Niels Frederiksen musi częściej wkurzać Pablo Rodrigueza

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

18 października 2026, 19:44 • 4 min czytania 63

Reklama
Niels Frederiksen musi częściej wkurzać Pablo Rodrigueza

Dzień przed meczem Lecha z Bayerem Leverkusen wypłynęła informacja o karze dla Pablo Rodrigueza. Hiszpanowi zdarzało się złamać zasady panujące w szatni Lecha (miało chodzić o spóźnienia) i Niels Frederiksen posadził go na ławce. Delikatnie rzecz ujmując, Rodriguez nie był z tego faktu zadowolony. Dał jednak dobrą zmianę, a po meczu trener przyznał, że ten temat to już przeszłość. Pomocnik wrócił do pierwszego składu Kolejorza już na starcie z Koroną. Lech wbił jej sześć goli, a Hiszpan… ustrzelił dublet i hat-tricka asyst.

Reklama

0:4, 5:1, 4:1, 0:4. W ostatnich meczach Lecha całkiem sporo się dzieje. Mistrz Polski skacze jednak między dwoma odległymi światami – Ekstraklasą i Ligą Europy. W tych pierwszych rozgrywkach ostatnio nie ma na niego mocnych, podopieczni Nielsa Frederiksena rozjeżdżają kolejne drużyny. W Europie spotykają się jednak z nieco mocniejszymi przeciwnikami, do których jeszcze sporo im brakuje. Skoro jednak zmierzyli się w Ekstraklasie z Koroną, to znów obejrzeliśmy Kolejorza, który wszedł w tryb „demolka”.

Podrażniony Lech rozbił Koronę. Kosmiczny występ Pablo Rodrigueza

– Z Lechem musimy zagrać odważnie i ich zaatakować – mówił przed meczem Jacek Zieliński. Faktycznie, jego podopieczni od początku spotkania wyszli na Poznaniaków wysoko, chcieli jak najszybciej odebrać im piłkę. Gospodarze błyskawicznie wybili im ten pomysł z głowy i po sześciu minutach prowadzili już 2:0. 

Najpierw przebitkę na prawym skrzydle wygrał Pablo Rodriguez, który dośrodkował do Patrika Walemarka. A że Szwedowi wychodzi w ostatnim czasie praktycznie wszystko, to nie miał problemów z pokonaniem Xaviera Dziekońskiego. Kilkadziesiąt sekund później prowadzenie Lecha podwyższył asystujący przy pierwszym trafieniu Rodriguez, który wykończył precyzyjnym strzałem dogranie z prawej strony Joela Pereiry.

Reklama

Wizyty w Poznaniu są wyjątkowo pechowe dla Marcela Pięczka. Lewy obrońca dwa sezony wstecz wylądował w szpitalu ze złamanymi żebrami po zderzeniu z Bartoszem Mrozkiem, a tym razem musiał po prostu zmierzyć się z ultraofensywną prawą stroną Lecha i zakończył swój występ na 45 minutach.

Walemark często nic nie robił sobie z jego obecności i tak w 29. minucie gola strzelił Mikael Ishak. Po rajdzie skrzydłowego z piłką nieco zamotał się Rodriguez, ale ta szczęśliwie trafiła do napastnika, który strzelił na 3:0. Kibice zgromadzeni na Enea Stadionie mieli więc pierwszą okazję do skandowania nazwiska swojego kapitana od 9 sierpnia, kiedy trafił w starciu z Piastem Gliwice. Jego niemoc trwała ponad dwa miesiące.

Reklama

Przed przerwą Ishak powinien dołożyć jeszcze drugą bramkę, jednak po kolejnej świetnej akcji Walemarka spudłował w dogodnej sytuacji. Gola przed przerwą nie było, była za to piękna asysta przy kolejnym trafieniu Rodrigueza i drugi gol po zmianie stron. Szwedowi asystował, a jakże, Pablo Rodriguez. W 55. minucie Lech prowadził z Koroną 5:0, a Hiszpan miał na koncie dwa gole i trzy ostatnie podania. Kosmos!

Okazuje się, że Rodriguez to dobry chłopak. Od czasu do czasu ma swoje humorki, ale za to strzeli gola, asystuje, a nawet pomoże paniom ratowniczkom medycznym z transportem ich sprzętu, który był potrzebny Ondrejowi Lingrowi. Czech doznał kontuzji szczęki po starciu z Radosławem Murawskim i ze stadionu wywiózł go ambulans.

W zasadzie jedynym pozytywem dla Korony było ładne uderzenie Camilo Meny z 57. minuty, które dało bramkę honorową. Chwilę wcześniej mógł ją zdobyć Mariusz Stępiński, ale po jego strzale świetną interwencję zaliczył Mateusz Lis.

Reklama

Przełamał się Mikael Ishak, to i przełamał się Yannick Agnero, który ostatni raz wpisał się na listę strzelców 6 sierpnia w meczu z Klaksvik. Iworyjczyk wszedł na boisko w 76. minucie, a w doliczonym czasie gry dobił i tak rozbitą już Koronę po podaniu Michała Gurgula.

Niels Frederiksen wspominał po porażce z Bayerem Leverkusen, że liczy na podobną reakcję, jak miało to miejsce w starciu z Radomiakiem po meczu z Crystal Palace. Raczej mógł być usatysfakcjonowany tym, co zobaczył. Pozostaje mieć nadzieję, że z Sunderlandem zobaczymy nieco lepszą wersję Lecha z Ligi Europy.

Reklama

A w Kielcach może zapalić się grunt pod nogami Jacka Zielińskiego. Klub nie szczędził latem na transfery, a jego zespół zgromadził w 11 meczach 15 punktów.

5
Lis
5
Gurgul
1
5
Yegbe
5
Skrzypczak
6
Pereira
1
6
Kozubal
5
Murawski
yellow-card
3
Palma
10 +
Rodriguez
2
3
yellow-card
8
Waalemark
1
7
Ishak
2
1

Zmiany:

icon-swap
Daniel Haakans
5
Patrik Waalemark
icon-swap
Hubert Janyszka
5
Terry Yegbe
icon-swap
Gustav Berggren
5
Radoslaw Murawski
icon-swap
Filip Jagiello
5
Pablo Rodriguez
icon-swap
Yannick Agnero
5
Mikael Ishak
1

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

Reklama
63 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama