Dużo dzieje się w Cracovii. Afera goni aferę. Teraz wiele wskazuje na to, że do zmian dojdzie praktycznie na samej „górze”. Obecny prezes Cracovii Murat Colak postanowił przedstawić swoje stanowisko dotyczące przyszłości zespołu, polityki transferowej i zarządzania pionem sportowym. Odniósł się również do doniesień o możliwym odwołaniu go ze stanowiska. Na koniec zwrócił się bezpośrednio do kibiców, apelując o wspólną walkę o przyszłość Pasów.
Dzieje się w Cracovii. Mamy ogłoszenie prezesa
Jak idzie usłyszeć w klubie, w piątek może dojść do ogromnych zmian w Cracovii. Na stanowisku prezesa Pasów ma zasiąść brat właściciela Roberta Platka – Phillip. Ponadto do klubu ma wrócić Filip Trubalski. To będzie oznaczało, że z klubem pożegna się właśnie Murat Colak. Turek postanowił wydać swoje oświadczenie. Już na początku swojego wpisu Colak przyznał, że nie zgadza się z większościowym właścicielem. Jak podkreślił, różnice zdań nie dotyczą osobistych ambicji, walki o władzę czy pieniędzy, lecz przyszłości Cracovii. Przyznał także, że docierają do niego informacje o planach odwołania go z funkcji prezesa podczas jednego z najbliższych posiedzeń Rady Nadzorczej. Zastrzegł jednak, że nie zamierza spekulować na temat rozstrzygnięć, które nie zostały jeszcze formalnie podjęte.
– Tak, mam odmienne zdanie niż większościowy właściciel Cracovii. Nie zamierzam udawać, że jest inaczej. Nasze spory nie dotyczą osobistych ambicji, walki o władzę czy pieniędzy. Chodzi o coś znacznie ważniejszego – przyszłość naszego klubu.
– Docierają do mnie doniesienia o planach odwołania mnie z funkcji prezesa podczas jednego z najbliższych posiedzeń Rady Nadzorczej. Nie zamierzam spekulować na temat decyzji, które nie zostały jeszcze formalnie podjęte. Chcę jednak, aby każdy kibic Cracovii zrozumiał jedną rzecz. Nie zrezygnuję ze swoich zasad tylko po to, by zachować stanowisko. Wolę stracić pracę, broniąc tego, co uważam za słuszne dla Cracovii, niż pozostać na stanowisku i milczeć, gdy podejmowane są decyzje, które – w mojej ocenie – mogą zaszkodzić przyszłości klubu.
Trener i pion sportowy pod oceną
W swoim oświadczeniu prezes odniósł się także do sytuacji sportowej drużyny. Przyznał, że już wcześniej sygnalizował potrzebę zmiany trenera, jednak jego sugestie nie spotkały się wówczas z akceptacją. Zapowiedział, że jeśli pozostanie na stanowisku i uzna zmianę szkoleniowca za konieczną, będzie nalegał na zatrudnienie trenera najwyższej klasy, cenionego również na arenie międzynarodowej.
Jednocześnie zaznaczył, że odpowiedzialność za wyniki nie spoczywa wyłącznie na szkoleniowcu. Jego zdaniem oceny wymaga również praca osób odpowiedzialnych za pion sportowy, transfery i długofalową strategię zespołu.
– Uważam, że obecna sytuacja wymaga rzetelnej oceny pracy zarówno sztabu szkoleniowego, jak i pionu sportowego. Już wcześniej sygnalizowałem potrzebę zmian na stanowisku trenera, jednak moje sugestie nie spotkały się wówczas z akceptacją. Jeśli pozostanę na stanowisku prezesa, a zmiana trenera będzie konieczna, będę nalegał na pozyskanie szkoleniowca najwyższej klasy, cenionego również na arenie międzynarodowej.
– Nie możemy jednak sprowadzać problemu wyłącznie do osoby trenera. Za wyniki drużyny odpowiada również pion sportowy, który podejmuje kluczowe decyzje kadrowe i wyznacza kierunek rozwoju zespołu. Jeśli wyniki nie spełniają oczekiwań, odpowiedzialność musi obejmować także osoby, które te decyzje podejmują i nadzorują ich realizację. Cracovia potrzebuje kompetentnego przywództwa, jasnej wizji i konsekwentnie realizowanej strategii.
Colak: Walczcie ze mną o Cracovię
Colak odpowiedział również na pojawiające się publicznie komentarze dotyczące jego zarobków. Zapewnił, że nie angażował się w Cracovii z powodów finansowych, a jego wynagrodzenie, jak twierdzi, plasuje go wśród pięciu najniżej opłacanych prezesów w Ekstraklasie.
Podkreślił, że najważniejsze są dla niego klub, jego kibice i możliwość zbudowania zespołu, który będzie w stanie rywalizować z najlepszymi.
Ponadto zaapelował do kibiców, aby razem z nim walczyli o dobro Cracovii.
– Właściciele będą się zmieniać. Prezesi będą przychodzić i odchodzić. Piłkarze i trenerzy będą kontynuować swoje kariery gdzie indziej. Ale Cracovia i jej kibice pozostaną. Proszę Was, abyście stanęli razem ze mną. Nie przeciwko komukolwiek, nie z gniewu i nie w obronie mojego stanowiska. Stańcie ze mną w obronie przyszłości Cracovii. W imię ambicji, uczciwości i silniejszego klubu, który nie godzi się na mniej, niż zasługuje.
– Nie mogę obiecać, że każda decyzja będzie idealna. Nie mogę obiecać, że wygramy każdy mecz. Mogę jednak obiecać odwagę, szczerość, ciężką pracę i determinację w walce o sportową przyszłość tego klubu. Nie proszę Was, abyście walczyli za Murata Colaka. Proszę, abyście walczyli razem ze mną – o Cracovię. Bo ten klub zasługuje na coś więcej niż samo przetrwanie. Zasługuje na wielkość. A ja nie zamierzam rezygnować z tego marzenia.
Drodzy Kibice Cracovii,
W ciągu ostatnich kilku dni w mediach społecznościowych i polskiej prasie sportowej pojawiło się wiele publikacji, plotek i zarzutów na mój temat. Część z nich jest prawdziwa, inne mijają się z prawdą.
Chcę zwrócić się do Was bezpośrednio, otwarcie i szczerze.
Tak, mam odmienne zdanie niż większościowy właściciel Cracovii. Nie zamierzam udawać, że jest inaczej. Nasze spory nie dotyczą osobistych ambicji, walki o władzę czy pieniędzy. Chodzi o coś znacznie ważniejszego – przyszłość naszego klubu.
Jestem człowiekiem pełnym pasji. Cracovia naprawdę wiele dla mnie znaczy. Zależy mi na jej historii, kibicach i wszystkim, co ten klub sobą reprezentuje. Nie przyszedłem tutaj po to, by zajmować stanowisko, pobierać wynagrodzenie i bezkrytycznie zgadzać się z każdą decyzją podejmowaną ponad moją głową. Przyszedłem, by pomóc stworzyć coś wyjątkowego. Klub, z którego dumni będą kibice, legendy Cracovii, mieszkańcy Krakowa i kolejne pokolenia.
Budowa silnego klubu wymaga jednak odwagi. Potrzebne są inwestycje, ambicja, trudne decyzje, a czasem również gotowość do tego, by pozostać w mniejszości, gdy jest się przekonanym, że obrany kierunek jest niewłaściwy.
Dlatego chcę jasno powiedzieć, czego moim zdaniem Cracovia potrzebuje i o co jestem gotów walczyć.
1. O sprawach sportowych Cracovii należy decydować w Krakowie, a nie tysiące kilometrów od niego.
Za skauting, transfery i strategię sportową powinni odpowiadać profesjonaliści, którzy znają polską piłkę, realia naszej ligi, zawodników i tożsamość Cracovii. Potrzebujemy odpowiedzialnego przywództwa i kompetentnych ludzi na miejscu, tam, gdzie jest serce naszego klubu. Międzynarodowe doświadczenie powinno nas wzmacniać, a nie zastępować lokalne podejmowanie decyzji.
2. Musimy wzmacniać drużynę, a nie ją osłabiać.
Zawodnicy tacy jak Ajdin Hasić i Brahim Traoré to piłkarze, wokół których powinniśmy budować zespół. Sprzedawanie najlepszych zawodników wyłącznie po to, by poprawić bilans finansowy, bez poważnego planu sportowego i odpowiednich następców, nie jest wyrazem ambicji. Jest rezygnacją z własnych aspiracji.
Będę sprzeciwiał się każdej strategii, która poświęca sportową przyszłość Cracovii poprzez sprzedaż piłkarzy, których najbardziej potrzebujemy. Nasi kibice zasługują na mocniejszą drużynę, a nie na zespół, który będzie coraz słabszy.
3. Odpowiedzialność finansowa musi iść w parze ze sportowymi ambicjami.
Doskonale rozumiem, że prowadzenie klubu piłkarskiego wiąże się z ogromną odpowiedzialnością finansową i znacznymi nakładami. Od momentu objęcia funkcji prezesa włożyliśmy mnóstwo pracy w pozyskanie dla Cracovii milionów złotych z nowych umów sponsorskich i partnerstw komercyjnych. Jednocześnie obniżyliśmy koszty operacyjne o ponad 24 procent.
Udowodniliśmy, że dyscyplina finansowa i rozwój komercyjny mogą iść ze sobą w parze. Nie możemy jednak oceniać sukcesu klubu wyłącznie na podstawie tabelek, zestawień i oszczędności.
Musimy również wygrywać mecze. Musimy rywalizować z najlepszymi. Musimy mieć ambicje godne Cracovii.
4. Musimy wymagać najwyższego poziomu od sztabu szkoleniowego i osób odpowiedzialnych za pion sportowy.
Uważam, że obecna sytuacja wymaga rzetelnej oceny pracy zarówno sztabu szkoleniowego, jak i pionu sportowego. Już wcześniej sygnalizowałem potrzebę zmian na stanowisku trenera, jednak moje sugestie nie spotkały się wówczas z akceptacją. Jeśli pozostanę na stanowisku prezesa, a zmiana trenera będzie konieczna, będę nalegał na pozyskanie szkoleniowca najwyższej klasy, cenionego również na arenie międzynarodowej.
Nie możemy jednak sprowadzać problemu wyłącznie do osoby trenera. Za wyniki drużyny odpowiada również pion sportowy, który podejmuje kluczowe decyzje kadrowe i wyznacza kierunek rozwoju zespołu. Jeśli wyniki nie spełniają oczekiwań, odpowiedzialność musi obejmować także osoby, które te decyzje podejmują i nadzorują ich realizację. Cracovia potrzebuje kompetentnego przywództwa, jasnej wizji i konsekwentnie realizowanej strategii.
Przykłady Legii Warszawa, Pogoni Szczecin, Górnika Zabrze czy Lecha Poznań pokazują, jak wiele może zmienić właściwe zarządzanie i przemyślana koncepcja sportowa. Cracovia nie może akceptować przeciętności ani powielać decyzji, które nie przynoszą oczekiwanych efektów. Ten klub zasługuje na ludzi, którzy potrafią wziąć odpowiedzialność za swoje działania i realnie podnieść jego poziom sportowy.
5. Moje zaangażowanie w Cracovię nigdy nie było podyktowane pieniędzmi.
Niektórzy zdecydowali się skupić uwagę na wysokości mojego wynagrodzenia. Chcę więc jasno podkreślić, że należę do pięciu najniżej opłacanych prezesów w Ekstraklasie.
Nie przyszedłem do piłki nożnej po to, by się na niej wzbogacić. Jestem tutaj, ponieważ wierzę w ten klub, jego kibiców i to, co możemy wspólnie osiągnąć. Wysokość mojego wynagrodzenia nigdy nie decydowała o moich zasadach i nigdy nie będzie o nich decydować.
6. Tak, toczą się rozmowy dotyczące mojej przyszłości.
Docierają do mnie doniesienia o planach odwołania mnie z funkcji prezesa podczas jednego z najbliższych posiedzeń Rady Nadzorczej. Nie zamierzam spekulować na temat decyzji, które nie zostały jeszcze formalnie podjęte.
Chcę jednak, aby każdy kibic Cracovii zrozumiał jedną rzecz.
Nie zrezygnuję ze swoich zasad tylko po to, by zachować stanowisko. Wolę stracić pracę, broniąc tego, co uważam za słuszne dla Cracovii, niż pozostać na stanowisku i milczeć, gdy podejmowane są decyzje, które – w mojej ocenie – mogą zaszkodzić przyszłości klubu.
A teraz chcę zwrócić się do Was nie tylko jako prezes, ale przede wszystkim jako człowiek, który szczerze wierzy w potencjał Cracovii.
Cracovia nie należy wyłącznie do jednego właściciela, jednego prezesa, jednego trenera czy jednego pokolenia. Cracovia należy do swojej historii, do Krakowa, do swoich kibiców i do wszystkich pokoleń, które dopiero nadejdą.
Właściciele będą się zmieniać. Prezesi będą przychodzić i odchodzić. Piłkarze i trenerzy będą kontynuować swoje kariery gdzie indziej. Ale Cracovia i jej kibice pozostaną.
Proszę Was, abyście stanęli razem ze mną. Nie przeciwko komukolwiek, nie z gniewu i nie w obronie mojego stanowiska. Stańcie ze mną w obronie przyszłości Cracovii. W imię ambicji, uczciwości i silniejszego klubu, który nie godzi się na mniej, niż zasługuje.
Nie mogę obiecać, że każda decyzja będzie idealna. Nie mogę obiecać, że wygramy każdy mecz. Mogę jednak obiecać odwagę, szczerość, ciężką pracę i determinację w walce o sportową przyszłość tego klubu.
Nie proszę Was, abyście walczyli za Murata Çolaka. Proszę, abyście walczyli razem ze mną – o Cracovię.
Bo ten klub zasługuje na coś więcej niż samo przetrwanie. Zasługuje na wielkość.
A ja nie zamierzam rezygnować z tego marzenia.
Murat Çolak
Prezes KS Cracovia— Murat Çolak (@profmuratcolak) October 28, 2026
Fot. Newspix