Śląsk nie dał się Piastowi, ale i tak nie może być zadowolony

Przemysław Michalak

07 listopada 2026, 17:10 • 3 min czytania 0

Reklama
Śląsk nie dał się Piastowi, ale i tak nie może być zadowolony

Piast Gliwice mógł się czuć faworytem w wyjazdowym meczu ze Śląskiem Wrocław i choć to goście stworzyli sobie więcej sytuacji (co nie znaczy, że było ich dużo), na koniec większy niedosyt może odczuwać WKS.

Reklama

Wszystko oczywiście ze względu na fakt, iż już na samym początku wrocławski beniaminek otrzymał rzut karny. Vallejo zagapił się w zamieszaniu i sfaulował wbiegającego mu zza pleców Shabaniego. Za wymierzanie sprawiedliwości zabrał się Przemysła Banaszak. Uderzył jednak fatalnie – lekko, płasko i dość daleko od słupka. Domen Gril spokojnie stał na linii, a na koniec rzucił się i pewnie złapał piłkę.

– Chciałem czekać na bramkarza, tak jak zwykle to robię. Pojedynek wygrał bramkarz, niestety. Za lekko też uderzyłem, nie wyczekałem do końca, no i niestety: nie strzeliłem gola – tłumaczył w przerwie reporterowi Canal+ Sport niefortunny strzelec.

Reklama

Śląsk Wrocław – Piast Gliwice 0:0. Postęp w obronie gospodarzy

Banaszak często jest krytykowany przez kibiców Śląska, ale liczbami się bronił. Ostatnio trafiał do siatki w trzech meczach z rzędu, a łącznie miał już na koncie pięć goli. Problem w tym, że to napastnik, którego przeważnie trudno za coś mocniej pochwalić, gdy nie daje konkretu z przodu. I tak też było tym razem. Banaszak już ani razu się nie pokazał i dość szybko został zmieniony.

Co do Domena Grila – wejście do Ekstraklasy zanotował okropne, ale trzeba mu oddać, że po ligowym meczu z Legią Warszawa coś  przeskoczyło w jego głowie i stał się wartością dodaną dla zespołu. Daniel Myśliwiec i dyrektor sportowy Łukasz Piworowicz mogą czuć satysfakcję, bo od początku w niego wierzyli, co też publicznie deklarowali.

Piast do najlepszej okazji doszedł na samym początku. Katsantonis po bilardzie po rzucie rożnym kopnął z bliska nad poprzeczką, mógł się wykazać większym opanowaniem. Potem jeszcze Lima obił poprzeczkę schodząc do środka i będąc do końca naciskanym przez Jurceca. Był jeszcze strzał Limy zbity na słupek przez Niemczyckiego, tyle że tu sędziowie odgwizdali spalonego. W drugiej połowie Vallejo świetnie poklepał z Sanką i dograł przed bramkę, gdzie jednak popisową interwencję zanotował wracający Andersson, wślizgiem unieszkodliwiając Ntamacka.

Niezły debiut w Ekstraklasie Marko Dijakovicia

Śląsk poza rzutem karnym nie zmusił już Grila do cięższej roboty, choć w końcówce zaczął śmielej atakować i kilka razy zalążki groźnych sytuacji stworzył.

Reklama

W roli pierwszego trenera gospodarzy zadebiutował Toni Golem, dotychczas będący asystentem Ante Simundzy. Chorwat odkurzył w defensywie Marko Dijakovicia, który w tym sezonie dotychczas był jedynie obserwatorem. Austriacki stoper wypadł bardzo solidnie, choć obniżyliśmy mu notę za prostą i niebezpieczną stratę z 78. minuty. Na jego szczęście Vallejo uderzył koszmarnie, posyłając piłkę daleko, daleko w trybuny.

Z perspektywy kibiców Śląska budująca może być postawa w tyłach. Piast po raz ostatni zagrał na zero z przodu 9 sierpnia w Poznaniu, a nawet wtedy do przerwy doszedł do wielu szans. W atakowaniu wyglądało to znacznie gorzej, ale w sytuacji WKS-u najważniejsze są podstawy. W tym aspekcie można odnotować postęp.

5
Niemczycki
5
Dijakovic
5
Ba
5
Szala
4
Jurcec
5
Tomasiewicz
4
Linetty
5
Shabani
6
Andersson
yellow-card
2 -
Banaszak
1
yellow-card
4
Samiec-Talar
Bartosz Frankowski 5

Zmiany:

icon-swap
Jorge Yriarte
4
Karol Linetty
icon-swap
Malaly Dembele
5
Przemyslaw Banaszak
icon-swap
Mariusz Malec
Lamine Ba 
icon-swap
Luka Marjanac
Eniss Shabani
icon-swap
Adam Ciucka
G. Tomasiewicz

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
sobota, 07 listopada 2026 14:45
Sędzia:
Bartosz Frankowski

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

EURO 2012: 2 tiry wódki i bigosu – jak Polska i Ukraina walczyły o turniej? | Piłkast #6

Wojciech Piela
0
EURO 2012: 2 tiry wódki i bigosu – jak Polska i Ukraina walczyły o turniej? | Piłkast #6
Ekstraklasa

Papszun chce przebudować Legię. „W przeszłości popełniono wiele błędów”

Wojciech Piela
6
Papszun chce przebudować Legię. „W przeszłości popełniono wiele błędów”

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Papszun chce przebudować Legię. „W przeszłości popełniono wiele błędów”

Wojciech Piela
6
Papszun chce przebudować Legię. „W przeszłości popełniono wiele błędów”
Ekstraklasa

Jezierski wierzy w Golema: Ma wielki potencjał na bycie dobrym trenerem

Kacper Korpak
8
Jezierski wierzy w Golema: Ma wielki potencjał na bycie dobrym trenerem