Jesus Owono musi się teraz zmierzyć z potężną falą nieprzychylnych komentarzy. To bramkarz Andorry wyjściem niemal na połowę boiska staranował Jesusa de Miguela z Tenerife, który kilkanaście godzin później zmarł w szpitalu.
Klub Gerarda Pique, którego barwy reprezentuje 25-latek, stanął w jego obronie. Jak czytamy na stronie AS.com, Andorra podkreśliła, że Owono przed wydaniem publicznego oświadczenia zamierzał najpierw skontaktować się z poszkodowanym i jego rodziną, aby przeprosić i zaoferować wszelkie potrzebne wsparcie. Niestety, nie zdążył.
Bramkarz Andorry pod ostrzałem krytyki po śmierci piłkarza Tenerife
To samo źródło donosi, że w szatni po meczu widziano go płaczącego i modlącego się.
Gdy schodził z boiska po czerwonej kartce, z trybun leciały w jego stronę okrzyki „morderca, morderca”. Po meczu media społecznościowe Owono zostały zalane krytycznymi komentarzami. Bramkarz usunął już swoje konto na Instagramie.
Jego bliscy zapewniają, że nie interweniował z zamiarem zrobienia krzywdy przeciwnikowi. – To troskliwy, bardzo miły człowiek. Nie ma w nim złej woli – cytuje ich „AS”.
Jesus Owono to 46-krotny reprezentant Gwinei Równikowej. Do Andorry przyszedł na stałe tego lata z Alaves, wcześniej był tutaj wypożyczony. W Alaves zawsze pełnił rolę zmiennika, ale na przestrzeni kilku sezonów uzbierał łącznie 11 meczów w LaLiga. Teraz jego dalsza kariera stanęła pod znakiem zapytania.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix