Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

redakcja

Autor:redakcja

25 maja 2020, 12:45 • 2 min czytania

Reklama
Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej („wyjazd!!!”). Atmosfera sparingu w Belek, a nie piłkarskiego święta.

Reklama

Nie świrujemy epidemiologów, więc nie oceniamy, czy pomysł Bońka jest rozsądny czy jednak niekoniecznie. Fakt jest faktem – Polska może stać się w Europie pionierem. Ale nie tylko Polska, bo o powrocie widzów przebąkuje się także w Szwajcarii. Ba, nie tylko przebąkuje się – wypowiada się na ten temat choćby Daniel Koch, nazywany w Szwajcarii „Mr Koronawirus”. To lekarz oddelegowany przez szwajcarskie władze do walki z Covid-19.

– Ciężko oszacować dokładny horyzont czasowy, wszystko zależy od liczby zachorowań. Jeśli dalej będzie ona spadać jak w ostatnich tygodniach, będą możliwe wydarzenia sportowe z kibicami całkiem szybko. Nawet w lipcu – mówił wczoraj w szwajcarskiej telewizji SRF. Dodajmy, że nie chodzi o tysiąc widzów, a pełny stadion. 

Sam kryguje się później, by nie traktować tej wypowiedzi jako oficjalnego przekazu. Ale jednak te słowa wlewają w nasze serduszka trochę optymizmu. Zwłaszcza, że Szwajcarzy nie działają na ura bura – szybko zamknęli ligę, rozgrywki jeszcze nie ruszyły (ruszą 8 czerwca), drużyny wróciły do treningów 11 maja, czyli całkiem późno. Sytuacja w kraju? Była zła (łącznie 30 tysięcy zarażeń w ośmiomilionowym społeczeństwie), lecz już została ogarnięta. Obecnie w Szwajcarii jest tylko 730 aktywnych przypadków, w Polsce, dla porównania – ponad 11 tysięcy.

Oczywiście powrót kibiców odbyłby się wraz z dochowaniem szczegółowych procedur. Szwajcarska federacja opracowuje właśnie z klubami plan, dzięki któremu zachowane byłyby możliwie duże środki bezpieczeństwa. Zakłada on przede wszystkim system śledzenia każdego, kto pojawił się na stadionie. Konkretnego miejsca, na którym siedział, konkretnych sektorów, w których się poruszał. No i najważniejsza sprawa – czy po meczu nie wykryto u niego wirusa. Gdyby do tego doszło, system śledzenia pomógłby poinformować wszystkich, którzy mogli mieć styczność z osobą zarażoną. Żeby wszystko usprawnić, zakazane byłoby korzystanie z miejsc stojących, no i generalnie – ruch na stadionach zostałby nieco ograniczony.

Reklama

A więc wiele wskazuje na to, że szwajcarscy kibice wrócą już w lipcu. Ciężko stwierdzić, jak się to ma do sytuacji w Polsce, ale…  ciepło, ciepło, coraz cieplej.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
0
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
11
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Weszło

Reklama