Trener Mai Chwalińskiej: Dobrze, że gramy z Igą

Jakub Radomski

17 października 2026, 10:42 • 2 min czytania 0

Reklama
Trener Mai Chwalińskiej: Dobrze, że gramy z Igą

Maja Chwalińska o godz 12.30 (a może nieco później) rozpocznie półfinał turnieju WTA 1000 w Wuhan, w którym zmierzy się z Igą Świątek. To wielkie wydarzenie dla polskiego tenisa, bo nigdy wcześniej dwie Polki nie mierzyły się ze sobą w tak ważnym meczu w imprezie tej rangi. Jak na szanse swojej zawodniczki zapatruje się trener Chwalińskiej, Czech Jaroslav Machovsky? –  Iga to świetna zawodniczka. Ale to dobrze, że Maja z nią zagra  – mówi w rozmowie ze Sport.pl. 

Reklama

Chwalińska awansowała do półfinału dzięki pokonaniu Marii Sakari. Polka pierwszą partię wygrała 6:0, w drugiej uległa rywalce 3:6, choć prezentowała się przyzwoicie. Decydujący set był horrorem, ale to Polka zwyciężyła w nim 7:5.

– Był stres. Widziałem, że Maja gra bardzo dobrze, że naciska, że cały czas ma inicjatywę, ale Sakkari świetnie się broniła. Niewykorzystanych szans było bardzo żal. Ale cały czas czułem, że to się powinno dobrze skończyć, że Maja sobie poradzi – ocenia Machovsky w rozmowie z dziennikarzem Sport.pl Łukaszem Jachimiakiem.

Trener Mai Chwalińskiej przed meczem ze Świątek: Iga to świetna zawodniczka. Ale to dobrze, że Maja z nią zagra

Czeski szkoleniowiec oglądał później ćwierćfinał Świątek przeciwko Amerykance Ann Li. Mówi, że od początku był przekonany, że to Iga wygra ten mecz. A co wydarzy się w sobotę?

– Iga to świetna zawodniczka. Ale to dobrze, że Maja z nią zagra. Półfinał największego turnieju po tych wielkoszlemowych już sam w sobie jest trudny i ja się bardzo cieszę, że jesteśmy w takim meczu – stwierdza Machovsky.

Reklama

Większość ekspertów stawia na zwycięstwo Świątek. Ale Chwalińska ma swoje argumenty i na pewno stać ją na podjęcie równej walki.

– Intensywność Igi doceniam. Jest bardzo wysoka. To jej znak rozpoznawczy. Prędkość niemal wszystkich jej uderzeń musi robić wrażenie. Ale Maja już zdobyła pewne doświadczenie. I w graniu z innymi mocno bijącymi rywalkami, i częściowo dzięki temu, że trenowała z Igą. Oczywiście, to co innego, wytrzymywać prędkość jej piłek na treningu, a co innego w meczu. Zobaczymy, ile Mai zostało sił, ale liczę, że wytrzyma – mówi trener Chwalińskiej.

Fot. Newspix.pl 

Reklama
0 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków

redakcja
1
Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków
La Liga

Kolejny młody polski stoper kontuzjowany. „Nie wygląda to dobrze”

Maciej Bartkowiak
2
Kolejny młody polski stoper kontuzjowany. „Nie wygląda to dobrze”

Polecane

Reklama
La Liga

Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków

redakcja
1
Sparing o… beret i wielka polityka. Reportaż z derbów Kraju Basków
La Liga

Kolejny młody polski stoper kontuzjowany. „Nie wygląda to dobrze”

Maciej Bartkowiak
2
Kolejny młody polski stoper kontuzjowany. „Nie wygląda to dobrze”