Czy ja jestem drogi? Nie. Ale Smuda to marka, gwarantuje wyniki, ładną grę i emocje na dokładkę. Nikt nie powie, że Smuda zrobił gdzieś padlinę. W Poznaniu zbudowałem zespół, którego nie muszą się wstydzić. A, że chciałem zarabiać więcej to chyba normalne – mówi w „PS” Franciszek Smuda.
Ponieważ mniej więcej takie słowa wypowiedział po raz dziesiąty w ciągu dziesięciu dni, nieśmiało ci Franiu przypominamy, że jednak w Legii to żeś padlinę zostawił. Pamiętasz te transfery widzewiaków? Łapiński, Citko, Siadaczka, do tego Wojtala…
Ale to tak gwoli przypomnienia. Faktycznie jedna padlina na tyle lat pracy to bardzo mało i za to szymkowiakowy szacunek dla ciebie.