Inter odkuł się po wpadce z Belgami. Zieliński przeciętny, ale z asystą

Marcin Ziółkowski

17 października 2026, 20:10 • 4 min czytania 0

Reklama
Inter odkuł się po wpadce z Belgami. Zieliński przeciętny, ale z asystą

Inter w Bolonii dość długo miał kłopoty. Ponad pół godziny był stroną goniącą wynik. Gdy już udało się wyrównać, Mediolańczycy nie mogli wypuścić tego spotkania z rąk. Bologna kolokwialnie mówiąc siadła, a Cristian Chivu bardzo dobrze trafił ze zmianami. To pomogło rozstrzygnąć mecz na korzyść zdobywców krajowego dubletu. Inter wygrał w Bolonii 3:1, a Piotr Zieliński zaliczył asystę przy drugim golu. Było to w jego wykonaniu przeciętne spotkanie. Dla Interu to 16. ligowy mecz z rzędu bez porażki.

Reklama

Okoliczności meczu

Bologna meczem z Interem chciała podtrzymać dobre momentum. Po remisie z Torino i wygranej z Lecce, przyszła pora na zdobywców dubletu, którzy przybyli na Renato Dall’Ara zranieni mentalnie porażką z Club Brugge i… posiadaniem zeropunktowego dorobku w Lidze Mistrzów.

Do bramki Bolończyków wrócił Łukasz Skorupski. Ponownie szansę od pierwszej minuty otrzymał Piotr Zieliński, krytykowany przez włoskie media po meczu w środku tygodnia. Przeciwko byłym kolegom wystąpił doświadczony Matteo Darmian.

Zabrakło w składach odpowiednio Riccardo Orsoliniego i kontuzjowanego Lautaro Martineza, więc największych gwiazd.

Reklama

Bologna XI: Skorupski – Darmian, Casale, Theate – Zortea, Ferguson, Pobega, Miranda – Bernardeschi, Cambiaghi – Piccoli,

Inter XI: Martinez – Bisseck, Akanji, Bastoni – Luis Henrique, Barella, Zieliński, Sucić, Dimarco – Thuram, Esposito.

Bologna z dobrym startem. Pobega jak w transie, ale strzelił tylko jedną

Bologna mogła doprowadzić do zmiany wyniku błyskawicznie, bo już w 15. sekundzie meczu. Po nieoczekiwanym rajdzie na skraju pola karnego, minimalnie niecelne okazało się podanie do Roberto Piccolego.

Reklama

Początek należał do gospodarzy, którzy ucementowali przewagę bramką. Luis Henrique stracił piłkę na własnej połowie, a Juan Miranda zgrał do Tommaso Pobegi. Włoski pomocnik ruszył w solową akcję, po drodze Yann Bisseck nie wiedział jak się zachować i tym samym były milanista biegł przed siebie jak po rozłożonym czerwonym dywanie. Mocne uderzenie i Stadio Renato Dall’Ara wpadło w ekstazę.

Inter znów w tym sezonie musiał więc gonić. Nicolo Barella dwukrotnie uderzył z dystansu, a jeden ze strzałów zmusił Skorupskiego do interwencji. Dwie okazje miał też Pobega. Najpierw piłka skozłowała obok niego i uderzył z pół woleja, a następnie z dość bliskiej odległości obił poprzeczkę. Ta druga okazja miała odbić się potem na Bolończykach czkawką…

Reklama

Dopiął swego Barella. Choć nie uderzał, to miał znaczący udział przy bramce. Świetna wrzutka w pole karne i precyzyjne uderzenie głową Thurama – tyle wystarczyło Interowi, aby przejąć kontrolę nad spotkaniem.

Bramka dla Interu z perspektywy meczu to sprawa zupełnie zasłużona. Poza kilkoma „przebojami” w polu karnym Josepa Martineza, Mediolańczycy próbowali cały czas odmienić losy spotkania. Z czasem, aktywność Bolończyków stopniowo się wygaszała. Niestety dla widowiska, do końca spotkania.

Reklama

Inter wygrał dzięki zmiennikom. Sędzia po przerwie na słabym poziomie

Po przerwie, na poziomie gospodarzy prezentował się… sędzia. Marcus Thuram otrzymał żółtko, bo Daniele Doveri posądził Francuza o symulowanie. Sytuacja wywołała kontrowersję, ponieważ Matteo Darmian wcale nie był tam bez winy. Sędzia stopniowo tracił kontrolę nad widowiskiem, choć temperatura nie była wysoka.

Zastanawiające było także zachowanie Doveriego przy akcji bramkowej Interu na 1:2. Marcus Thuram po podaniu, omyłkowo nadepnął Juana Mirandę. Kwalifikowało się to więc jako faul w ataku. Po wszystkim, gdy Hiszpan był w towarzystwie sztabu medycznego, otrzymał też żółtą kartkę, choć to on w całej sprawie ucierpiał.

Co do samej akcji bramkowej – kapitalnie zagrał Andy Diouf, który odnalazł Piotra Zielińskiego. Polak obsłużył dobrym podaniem Carlosa Augusto, a Brazylijczyk kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisko trafił do siatki. 

Reklama

Nie trzeba było długo czekać na kolejną sporną sytuację z udziałem sędziego. Kopnięty przez Bastoniego Bernardeschi po kolejnym starciu chwilę później (z Suciciem) przewrócił się, a Doveri zareagował… dopiero na frustrację mistrza Europy z 2021 roku – ukarał go żółtą kartką. Skąd my to znamy.

Gdy wydawało się, że Inter podwyższy zaraz prowadzenie, Petar Sucić nie trafił do siatki z piątego metra. Niewątpliwie otrzymaliśmy kandydata do największego pudła sezonu. Sami zobaczcie…

Reklama

Inter się nie zatrzymywał. Henrich Mchitarjan świetnie rozrzucił piłkę do Carlosa Augusto. Podanie wzdłuż pola karnego dotarło do Ange-Yoana Bonny’ego i tym samym po akcji zmienników było 3:1 dla mistrzów kraju.

Reklama

Było po meczu. Bologna słabła z każdą minutą. Łukasz Skorupski nie może się obwiniać za jakąkolwiek z sytuacji. Inter jako pierwszy przebił w lidze barierę 20 goli.

Bologna – Inter 1:3 (1:1)

  • 1:0 – Tommaso Pobega – 10′
  • 1:1 – Marcus Thuram – 44′
  • 1:2 – Carlos Augusto – 69′
  • 1:3 – Ange-Yoan Bonny – 84′

 

 

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl gry Barcelony i Bayernu Hansiego Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Bundesliga

Legenda Bayernu mówi jasno. „Lewy musiał wygrać Złotą Piłkę”

Mikołaj Duda
1
Legenda Bayernu mówi jasno. „Lewy musiał wygrać Złotą Piłkę”

Piłka nożna

Reklama
Bundesliga

Legenda Bayernu mówi jasno. „Lewy musiał wygrać Złotą Piłkę”

Mikołaj Duda
1
Legenda Bayernu mówi jasno. „Lewy musiał wygrać Złotą Piłkę”