Trener Śląska po remisie: Widzę dużo pozytywów

Maciej Piętak

07 listopada 2026, 19:45 • 3 min czytania 1

Reklama
Trener Śląska po remisie: Widzę dużo pozytywów

Zwolnienie Ante Simundży nie dało Śląskowi Wrocław zwycięstwa w kolejnym ligowym spotkaniu. Zespół z Dolnego Śląska bezbramkowo zremisował przed własną publicznością z Piastem Gliwice, a spotkanie skomentował na konferencji prasowej tymczasowy szkoleniowiec gospodarzy, Toni Golem.

Reklama

Toni Golem: Widzę dużo pozytywów

Po trzynastu kolejkach Wrocławianie znajdowali się w strefie spadkowej, co posadą przypłacił Ante Simundża. Słoweńca tymczasowo zastąpił Toni Golem, który poprowadził zespół do bezbramkowego remisu. Nowy szkoleniowiec Śląska dostrzegł po spotkaniu kilka pozytywów.

– Myślę, że ten mecz wyglądał tak, że ten, kto strzeliłby pierwszego gola, wygrałby. Mieliśmy super okazję, nie wykorzystaliśmy rzutu karnego, ale jestem zadowolony z tego, że nie straciliśmy głowy. Przez cały mecz byliśmy dobrze zorganizowani w niskim bloku. Tak samo w wysokim pressingu. Nie było wielu okazji w tym spotkaniu – ocenił Golem, cytowany przez portal slasknet.com.

– Piast był groźny, bo to zespół dysponujący dużą jakością, szczególnie w fazie ofensywnej. Zawodnicy Piasta mieli też dwie dobre sytuacje, byli groźni pod naszą bramką, ale my też mogliśmy pod koniec jednym lub dwoma lepszymi podaniami zamknąć ten mecz. Na końcu jestem zadowolony, bo jeśli nie możesz wygrać, spróbuj go zremisować i nie przegrać. Z tego względu mamy jeden punkt więcej, jest jeden krok do przodu – dodał.

– Widzę dużo pozytywów w tym meczu. Tak jak mówiłem wcześniej, wyglądaliśmy na bardzo zdeterminowanych. Motywacja była na wysokim poziomie, nie traciliśmy głowy przez cały mecz. Szliśmy dużo do pressingu, było to bardzo widać po zawodnikach, że chcieli doskakiwać do każdej piłki, biegać, walczyć i wygrać ten mecz – stwierdził.

Reklama

– Po tym meczu widzę dużo plusów. Oczywiście, chcieliśmy wygrać to spotkanie, nie wykorzystaliśmy karnego, ale jeszcze raz powtórzę, jeśli nie możesz wygrać, to nie przegraj. Jeszcze dużo meczów przed nami, każdy punkt się liczy – przyznał.

„Czekam na rozwój sytuacji”

Odniósł się także do jedenastki zmarnowanej przez Przemysława Banaszaka na początku spotkania.

– Jest grupa wyznaczona, Przemysław Banaszak był pierwszy wystawiony, nie zdobył niestety bramki, ale tak to już czasami bywa w piłce. Banaszak w poprzednim sezonie wykorzystał kilka rzutów karnych. Taka była decyzja na boisku, gdyby Banaszak nie chciał strzelać, mógł oddać go Samcowi-Talarowi. Czuł się pewny siebie, chciał strzelać, nie mam z tym żadnego problemu, bo to piłkarze podejmują decyzję – powiedział.

Golem został również zapytany o swoją przyszłość.

Reklama

– Zobaczymy, czy po swoim powrocie rozpakuję się, czy nie. W sobotę skupiłem się na meczu. Optymistyczny jestem zawsze, dziś powiedziałem też w szatni, że chciałbym również tego od nich, żeby byli pozytywnie nastawieni w tym meczu i tak też było – rzekł.

– Nie mam zaplanowanej żadnej rozmowy z prezesem Jezierskim. Czekam na rozwój sytuacji i zobaczymy, w którą stronę to pójdzie – zakończył.

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Piętak

Liczy, pisze i komentuje - nie zawsze w tej kolejności. Studiuje matematykę, a wcześniej przewinął się przez redakcje 90minut, FutbolNews oraz Żyjemy Futbolem. Prywatnie kibic Wisły Kraków oraz Chelsea. Ma beznadziejny gust muzyczny, jeszcze gorsze poczucie humoru, ale tyle dobrego, że czasem napisze jakiś niezły tekst

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Nie żyje wieloletni pracownik Legii Warszawa. Klub przekazał smutną wiadomość

Wojciech Piela
14
Nie żyje wieloletni pracownik Legii Warszawa. Klub przekazał smutną wiadomość

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Nie żyje wieloletni pracownik Legii Warszawa. Klub przekazał smutną wiadomość

Wojciech Piela
14
Nie żyje wieloletni pracownik Legii Warszawa. Klub przekazał smutną wiadomość