W chorwackich mediach od rana huczy o tym, że prowadzący Pogoń Szczecin Oscar Garcia jest głównym celem Dinama Zagrzeb do roli nowego trenera od listopadowej przerwy reprezentacyjnej. Do sprawy odniósł się już Alex Haditaghi.
Dinamo rozstało się z Mario Kovaceviciem i szuka jego następcy. Akcje Hiszpana mają stać bardzo wysoko, tyle że wyciągnięcie go z Polski nie byłoby łatwe, bo nie ma on klauzuli odejścia, a Portowcy nie zamierzają się z nim rozstawać.
Alex Haditaghi wierzy w pozostanie Oscara Garcii. „Odejście byłoby szokiem”
Właściciel Pogoni, Alex Haditaghi skomentował ten temat na portalu X.
„Kilka miesięcy temu Pogoń Szczecin podjęła ważną decyzję. Rozstaliśmy się z poprzednim trenerem, zaufaliśmy Oscarowi Garcii i podjęliśmy poważne, długoterminowe zobowiązanie wobec niego. Podpisaliśmy z nim trzyletni kontrakt bez klauzuli wykupu i bez możliwości odejścia wynikającej z umowy. To nie było przypadkowe. To była świadoma decyzja, ponieważ wierzyliśmy w Oscara, jego umiejętności, jego wizję i przyszłość, którą moglibyśmy razem zbudować. Pozwólcie, że będę absolutnie jasny. Nie sprowadziliśmy Oscara Garcii do Szczecina po to, by go rozwijać dla innego klubu piłkarskiego. Zatrudniliśmy go, aby zbudować coś wyjątkowego w Pogoni Szczecin” – zaczął Haditaghi.
I want to address the growing speculation surrounding our head coach, Óscar García, and the reported interest from Dinamo Zagreb.
A few months ago, Pogoń Szczecin made a significant decision. We parted ways with our previous coach, placed our trust in Óscar García, and made a serious, long-term commitment to him. We signed a three-year contract with no release clause and no contractual exit option for the coach. That was not an accident. It was a deliberate decision because we believed in Óscar, his abilities, his vision, and the future we could build together.
Let me be absolutely clear. We did not bring Óscar García to Szczecin to develop him for another football club. We hired him to build something special at Pogoń Szczecin.
I have tremendous respect for Dinamo Zagreb, its history, achievements, and standing in European football. But respect must work both ways. I find it deeply disappointing that a club of Dinamo’s stature would pursue a coach who has only recently made such a significant contractual commitment to another club.
What surprises me even more is receiving approaches today, not only from Dinamo’s current president, Zvonimir Boban, but also from individuals associated with the former leadership of Zdravko Mamić. Frankly, I find this extraordinary and shocking. I do not understand why individuals connected to different eras of Dinamo’s leadership are involving themselves in the future of a coach who is firmly under contract with Pogoń Szczecin.
Professional football must be governed by principles, respect, integrity, and the sanctity of contractual commitments. Not simply by who has the biggest name or the deepest pockets.
I have not spoken to Óscar about these rumours, nor do I intend to allow this speculation to distract our club ahead of today’s important match. Our players, coaching staff, and supporters deserve our complete attention and focus.
I would, however, be genuinely shocked and deeply disappointed if Óscar were even considering walking away from this project after just 11 games. Poland and Szczecin have welcomed him with open arms. Our supporters embraced him. Our players placed their trust in him. Our club gave him stability, confidence, and a long-term opportunity to build something meaningful.
After just a handful of matches, with our team competing near the top of the Ekstraklasa and so many exciting opportunities ahead, walking away would be extraordinarily difficult to understand. I believe Óscar is a man of character, integrity, and honour, and I expect the commitment we made to each other to mean something.
Pogoń Szczecin is not a stepping stone. We are not a club that abandons its ambitions because another European institution comes knocking.
We have our own history, our own pride, our own supporters, and our own dreams. We are building something here that deserves loyalty, patience, and conviction.
And to those who believe that every person and every commitment in football has a price, I have a very simple message:
You are mistaken. OUR COACH, VALUES AND AMBITIONS ARE NOT FOR SALE.
End of discussion!!!
— Alex Haditaghi (@Alexhaditaghi) November 2, 2026
Jest on zawiedziony postawą Dinama Zagrzeb, które niejako kusi szkoleniowca z dwóch stron.
„Mam ogromny szacunek dla Dinama Zagrzeb, jego historii, osiągnięć i pozycji w europejskiej piłce nożnej. Ale szacunek musi działać w obie strony. Głęboko rozczarowujące jest dla mnie, że klub o randze Dinama zabiega o trenera, który dopiero niedawno podjął tak znaczące zobowiązanie kontraktowe wobec innego klubu. Jeszcze bardziej zaskakujące jest otrzymywanie dziś ofert nie tylko od obecnego prezydenta Dinama, Zvonimira Bobana, ale także od osób związanych z poprzednim kierownictwem Zdravka Mamicía. Szczerze mówiąc, uważam to za niezwykłe i szokujące. Nie rozumiem, dlaczego osoby powiązane z różnymi epokami kierownictwa Dinama mieszają się w przyszłość trenera, który jest mocno związany kontraktem z Pogonią Szczecin” – nie ukrywa właściciel Pogoni.
I dodaje: „Profesjonalna piłka nożna musi być rządzona przez zasady, szacunek, integralność i świętość zobowiązań kontraktowych. Nie tylko przez to, kto ma największe nazwisko lub najgłębsze kieszenie”.

„Koniec dyskusji”
Zaznaczył on, że nie rozmawiał z Hiszpanem na temat tych plotek, bo drużyna ma w poniedziałek ważny mecz. Jednocześnie z jego słów zdaje się wynikać, że nie może on zagwarantować, że nic się tu nie wydarzy, ale ewentualne rozstanie byłoby dla niego szokiem, dlatego odnosi się do wartości, którymi trzeba się kierować.
„Byłbym jednak naprawdę zszokowany i głęboko rozczarowany, gdyby Oscar w ogóle rozważał odejście z tego projektu po zaledwie 11 meczach. Polska i Szczecin przyjęły go z otwartymi ramionami. Nasi kibice go przyjęli. Nasi zawodnicy zaufali mu. Nasz klub dał mu stabilność, pewność siebie i długoterminową szansę na zbudowanie czegoś znaczącego. Po zaledwie garści meczów, z naszą drużyną walczącą blisko czołówki Ekstraklasy i tyloma ekscytującymi możliwościami przed nami, odejście byłoby niezwykle trudne do zrozumienia. Wierzę, że Oscar to człowiek charakteru, integralności i honoru, i oczekuję, że zobowiązanie, które sobie nawzajem złożyliśmy, coś znaczy” – stanowczo podkreśla Haditaghi.
„Pogoń Szczecin nie jest kamieniem milowym. Nie jesteśmy klubem, który porzuca swoje ambicje tylko dlatego, że jakaś europejska instytucja zapuka do drzwi. Mamy naszą własną historię, naszą dumę, naszych kibiców i nasze marzenia. Budujemy tu coś, co zasługuje na lojalność, cierpliwość i przekonanie. A tym, którzy wierzą, że każda osoba i każde zobowiązanie w piłce nożnej ma swoją cenę, mam bardzo prosty komunikat: Jesteście w błędzie. NASZ TRENER, WARTOŚCI I AMBICJE NIE SĄ NA SPRZEDAŻ. Koniec dyskusji!!!” – zakończył.
Pogoń Szczecin w poniedziałkowy wieczór gra na wyjeździe z Rakowem Częstochowa. Jeśli zwycięży, mimo meczu zaległego wyprzedzi Legię Warszawa i wskoczy na trzecie miejsce w tabeli.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix