Od końcówki poprzedniego sezonu Lech musi sobie radzić bez Aliego Gholizadeha, który doznał poważnej kontuzji i ostatnie miesiące spędził na rehabilitacji. Wszystko przebiega zgodnie z planem i Irańczyk coraz bardziej przybliża się do tego, by ponownie cieszyć kibiców w Poznaniu swoją grą. W ostatnich dniach wrócił już do Polski, gdzie będzie odbywała się kolejna faza jego powrotu do zdrowia.
Do tej pory Ali Gholizadeh po zerwaniu więzadeł krzyżowych przednich przebywał w Iranie. Tam zaplanowano pierwszą część pracy nad powrotem do jego zdrowia. Wszystko bardzo dobrze się układa i skrzydłowy ponownie zjawił się w Poznaniu, gdzie jego rehabilitacja przejdzie na kolejny etap. Podczas ostatniego meczu z Jagiellonią spotkał się z kibicami przy Bułgarskiej. Jak opisywał rzecznik Lecha Adrian Gałuszka, odbyło się to na prośbę samego piłkarza.
– Jak tylko okazało się, że całą robotę związaną z rehabilitacją Ali ma na dziś zaplanowaną koło południa, sam się do nas zgłosił z prośbą o zorganizowanie mu wizyty na Sektorze Rodzinnym. Pisał, że stęsknił się za kibicami i bardzo chętnie spotka się z najmłodszymi – pisał rzecznik Lecha w mediach społecznościowych.
Jak tylko okazało się, że całą robotę związaną z rehabilitacją Ali ma na dziś zaplanowaną koło południa, sam się do nas zgłosił z prośbą o zorganizowanie mu wizyty na Sektorze Rodzinnym. Pisał, że stęsknił się za kibicami i bardzo chętnie spotka się z najmłodszymi 😉 https://t.co/lfV6hIhtbc
— Adrian Gałuszka (@AdrianGaluszka) September 3, 2026
Ali Gholizadeh wraca do zdrowia! „Czuję dużą wdzięczność”
Irański skrzydłowy do pełni dyspozycji będzie teraz dochodził pod okien fizjoterapeutów mistrza Polski, a dodatkowo zaczyna już biegać po murawie, chociaż do treningów z zespołem jeszcze trochę czasu będzie musiało upłynąć. W międzyczasie uda się na zajęcia do Portugalii, a jego powrót spodziewany jest na początek rundy wiosennej.
Teraz w rozmowie z klubowymi mediami sam opowiedział o postępach swojej rehabilitacji.
– Jest już trzy miesiące po operacji, którą przeszedłem w Iranie, jestem za to wdzięczny klubowi, bo dzięki temu podczas pracy mogłem spędzić dużo czasu z rodziną. Wszystko jak na razie idzie zgodnie z planem, a teraz przyszedł czas, by robić jeszcze więcej. Idziemy krok po kroku i czynię wszelkie starania, by wrócić do gry tak szybko, jak to możliwe. Cieszę się, że nie towarzyszy mi żaden ból, czuję się bardzo dobrze.
– Tęskniłem bardzo za wszystkimi. Pamiętam, ile kibice zrobili dla mnie i całej drużyny, więc po długim czasie zależało mi na tym, żeby znowu się spotkać, zbić piątki i porobić sobie wspólne zdjęcia. Czuję wobec nich dużą wdzięczność – przyznał Ali Gholizadeh.
Mimo że Lech naprawdę dobrze załatał dziurę powstałą po wypadnięciu z gry Irańczyka, to raczej nikogo nie trzeba przekonywać, jak dużym jest on wzmocnieniem w swojej najlepszej dyspozycji. W poprzednich rozgrywkach w 27 występach strzelił sześć goli oraz dołożył cztery asysty. Łącznie w barwach Kolejorza zdobył 14 bramek i zanotował 10 ostatnich podań w 75 spotkaniach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix