Diaby-Fadiga dźwiga Raków! Trzeci taki mecz z rzędu [WIDEO]

Mikołaj Duda

27 października 2026, 19:58 • 2 min czytania 5

Reklama
Diaby-Fadiga dźwiga Raków! Trzeci taki mecz z rzędu [WIDEO]

W tym sezonie naprawdę ciężko mówić coś pozytywnego o zespole Rakowa Częstochowa. Kolejni zawodnicy zawodzą i tego efektem są następne porażki, przez które Medaliki zamykają tabelę Ekstraklasy. Ponadto blisko było, by pożegnali się z Pucharem Polski. Motor długo prowadził 1:0 i gdy wydawało się, że za kilka chwil będzie cieszył się ze zwycięstwa, to dał o sobie znać Lamine Diaby-Fadiga. To dla niego trzeci taki mecz z rzędu!

Reklama

Wygląda na to, że w Częstochowie odnaleźli nową rolę dla reprezentanta Gwinei. W ostatnim czasie co wchodzi na boisko, to trafia do siatki rywala. Wszystkie trzy gole Rakowa w dwóch ostatnich ligowych meczach są właśnie autorstwa byłego zawodnika Jagiellonii Białystok.

Szczególnie istotny okazał się jego dublet w spotkaniu z Wieczystą. Beniaminek wygrywał 1:0, ale dzięki dubletowi Fadigi, to Raków cieszył się z drugich trzech punktów w tym sezonie. Co ciekawe, to i tak nie uchroniło Tomasza Kaczmarka przed pożegnaniem się z posadą.

Ostatnio Diaby-Fadiga skutecznym wykorzystaniem rzutu karnego doprowadził do wyrównania w starciu z Wisłą Kraków. Debiut Dawida Szwargi jednak zakończył się porażką po straconej bramce w ostatniej akcji meczu.

Teraz reprezentant Gwinei przedłużył nadzieję swojego zespołu na awans do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Reklama

Lamine Diaby-Fadiga bohaterem Rakowa! Przedłużył nadzieje na awans

Już w doliczonym czasie gry za dwie żółte kartki z boiska wyleciał Bartosz Bereszyński, ale wydawało się, że Motor zdoła dotrwać te kilka minut bez swojego stopera. A jednak, gdy powoli nastawialiśmy się, że piłkarze Mariusza Misiury będą cieszyli się z wyeliminowania kolejnego ekstraklasowicza, to do akcji wkroczył Lamine Diaby-Fadiga.

25-latek huknął bez zastanowienia, czym przełamał ręce bramkarza rywala, jednak wydaje się, że Mihai Popa mógł w tej sytuacji zrobić coś więcej.

Reklama

A na pewno lepiej mógł zachować się Kacper Trelowski w sytuacji, gdy sprokurował rzut karny. W ogóle nie zorientował się, że ma za plecami Karola Czubaka. Napastnik Motoru wbiegł przed rywala i dał się sfaulować. Warto zauważyć, że Dawid Szwarga przed dogrywką zdecydował się zmienić bramkarza, jednak według Mateusza Borka było to spowodowane urazem.

Reklama

Fot. Newspix

5 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Bundesliga

Zabetonowali wejście na sektor gości. Absurd w Pucharze Niemiec

Jan Broda
0
Zabetonowali wejście na sektor gości. Absurd w Pucharze Niemiec

Piłka nożna

Reklama
Bundesliga

Zabetonowali wejście na sektor gości. Absurd w Pucharze Niemiec

Jan Broda
0
Zabetonowali wejście na sektor gości. Absurd w Pucharze Niemiec