Obrońca Sunderlandu zachwycony atmosferą w Poznaniu. „Jedna z najlepszych w życiu”

Przemysław Michalak

23 października 2026, 10:37 • 2 min czytania 8

Reklama
Obrońca Sunderlandu zachwycony atmosferą w Poznaniu. „Jedna z najlepszych w życiu”

Sunderland stracił pierwsze punkty w tym sezonie Ligi Europy, remisując na wyjeździe z Lechem Poznań 1:1. Jedni i drudzy stworzyli sobie wystarczająco dużo sytuacji do odniesienia zwycięstwa. Obrońca gości Luke O’Nien nie mógł się nachwalić swojego bramkarza Robina Roefsa.

Reklama

Kolejorz dał sobie wbić gola w pierwszej akcji, ale potem w ciągu kilkunastu minut stworzył cztery świetne sytuacje. Szczególnie żałować można kiepskiej dobitki głową Antoniego Kozubala po strzale Patrika Walemarka oraz oczywiście zmarnowanego sam na sam Daniela Hakansa, który kopnął piłkę wiele metrów obok słupka.

Piłkarz Sunderlandu zachwycony atmosferą w meczu z Lechem. Był szczery

Potem Lech miał trochę problemów ze stwarzaniem zagrożenia pod bramką Anglików. Dopiero po godzinie gry znów zaczęło się więcej dziać. Gdy Leo Bengtsson w końcu wyrównał, mistrzowie Polski bardzo szybko mogli zadać drugi cios. Wtedy jednak Roefs w niesamowity sposób odbił najpierw uderzenie Walemarka, a później poprawkę Michała Gurgula z najbliższej odległości.

– Szczerze mówiąc, to jedna z najlepszych podwójnych interwencji, jaką kiedykolwiek widziałem – mówił po meczu stoper Sunderlandu, Luke O’Nien.

 – To był moment równie ważny jak sam gol. On robi to dla nas przez cały sezon. Jako obrońca celebruję takie rzeczy tak samo jak bramkę. Robin jest znakomity. Lech stworzył sobie kilka szans, dlatego musimy być uważniejsi w kolejnych meczach – dodał 31-latek.

Reklama

Nie omieszkał on pochwalić otoczkę całego widowiska. – Dziękuję kibicom Sunderlandu, którzy tu przyjechali. Myślę, że doświadczyłem dziś jednej z najprzyjemniejszych atmosfer stadionowych w swoim życiu. Jeśli chodzi o kibiców obu drużyn, to był niesamowity dzień – podsumował.

Sunderland wcześniej wygrywał w LE z Alkmaar (1:0) i Torreense (2:1). Znacznie gorzej idzie mu w Premier League, gdzie zdobył zaledwie cztery punkty w siedmiu meczach i zamyka tabelę.

fot. Newspix

Reklama
8 komentarzy
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Lewandowski wskazał faworyta do Złotej Piłki. „Trzymam kciuki, jest niesamowity”

Braian Wilma
0
Lewandowski wskazał faworyta do Złotej Piłki. „Trzymam kciuki, jest niesamowity”
Liga Europy

Nik Prelec po Anderlechcie. „Ten mecz ułożył się dla nas bardzo źle”

0
Nik Prelec po Anderlechcie. „Ten mecz ułożył się dla nas bardzo źle”

Liga Europy

Reklama
Liga Europy

Nik Prelec po Anderlechcie. „Ten mecz ułożył się dla nas bardzo źle”

0
Nik Prelec po Anderlechcie. „Ten mecz ułożył się dla nas bardzo źle”
Liga Europy

Abramowicz przyznaje, że nie było miło. „Złość i frustracja”

Duda  &  Figlewicz
6
Abramowicz przyznaje, że nie było miło. „Złość i frustracja”