskiego pożegnał się pod koniec minionych rozgrywek, mimo że Thomas Thomasberg utrzymał się na stanowisku. Z nim zakończono współpracę dopiero po upływie całego sezonu. W Szczecinie zapewne najbardziej zostanie zapamiętany z momentu, gdy Kamil Jakubczyk po strzeleniu zwycięskiego gola wysłał mu dość osobliwe pozdrowienia, które zakończyły się awanturą na boisku.

W każdym razie Grzegorczyk przez kilka ostatnich miesięcy nie próżnował i przebywał choćby na stażu trenerskim w Bayerze Leverkusen.

Reklama

Teraz wraca do Arki, mając za zadanie powalczyć o powrót do Ekstraklasy. Ekipa z Gdyni pod wodzą Marka Jarolima udanie rozpoczęła sezon, jednak im dalej, tym było gorzej. Najlepiej o tym świadczy fakt, że nie wygrała żadnego z czterech ostatnich ligowych spotkań. Spadkowicz z Ekstraklasy z 11 punktami na koncie spadł już na 12. lokatę w tabeli.

Co ciekawe, już w drugim spotkaniu po powrocie do klubu Tomasz Grzegorczyk zmierzy się w wyjazdowych derbach z Lechią Gdańsk.

Reklama

Fot. Newspix

5 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama