Reklama

Precyzyjny plan Bilińskiego: król strzelców, transfer, kadra

Piotr Tomasik

Autor:Piotr Tomasik

14 marca 2015, 09:31 • 10 min czytania 0 komentarzy

Celem na najbliższe miesiace jest dla mnie tytuł króla strzelców. O transferze pomyślę latem. Moja wartość cały czas rośnie i jeśli zmienię klub na jeszcze mocniejszy, to może faktycznie selekcjoner się mną zainteresuje? Gra w kadrze to moje marzenie, ale jestem cierpliwy, bo moja pozycja jest w zespole Nawałki bardzo mocno obsadzona – mówi dziś w rozmowie z Przeglądem Sportowym Kami Bilińskim, napastnik Dinama Bukareszt, który ewidentnie celuje wysoko. Zapraszamy na sobotni przegląd najciekawszych materiałów piłkarskich w prasie codziennej.

Precyzyjny plan Bilińskiego: król strzelców, transfer, kadra

FAKT

Fakt na pierwszy rzut oka wygląda dzisiaj nieciekawie, bo piłka nożna zajmuje w nim zaledwie trzy strony z czego jedna to relacje z meczów ligowych z wczoraj, a dwie kolejne zapowiadają hit Legia – Wisła. Najpierw Duda musi odstawić nogę, czyli tekst o tych, którzy powinni uważać na kartki, żeby nie pauzować w innym szlagierowym meczu – w Poznaniu z Lechem. Zagrożeni przymusową pauzą są Jakub Rzeźniczak, Ondrej Duda, Jakub Kosecki, Michał Masłowski i Inaki Astiz. Mimo ryzyka norweski szkoleniowiec nie zamierza oszczędzać podstawowych graczy. Tyle ciekawego.

Reklama

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 08.35.17

W ramkach:

– Wisła nie wygrała na Legii od 2010 roku
– Górnik może grać w Katowicach
– Rozglądają się za zastępcą dla Sobolewskiego.

Semir Stilić przekonuje, że da sobie radę bez Franciszka Smudy.

Przyznałeś niedawno, że na początku rundy zawsze powoli łapiesz formę…
– Już jest dobrze. Jestem zadowolony ze swojej gry, problem polega na tym, że nie osiągmay wyników jako drużyna, dlatego trwa poszukiwanie przyczyn takiego stanu rzeczy. Mam nadzieję, że już w niedzielę zaczniemy wygrywać, wtedy wrócimy do walki o najwyższe cele.

To Franciszek Smuda przyciągnął cię do Wisły. Co teraz?
– Poradzę sobie, nie jestem 15-letnim dzieckiem. Dobrze współpracowało mi się z trenerem Smudą, ale u trenera Moskala będzie tak samo.

Reklama

Legia była ostatnio tobą zainteresowana?
– Nie chcę o tym rozmawiać, mam kontrakt z Wisłą.

Stilić odpowiada totalnie od niechcenia. Zapowiadało się na najciekawszy (w zasadzie – jedyny ciekawy) materiał w dzisiejszym wydaniu Faktu, a tu rozczarowanie.

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 08.35.12

Na koniec jeszcze dwie relacje z wczoraj. Błysk Mili starczył na bezradną Pogoń. A piłkarze Pasów uratowali trenera. Cytujemy to drugie:

Fajnie, że Erik przełamał się już teraz, a nie dopiero na wigilię opłatkiem. Statystyki w końcu są po naszej stronie. Oddaliśmy 2 celne strzały, a zdobywamy 3 bramki – mówi Podoliński, który wyraźnie odżył. – Teraz zastanawiam się, jaki prezent sprawić córce, która w sobotę ma 11 urodziny. Chyba dam jej protokół meczowy – dodaje. W przypadku porażki najpewniej straciłby pracę. Mecz z trybun oglądał właściciel klubu Janusz Filipiak (63 l.). Wreszcie mógł wyjść ze stadionu zadowolony. Na przeciwnym kursie jest Piast, który poniósł trzecią porażkę w tym roku. – Jestem spokojny o swoją posadę. W Piaście zazwyczaj daje się trenerom dużo czasu – mówi Angel Garcia Perez (58 l.).

GAZETA WYBORCZA

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 08.12.18

Boże narodzenie przy Łazienkowskiej. To zajawka meczu Legia – Wisła.

Nawet gdy krakowianie są w słabej formie, jak na starcie rundy wiosennej, i tak próbują przejmować inicjatywę. W dodatku we wtorek Franciszka Smudę zastąpił entuzjasta ładnego futbolu – Kazimierz Moskal. Na tle innych ligowych trenerów zawsze wyróżniał się charakterystycznym stylem, chociaż nie brakowało w nim naiwności, a jemu samemu doświadczenia. Moskal objął Wisłę już po raz trzeci. Ostatnio został zwolniony w marcu 2012 roku, gdy uznano, że preferowany przez niego styl gry nie przynosi punktów. W wielu spotkaniach drużyna miała piłkę przez 70 procent czasu, zdarzało się jej strzelać gole po akcjach złożonych z kilkunastu podań. Ale gdyby utrzymała do końca sezonu ówczesne tempo zdobywania punktów, zajęłaby ledwie 11. miejsce w lidze. Moskal pracował potem w Niecieczy i GKS Katowice. I przekonań nie zmienił, w obu klubach – niższej ligi – piłkarze wymieniali dużo podań. Po powrocie do Wisły poprowadził ledwie kilka treningów, ale wymagał tego, co kiedyś…

SUPER EXPRESS

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 08.16.52

Brożek może zrobić krzywdę Legii – przed ligowym hitem Kamil Kosowski.

– Wiemy, że u trenera Smudy start na wiosnę nie należy do najlepszych. Mecz z Zawiszą wydawał sie dobrym momentem na przełamanie. Jeśli nie teraz to kiedy? Znając wcześniejsze ruchy w Wiśle, widzę, że zarząd wierzył w trenera Smudy, czekał na poprawę, na odbicie. Nie wyszło z Zawiszą (…) Kazimierz Moskal jest ambitnym człowiekiem, oddanym klubowi. Ręczę za niego. Choć nie zmienia to faktu, że duże wyzwanie przed nim.

Czego spodziewać się po Wiśle w Warszawie?
– Mobilizacji i determinacji. Liczę, że liderzy – Semir Stilić i Paweł Brożek – pokażą jakość. Mistrz Polski jest faworytem, ale wierzę, ze nie przejedzie się po Wiśle jak walec (…) Brożek w Bełchatowie mógł strzelić trzy gole. To topowy napastnik, który w każdej chwili może zrobić krzywdę rywalowi.

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 08.16.57

W Superaku mamy dziś najwyraźniej dzień ekspertów, bo na kolejnej stronie wypowiada się Jacek Ziober. Uważa, że Nawałka miał rację z odsunięciem Błaszczykowskiego. Byłaby awantura.

– W tej sytuacji popieram selekcjonera. Gdyby powołał teraz Kubę, byłaby awantura między nim a Lewandowskim o opaskę. W szatni byłyby niesnaski, atmosfera by się pogorszyła, a to ostatnia rzecz, jaka jest nam przed Irlandią potrzebna. A poza tym Kuba musi grać więcej, żeby wrócić do kadry. Trzy razy po 15 minut to za mało. Jeżeli liczyć to w procentach to uważam, że brak powołania dla Kuby kształtuje się tak: 30 procent to powody sportowe, 70 pozasportowe. Nawałka uznał, że atmosfera w tym momencie jest najważniejsza.

To co będzie z Kubą?
– Musi więcej grać w klubie, a po drugie zaakceptować, że już nie jest kapitanem. Niech sobie to przemyśli, przetrawi. Wcześniej krytykowałem Lewandowskiego, bo nie dawał kadrze tyle, ile powinien. Ale to się zmieniło, opaska kapitańska mu pomogła i to jest ten Lewy, którego chcę w reprezentacji oglądać. Kuba też może dużo pomóc. Mało jest polskich piłkarzy, którzy potrafią tyle, co on: dryblować, podać, strzelać. Tylko najpierw niech się z pewnymi sprawami pogodzi.

Na koniec jeszcze krótki kawałek o tym, że Mila pogrążył Pogoń. Lecimy dalej.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Honor dzisiejszych gazet może uratować PS.

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 08.49.13

Najpierw sprawozdania z wczoraj. Mila poczuł wiosnę. Posada Kociana wisi na włosku?

Trener Jan Kocian zapewniał przed meczem, że nie odczuwa presji związanej z jego posadą, a dywagacje na temat jego zwolnienia są zdecydowanie przedwczesne. – Nie mogę przejmować się tym co się piszę na mój temat, bo nie miałbym czasu na prowadzenie zespołu – mówił Kocian. Kibice Pogoni jednak swoje wiedzą i swoje robią. Na Facebooku utworzyli profil mający na celu wywarcie nacisku na działaczach i przywrócenie do pracy poprzednika Kociana. Hasłem Szczecin prosi. Darku wróć otrzymało ponad 4500 polubień. – Powrót Wdowczyka do klubu Ne jest możliwy – powiedział prezes Pogoni Jarosław Mroczek. Ale po chwili dodał: – Przynajmniej w najbliższym czasie. Pogoń nie stanowi monolitu i jest to widoczne aż nadto. Gdy na boisku zwijał się z bólu Michał Koj nikt z partnerów nie raczył do niego podejść, aby zobaczyć czy nie warto mu czasem pomóc. Partnerzy Koja usiłowali go zmobilizować do szybszego wstania trafiając go kopniętą piłką. – Kocian musi w jakiś sposób trafić do piłkarzy. Najlepiej żeby zrobił im ognisko, postawił po piwie i pozwolił się wyżalić. Bo im coś musi leżeć na wątrobie. Muszą się wygadać, a potem to już muszą tyrać na boisku – mówi Eugeniusz Różański.

W nieciekawej sytuacji znalazł się też Angel Perez Garcia.

Jakub Szmatuła jest kontuzjowany, nie mogłem go wystawić, więc bronił Rusov, który jest młodym, zdolnym bramkarzem, ale brakuje mu doświadczenia – tłumaczył trener Piast Perez Garcia, który też znalazł się w nieciekawej sytuacji. W tym roku jego drużyna w pięciu meczach zdobyła tylko cztery punkty i może zaprzepaścić szansę na awans do grupy mistrzowskiej. – Jestem absolutnie spokojny, bo pracuję w klubie, gdzie trenerowi daje się czas. Mój poprzednik Marcin Brosz miał czternaście meczów bez wygranej i utrzymał stanowisko – zauważył Garcia.

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 08.49.24

Teksty zapowiadające Legia – Wisła cytowaliśmy z Faktu:

– Pięciu legionistów zagrożonych pauzą
– Stilić: Nie zazdrośćmy Legii

Maciej Gajos liczy, że wreszcie zagra w reprezentacji. Do tej pory, kiedy miał okazję przebywać na zgrupowaniu kadry Nawałki, kończyło się tylko na treningach z najlepszymi.

Jestem wśród 23 powołanych zawodników i jak każdy, kto jeszcze nie zagrał w reprezentacji, po cichu liczę, że uda się zadebiutować – przyznaje Maciej Gajos. 23-letni pomocnik był już na listopadowym zgrupowaniu przed meczami z Gruzją (4:1) i Szwajcarią (2:2), ale wówczas nie wystąpił w drużynie narodowej. W pierwszych wiosennych kolejkach piłkarz zaimponował formą i pomógł Jagiellonii odnieść zwycięstwa w wyjazdowych spotkaniach z Legią (3:1) i Śląskiem (1:0). – Myślę, że o nominacji mógł zadecydować mecz w Warszawie. Gajos strzelił wtedy pięknego gola i znakomicie wyprowadzał szybkie akcje swojego zespołu, a tak właśnie możemy grać w Dublinie. Bardzo mi zaimponował – mówi Maciej Murawski. – Gajos może grać na kilku pozycjach. To spory atut. Powołując go selekcjoner zabezpieczył się na wypadek kontuzji w czasie meczu z Irlandią.

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 08.53.55

Lewandowski zniszczył Mourinho. „Może to zbieg okoliczności, ale mam prawo sądzić, że w Portugalczyku coś się zmieniło, gdy Lewandowski zbombardował bramkę jego drużyny” – pisze dziś Krzysztof Stanowski w swoim cotygodniowym felietonie. Cytujemy fragment:

W środę wieczorem odbyły się dwa mecze Ligi Mistrzów. Bayern demolował Szachtara, a Chelsea próbowała nie przegrać dwumeczu z Paris Saint-Germain. Zadam proste pytanie i każdy będzie mógł podać odpowiedź (proponuję odpowiadać w myślach, a nie na głos, żeby was nikt w autobusie nie wziął za wariatów). A więc: na wynik którego z tych dwóch spotkań większy wpływ miał Robert Lewandowski? W tym momencie słyszę te wszystkie prychnięcia. Wiadomo, ze na wynik meczu w Monachium. Nawet gola strzelił! Co to w ogóle za zagadka, już trudniejsze były w konkursach audiotele („Jak ma na imię Robert Lewandowski?”). Ale jak się pewnie niektórzy domyślają, nie było moją intencją zadawać pytania dla pięciolatków, więc odpowiadam. Moim zdaniem Robert Lewandowski miał większy wpływ na wynik meczu w Londynie. Być może to karkołomna teoria i poza mną samym, nikt inny się z nią nie zgodzi. Cóż, trudno, przeżyję. Bayern tak czy siak, z Lewandowskim czy bez niego, bardzo wysoko wygrałby z Szachtarem. Natomiast Chelsea… O, tu sprawa nie jest taka prosta. 24 kwietnia 2013 roku Jose Mourinho jako trener Realu Madryt przyjechał do Dortmundu. Jak się wizyta zakonczyła, wszyscy pamiętamy – reprezentant Polski strzelił Królewskim cztery gole, a Borussia wygrała 4:1. W rewanżu było gorąco, bo Real cisnął, ale wycisnął zaledwie 2:0. Mam wrażenie, że właśnie wtedy Mourinho został zgaszony, raz nie odbił piłeczki, a na jego psychice pojawiła się rysa. A potem małe pęknięcie…

Niestety, jesli chcecie ten wywód poznać w całości, przekonać się czy zgadzacie się, czy nie, będziecie musieli sięgnąć po sam Przegląd Sportowy. My idziemy dalej, spoglądając w kierunku sobotniego magazynu lig zagranicznych. One aż tak bardzo nie rajcują, nie ma tu newsowych tekstów – raczej większe, magazynowe, więc przejrzymy je w szybkim tempie.

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 09.02.15

Najpierw Quinton Fortune: Kryzys United? To śmieszne. Wywiad specjalnie dla PS.

Czy Manchester United gra na miarę możliwości?
– Cokolwiek dzieje się w tym klubie, jest mocno wyolbrzymiane. Gdy idzie źle, w mediach wygląda to jeszcze gorzej. Zespół przegra dwa spotkania i zaraz wszyscy mówią, że jest kryzys. Spójrzmy jednak na sytuację chłodnym okiem – drużyna zajmuje czwarte miejsce i wciąż ma szansę na mistrzowski tytuł. Mówienie o kryzysie jest śmieszne.

Zespół Louisa van Gaala przynudza.
– United to jeden z najlepszych klubów świata, w ostatnich dwóch dekadach zdobył mnóstwo tytułów w kraju i w Europie. Kibice przyzwyczaili się do bardzo wysokich standardów, świętowania sukcesów w każdym sezonie – w Premier League, w Lidze MIstrzów. Jeśli więc teraz tytułów brakuje, zaczynają się niecierpliwić.

(…)

– Van Gaal jest doświadczonym szkoleniowcem, odnosił sukcesy w różnych europejskich klubach. Ma do dyspozycji wielu znakomitych piłkarzy. Potrzeba jednak trochę czasu, by wszystko zaczęło funkcjonować jak należy. Zespół musi się zgrać, nowi piłkarze przyzwyczaić do specyficznej atmosfery panującej na Old Trafford. Van Gaal wniósł swój styl, filozofię, którą wszyscy muszą zrozumieć. Chciałby nauczyć drużynę nieco innej taktyki. Myślę, że będą z tego korzyści.

Mowa-trawa, zawsze mamy wrażenie, że tracimy czas, czytając takie rzeczy.

Dalej:

– Aubameyang najważniejszym piłkarzem BVB w tym sezonie
– Mohamed Salah błyszczy w Serie A
– Primera Division to nie tylko królestwo Messiego i CR7

Zrzut ekranu 2015-03-14 o 09.14.29

Wybaczcie, ale my na koniec zacytujemy fragment niedługiej rozmowy z Kamilem Bilińskim, który strzela w barwach Dinama Bukareszt i myśli nawet o koronie króla strzelców.

Kamil Biliński jest gwiazdą ligi rumuńskiej?
– Gwiazdami są inni. Choć przyznaję, że czasami trudno poruszać się po Bukareszcie, bo ciągle ktoś mnie rozpoznaje, prosi o autograf czy zdjęcie, pozdrawia albo po prostu życzy szczęścia w najbliższym meczu.

Zimą były propozycje z silniejszych zespołów?
– Konkretnych ofert nie było, bo po prostu zimą nie chciałem odchodzić z Dinama. Mój menedżer odbierał telefony, ale brak chęci zamykał temat. Celem na najbliższe miesiace jest dla mnie tytuł króla strzelców. O transferze pomyślę latem.

Zmiana ligi na mocniejszą mogłaby otworzyć drzwi do reprezentacji Polski.
– Moja wartość cały czas rośnie i jeśli latem zmienię klub na jeszcze mocniejszy, to może faktycznie selekcjoner się mną zainteresuje? Gra w kadrze to moje marzenie, ale jestem cierpliwy, bo moja pozycja jest w zespole Nawałki bardzo mocno obsadzona.

Najnowsze

Komentarze

0 komentarzy

Loading...