Reklama

Młyński kontra Jóźwiak | BRAMA DNIA

Paweł Ożóg

Autor:Paweł Ożóg

26 lipca 2022, 13:59 • 2 min czytania 0 komentarzy

W dzisiejszej „Bramie dnia” wspominamy dwie bramki, które oglądaliśmy całkiem niedawno na ekstraklasowym poletku. Zapraszamy do kolejnego głosowania wraz z naszymi partnerami z Gatigo.

Młyński kontra Jóźwiak | BRAMA DNIA

MATEUSZ MŁYŃSKI VS ZAGŁĘBIE LUBIN (26.07.2021)

Wisła Kraków po żenującym sezonie 2021/22 pożegnała się z Ekstraklasą, ale po pierwszej kolejce nic nie wskazywało na to, że dojdzie do tragedii i tak zasłużony klub skarze się na minimum roczne tournée po pierwszoligowych boiskach. We wspomnianym meczu Biała Gwiazda rozprawiła się z Zagłębiem Lubin (choć goście w pierwszych minutach mieli rzut karny).

Do naszego zestawienia wrzucamy gola, a właściwie akcję, po której Mateusz Młyński przypieczętował zwycięstwo drużyny Adriana Guli. Wszystko się w niej zgadzało. Zagranie na wolne pole Gruszkowskiego, wejście w szesnastkę Skvarki i odegranie do Młyńskiego, który nie zmarnował trudu swoich kolegów. Z perspektywy czasu taki opis, zwłaszcza pochwały Skvarki i Młyńskiego, którzy zawodzili w dalszej części sezonu, brzmią surrealistycznie, ale w ciągu doby nawet zepsuty zegar przez dwie minuty wskazuje właściwą godzinę.

KAMIL JÓŹWIAK VS WISŁA PŁOCK (26.07.2019)

Jeden z najciekawszych i najbardziej szalonych meczów sezonu 2019/20. Wynik 4:0 kompletnie nie oddawał tego, co działo się na murawie. Obie drużyny miały mnóstwo sytuacji i bardziej sprawiedliwy byłby wynik hokejowy, ale to Ekstraklasa. Co więcej, Lech rozbujał się na dobre dopiero pod koniec, gdy w 89. minucie czerwoną kartkę obejrzał Djordje Crnomarković. Kiedy popularny „Czarny Marek” schodził z boiska, było jeszcze 2:0, ale w doliczonym czasie Kolejorz wbił jeszcze dwa gole.

Reklama

Do rywalizacji dokładamy gola Kamila Jóźwiaka. Reprezentant Polski zezłomował Michała Marcjanika, a następnie z ostrego kąta posłał strzał na bramkę Bartłomieja Żynela, który powinien zachować się lepiej. Jednak nie odbierajmy zasług Jóźwiakowi, bo ten zdecydował się na nieszablonowe zagranie. W nagrodę cieszył się z gola, trzech punktów i trafił do dzisiejszej „Bramy dnia”. W tej kolejności.

Otwieramy głosowanie!

 

***
Reklama

CYKL “BRAMA DNIA” WSPÓŁTWORZYMY Z FIRMĄ GATIGO – PRODUCENTEM NOWOCZESNYCH OGRODZEŃ, NALEŻĄCYM DO POLARGOS GROUP. BĘDZIEMY WAM CODZIENNIE PRZYPOMINAĆ DWA SPEKTAKULARNE TRAFIENIA, KTÓRE PADŁY DANEGO DNIA. WYBÓR “BRAMY DNIA” NALEŻY JUŻ TYLKO DO WAS.

Redakcyjny defensywny pomocnik z ofensywnym zacięciem. Dziennikarski rzemieślnik, hobbysta bez parcia na szkło. Pochodzi z Gdańska, ale od dziecka kibicuje Sevilli. Dzięki temu nie boi się łączyć Ekstraklasy z ligą hiszpańską. Chłonie mecze jak gąbka i futbolowi zawdzięcza znajomość geografii. Kiedyś kolekcjonował autografy sportowców i słuchał do poduchy hymnu Ligi Mistrzów. Teraz już tylko magazynuje sportowe ciekawostki. Jego orężem jest wyszukiwanie niebanalnych historii i przekładanie ich na teksty sylwetkowe. Nie zamyka się na futbol. W wolnym czasie śledzi Formułę 1 i wyścigi długodystansowe. Wierny fan Roberta Kubicy, zwolennik silników V8 i sympatyk wyścigu 24h Le Mans. Marzy o tym, żeby w przyszłości zobaczyć z bliska Grand Prix Monako.

Rozwiń

Najnowsze

Brama dnia

Komentarze

0 komentarzy

Loading...