Hyballa da Błaszczykowskiemu luz na treningach

Jakub Białek

01 kwietnia 2021, 17:40 • 1 min czytania

Reklama
Hyballa da Błaszczykowskiemu luz na treningach

Jakub Błaszczykowski co chwilę wypada z powodu kontuzji. W tym sezonie uzbierał tylko 383 minuty, a wiosną zagrał jedynie w dwóch spotkaniach (z Piastem i Pogonią – w obu wchodził z ławki). Peter Hyballa ma sposób na to, by oszczędzić swojemu liderowi kolejnych urazów.

Jaki? Ano będzie dawał mu wolne podczas niektórych treningów, żeby nie obciążać organizmu byłego kapitana reprezentacji Polski.

Kuba był ostatnio na dwóch jednostkach treningowych. Rozmawialiśmy z nim, że do końca sezonu nie będzie obecny na każdym treningu, bo jest podatny na kontuzje. Będzie trenował czasem indywidualnie – mówił Hyballa na dzisiejszej konferencji prasowej.

Dobra wiadomość jest taka, że Błaszczykowski już wrócił do zdrowia. Hyballa nie był w stanie jeszcze powiedzieć, czy będzie gotowy na poniedziałkowy mecz z Podbeskidziem. Decyzja ma zostać podjęta w dniu meczu. Niemiecki trener nie będzie mógł skorzystać na pewno z Bashy, Mehremicia, Plewki i Boguskiego.

Reklama

Fot. FotoPyK

Jakub Białek

Ogląda Ekstraklasę jak serial. Zajmuje się polskim piłkarstwem. Wychodzi z założenia, że luźna forma nie musi gryźć się z fachowością. Robi przekrojowe i ponadczasowe wywiady. Lubi jechać w teren, by napisać reportaż. Występuje w Lidze Minus. Jego największym życiowym osiągnięciem jest bycie kumplem Wojtka Kowalczyka. Wciąż uczy się literować wyrazy w Quizach i nie przeszkadza mu, że prowadzący nie zna zasad. Wyraża opinie, czasem durne.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Paradoks Cracovii. Nie wygrywa, a i tak jest wyżej w tabeli

Jan Broda
1
Paradoks Cracovii. Nie wygrywa, a i tak jest wyżej w tabeli
Piłka nożna

Urban o powołaniu Pietuszewskiego: „Prędzej czy później”

Jan Broda
10
Urban o powołaniu Pietuszewskiego: „Prędzej czy później”

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”