11 prawd, do których radzimy się przyzwyczaić

redakcja

Autor:redakcja

06 czerwca 2009, 16:44 • 2 min czytania

Reklama
11 prawd, do których radzimy się przyzwyczaić

Polska nie dała rady afrykańskim czarodziejom i przegrała z reprezentacja RPA 0:1. Niestety, byliśmy tak słabi, że prawdopodobnie nie ogralibyśmy tego dnia nawet stada antylop. Bramkę straciliśmy już w piątej minucie spotkania, co wcale nie podziałało na nas specjalnie mobilizująco. Jak szesnastokronie podkreślił komentator TVP Maciej Iwański, ostatnim piłkarzem naszej kadry, który strzelił gola w Afryce pozostaje Grzegorz Lato, aktualnie prezes PZPN. Lada dzień czeka nas pasjonujący mecz z irakijskim terrorystami, więc możecie się spodziewać naszych żenujących relacji.
A poniżej 11 reguł, do których każdy powinien się przyzwyczaić (lub nie):

Reklama

1. Nasza drużyna dalej się do niczego nie nadaje i radzimy się do tego przyzwyczaić.
2. Jacek Krzynówek jest gruby i do tego też radzimy się przyzwyczaić (Jacku, pogadaj z Kubą Wawrzyniakiem).
3. Roger to leń, bez względu na miejsce, w jaki przychodzi mu grać. Tak, do tego też lepiej się przyzwyczaić.
4. Wystawianie Dariusza Dudki w pomocy mija się z celem. Każdy się do tego przyzwyczaił, tylko nie Leo.
5. Za kadencji Leo Beenhakkera już zawsze będziemy zaczynali mecze taktyką z jednym napastnikiem. Cóż, warto się przyzwyczaić.
6. Bez względu na to, z kim i gdzie będziemy grać, możecie być pewni, że na ławce siedzi Saganowski. Ciekawe, czy się już przyzwyczaił?
7. Legia ma znakomite rozeznanie w kwestiach transferowych – miała na testach Parkera, ale go odpaliła. Lepiej było wziąć Arruabarrenę bez testów. Kibice Legii do tej nieudolności się w końcu przyzwyczają.
8. W RPA jest rasizm – czarni buczą na jedynego białego w składzie. Już jest przyzwyczajony.
9. Fani Ireneusza Jelenia są na całym świecie (na wszelki wypadek jeden przytachał urżnięty łeb antylopy). Prosimy byście się do tego nie przyzwyczajali i zostawili zwierzęta w spokoju.
10. Kibice RPA są albo notorycznie na środkach odurzających, albo są zwyczajnie jebnięci. Jeśli ktoś leci w 2010 w to miejsce, niech się lepiej do dziwactwa przyzwyczai.
11. A tak w ogóle to okradziono Leo Beenhakkera. Z pokoju wyniesiono pieniądze oraz raport z Euro 2008, który wnikliwie spisywał przez ostatnie dwa miesiące. 200-stronnicowy dokument zniknął bez śladu, więc Antek Piechniczek niech się przyzwyczai, że go nie będzie.

PS Na zdjęciu nasi dzisiejsi rywale w natarciu na bramkę Łukasza Załuski.

Najnowsze

Reklama

Weszło

Reklama