Lechia Gdańsk wygrała przed własną publicznością z Unią Skierniewice i przynajmniej do poniedziałkowego wieczora wróciła na czoło tabeli Betclic 1. Ligi. Z tego faktu zadowolony jest pewnie Paolo Urfer. Prezes trójmiejskiego klubu przyznał w rozmowie z Kanałem Sportowym, że interesuje go jak najszybszy powrót do Ekstraklasy. Opowiedział również o sytuacji transferowej i finansowej spadkowicza. Nie zabrakło też wzmianki o odjętych pięciu punktach w ubiegłym sezonie.
Urfer: Kapić będzie musiał znaleźć sobie klub zimą
W rozmowie poruszono temat kadry zespołu. Prezes Lechii przyznał, że klub rozważa wykupienie po sezonie wypożyczonych obecnie Artura Szacha, Kevina Dodaja oraz Samuela Kopaska.
– Tak. W umowach znajdują się opcje wykupu, a niektóre z nich zostały już aktywowane. Zaplanowaliśmy te wydatki z wyprzedzeniem, odpowiednio konstruując warunki potencjalnych transferów definitywnych na przyszłe lato – powiedział Urfer.
Odniósł się także do wypowiedzi Kapicia, który po przesądzającej o spadku Lechii porażce w Niecieczy chciał odejść z klubu. Później został jeszcze wygwizdany przez własnych kibiców, a obecnie pozostaje poza kadrą zespołu.
– Kapić przez trzy lata był naszym kapitanem i jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji. Dał nam wiele powodów do satysfakcji i to pozostanie z nami na zawsze. Sam sposób zakończenia tej współpracy nie jest istotny. Po prostu zamknęliśmy ten rozdział. Nie mam do niego żadnego żalu. Będzie musiał znaleźć sobie dobry klub podczas zimowego okienka transferowego – dodał.
„Sytuacja finansowa Lechii jest normalna i stabilna”
Urfer zapewnił też, że finanse gdańskiego klubu są w porządku i nie trzeba się niepokoić.
– Z pewnością [pieniądze uzyskane ze sprzedaży zawodników podczas letniego okienka – przyp. red.] pomogły ustabilizować sytuację finansową klubu, ale nie oznacza to, że wszystkie problemy zostały rozwiązane raz na zawsze. Każdy klub mierzy się z podobnymi wyzwaniami. Lechia musi się rozwijać i zwiększać przychody komercyjne oraz wpływy ze sprzedaży biletów, aby móc odgrywać ambitną rolę w polskiej piłce. Przychody transferowe zawsze są niepewne. Stanowią jedno z możliwych źródeł finansowania klubu piłkarskiego, ale same w sobie nie wystarczą, jeśli chcemy się rozwijać – przyznał prezes Lechii.
– Sytuacja finansowa Lechii jest normalna i stabilna. Nie należy patrzeć wyłącznie na kwoty transferów i zakładać, że całość tych pieniędzy stanowi zysk klubu. Każdy klub ma ogromne zobowiązania finansowe, które musi regulować. Dlatego musimy być bardziej aktywni poza boiskiem i regularnie generować przychody, na przykład poprzez zwiększenie frekwencji na stadionie czy pozyskanie nowego sponsora głównego – zdradził.
Urfer: Chcemy awansować do Ekstraklasy
Na koniec prezes Lechii wyznał, że ma jasny cel – jak najszybszy powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej.
– Chcemy awansować do Ekstraklasy. Awans poprzez baraże daje dokładnie taki sam końcowy rezultat, a liczy się wyłącznie efekt końcowy. Część problemów udało się przezwyciężyć, ale utrzymanie równowagi zawsze jest delikatną kwestią. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę okoliczności ubiegłorocznego spadku, kiedy odebrano nam pięć punktów w bardzo niejasnych okolicznościach. Dlatego zachowuję dużą ostrożność w składaniu jakichkolwiek deklaracji. Daleko nam do euforii. Po prostu ciężko pracujemy – zakończył.
Po trzynastu rozegranych meczach Lechia zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 22 punktów. Przed listopadową przerwą reprezentacyjną Gdańszczanie zmierzą się jeszcze w Bytomiu z miejscową Polonią.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix