Lech Poznań zremisował u siebie z Sunderlandem i wydostał się z ostatniego miejsca w tabeli Ligi Europy. Wyprzedził m.in. Marsylię, która przegrała trzecie spotkanie w tych rozgrywkach – tym razem uległa Sturmowi Graz.
OMatko! Zero punktów Marsylii po trzech meczach
Dziewięć zespołów w Lidze Europy przegrało pierwsze dwa spotkania. W tym mało zaszczytnym gronie znalazły się trzy ekipy z TOP 5 lig w Europie. Celta i Hoffenheim w momencie pisania tego artykułu miały szansę na pierwsze punkty w trzeciej kolejce (rywalizowały odpowiednio z Celtikiem oraz Lyonem), ale sztuka ta nie udała się grającej nieco ponad dwie godziny wcześniej Marsylii.
Jednak nawet jeśli Hiszpanie i Niemcy przegrają kolejny mecz, to i tak można ich w jakiś sposób usprawiedliwiać. Zespół z Vigo przegrał m.in. z Juventusem, a Wieśniacy (jeżeli faktycznie znajdą się w tym gronie) z OL. Marsylia z kolei przegrała wyłącznie z zespołami z niżej notowanych lig w rankingu UEFA.
Na start przyjęła czwórkę w Stambule od Besiktasu, później przegrała przed własną publicznością z Olympiakosem, a teraz doszła do tego porażka w Grazu ze Sturmem.
Pół żartem, pół serio, austriacka piłka poczyniła jakiś postęp w tym sezonie europejskich pucharów. LASK zdobył trzy bramki przeciwko Liverpoolowi, a ostatnio pokonał w Lizbonie Sporting. Salzburg kroczy po drugie zwycięstwo po trzech kolejkach, a Sturm wcześniej urwał punkt Stade Rennais.
Jest to jednak marne pocieszenie dla francuskiej ekipy, która wygenerowała łącznie xG na poziomie 0,68.
Gra też nie napawa optymizmem
Jeszcze większym powodem do wstydu jest statystyka strzałów – czternaście prób i tylko jedna celna – Igora Paixao z trzydziestu metrów z 70. minuty.
To totalna mizeria, jeśli weźmie się pod uwagę, że Francuzi przegrywali już po pierwszym kwadransie. Piłkę stracił Nouhoum Kamissoko, a z błędu rywala skorzystał Oumar Diakite, który zapewnił gospodarzom komplet punktów.
„La victoire appartient au plus opiniâtre” – übersetzt: „Der Sieg gehört den Hartnäckigsten”. Das können wir heute unterschreiben: HEIMSIEG, unglaublich, Männer! 🤯🔥 #sturmgraz #UEL #STUOM
___________
STU 1:0 OM | ⏱️ 90+2′ https://t.co/m8zI0WnrJK— SK Sturm Graz (@SKSturm) October 22, 2026
Najwyższą ocenę w zespole gości otrzymał… bramkarz Jeffrey De Lange. Przynajmniej tak czytamy na jednej z fanowskich stron Marsylii.
– Holenderski bramkarz popisał się kilkoma ważnymi interwencjami – napisano w uzasadnieniu na stronie footmarseille.com.
Redaktorzy tej strony nie mieli litości m.in. dla Angela Gomesa czy Neala Maupaya, których krytykowano za liczne błędy techniczne i brak skuteczności. Marnie ocenieni zostali także Amine Gouiri czy Geoffrey Kondogbia, a obrazu meczu nie zmienili również wprowadzeni z ławki Pierre-Emile Hojbjerg czy Timothy Weah. Czyli, umówmy się, zawodnicy, których nie trzeba googlować.
Aż żal, że wkładu w to zwycięstwo nie miał Filip Rózga, który pozostał poza kadrą meczową.
Kolejna szansa Marsylii na punkty w Lidze Europy? Wyjazd do Leverkusen.
Z taką formą (siedem porażek w dziewięciu ostatnich meczach we wszystkich rozgrywkach) mogą być ciężary.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix