Kolejny trener pożegnał się z robotą. Był bohaterem awansu

Mikołaj Duda

19 października 2026, 21:27 • 3 min czytania 1

Reklama
Kolejny trener pożegnał się z robotą. Był bohaterem awansu

19 października zdecydowanie nie będzie ulubionym dniem polskich trenerów. Jeszcze przed południem oficjalnie ogłoszono, że Jacek Zieliński żegna się z Koroną Kielce, a Tomasz Kaczmarek z Rakowem Częstochowa. Gdy wydawało się, że już nic więcej się nie wydarzy, to właśnie klub z niższego szczebla rozgrywkowego poinformował o rozstaniu z zasłużonym szkoleniowcem. To on był bohaterem niedawnego awansu.

Reklama

Sokół Kleczew oficjalnie poinformował, że po ponad dwóch latach z posadą pożegnał się Tomasz Pozorski, który był odpowiedzialny za wprowadzenie zespołu z Wielkopolski na trzeci szczebel rozgrywkowy. Zadecydować miał bezbramkowy remis z zamykającą tabelę Resovią Rzeszów. Ogólnie był to dla jego zespołu ósmy ligowy mecz z rzędu bez zdobytych trzech punktów.

– Trenerze, dziękujemy za codzienną pracę, poświęcony czas i wszystkie sportowe emocje, które wspólnie przeżywaliśmy. Na zawsze pozostaniesz jednym z naszych najważniejszych twórców tej niesamowitej historii – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami prezes Sokoła Grzegorz Dobski.

Reklama

Trzeci polski trener stracił pracę. Miał wpływ na rozwój dużego talentu

Tomasz Pozorski przeniósł się do Kleczewa na początku maja 2024 roku. Poprowadził swój zespół w siedmiu spotkaniach na trzecioligowych boiskach i dzięki wygraniu aż pięciu z nich wraz ze swoimi podopiecznymi świętował wywalczenie awansu.

Za równie duży sukces należy uznać wywalczenie utrzymania jako beniaminek i to pomimo znacznie mniejszych możliwości od większości ligowych konkurentów. Ta sztuka udała się, dzięki wygraniu dwumeczu barażowego z Górnikiem Polkowice.

Swoją drogą warto też zwrócić uwagę, że Tomasz Pozorski miał swój wkład w rozwój Oskara Kubiaka. To właśnie do Kleczewa z Arki Gdynia był wypożyczony zawodnik, który już ma za sobą debiut na poziomie Ligi Mistrzów. Przez pół roku w 18 meczach zdążył strzelić 14 goli oraz zaliczyć pięć asyst.

Obecne rozgrywki zdecydowanie nie zaczęły się najlepiej dla Sokoła. Nie odniósł zwycięstwa w żadnym z ostatnich ośmiu spotkań, a ogólnie wygrał tylko jedno na 12 prób. Z zaledwie dziewięcioma punktami na koncie zajmuje dopiero 16. miejsce w tabeli 2. Ligi.

Reklama

Wciąż natomiast jest w grze o Puchar Polski, bowiem w poprzedniej rundzie uporał się z Sokołem Ostróda. W następnej zmierzy się z Podhalem Nowy Targ, ale to już pod wodzą nowego trenera.

Fot. Newspix

1 komentarz
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Piłka nożna

W końcu się udało. Tottenham wygrał mecz, Kulusevski wrócił po długiej przerwie

Braian Wilma
0
W końcu się udało. Tottenham wygrał mecz, Kulusevski wrócił po długiej przerwie

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło na dobre wrócił na zwycięską ścieżkę. Dziesiąta wygrana w lidze

Maciej Piętak
5
KTS Weszło na dobre wrócił na zwycięską ścieżkę. Dziesiąta wygrana w lidze
Niższe ligi

Skandaliczne sceny na meczu w Markach. Piłkarze bali się wyjść z szatni

Adrian Mańko
23
Skandaliczne sceny na meczu w Markach. Piłkarze bali się wyjść z szatni