Kibice Jagiellonii z laurką dla kapitana. „Żyj tak, by…” [WIDEO]

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

25 października 2026, 15:37 • 1 min czytania 8

Reklama
Kibice Jagiellonii z laurką dla kapitana. „Żyj tak, by…” [WIDEO]

Przy okazji meczu z Wisłą Płock kibice Jagiellonii Białystok postanowili dodatkowo wyróżnić piłkarza, który dla zespołu ze stolicy Podlasia gra od lat. Taras Romanczuk to dziś wręcz symbol klubu i nic dziwnego, że wielu fanów darzy go tak wielką sympatią. Teraz trybuny szacunek wyraziły efektowną oprawą.

Reklama

„Żyj tak, by być za życia legendą” – głosił napis na wielkim transparencie zdobiącym trybunę najbardziej zagorzałych fanów Jagi. Wkrótce dołączyła do niego wielka sektorówka z podobizną kapitana Dumy Podlasia, Tarasa Romanczuka.

Taras Romanczuk wyróżniony przez kibiców. W Białymstoku ma status legendy

Szacunek do Romanczuka jest jak najbardziej uzasadniony. Pomocnik od lat jest jedną z ważniejszych postaci w zespole i miał ogromny wkład w tytuł zdobyty przez Jagę w 2024 roku. Dla ekipy z Białegostoku 34-latek gra od ponad dekady – swój debiut w barwach Jagiellonii zaliczył w sierpniu 2014 roku i od tego czasu faktycznie zdążył zyskać status legendy, co mocno dało się odczuć już dwa lata temu, podczas mistrzowskiej fety Dumy Podlasia, którą relacjonowaliśmy na Weszło.

Reklama

Jagiellonii Białystok do twarzy z mistrzostwem Polski

Romanczuk w meczu z Wisłą zalicza swój 441. występ w barwach Jagiellonii. Dotychczas zdobył dla swojego klubu 40 goli i zanotował 27 asyst.

Fot. Kuba Seweryn / X

Reklama
8 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama