Arkadiusz Milik opuścił dziś rano zgrupowanie reprezentacji Polski i udał się do Barcelony na konsultację medyczną w sprawie uszkodzonej łąkotki. W związku z tym urazem, wyjazd napastnika na Euro 2020 stanął pod znakiem zapytania, ale ze stolicy Katalonii dobiegają do nas dobre wieści.
Doktor Ramon Cugat potwierdził diagnozę sztabu medycznego reprezentacji Polski. Najważniejsza informacja z tym związana jest taka, że Milik nie będzie musiał być operowany. Napastnik opuści mecze towarzyskie z Rosją i Islandią, ale powinien być gotowy na spotkanie z Słowacją, którym 14 czerwca reprezentacja Polski zainauguruje swoje zmagania na mistrzostwach Europy.
Głos Wielkopolski cytuje Jakuba Kwiatkowskiego, rzecznika PZPN-u: – Nie ma sensu ryzykować. Dla nas najważniejsze są mecze na Euro. Jest pozostałych 26 piłkarzy w kadrze i Arek na pewno nie zagra z Rosją i Islandią. Szanse dostaną inni zawodnicy.
Milik do reprezentacji ma dołączyć dziś wieczorem. Dodatkowo sztab kadry poinformował, że drobne urazy mięśniowe mają również Maciej Rybus i Paweł Dawidowicz.
Fot. FotoPyK