Poszła w ślady Mai! Iga Świątek melduje się w ćwierćfinale Wuhan Open

Adrian Mańko

15 października 2026, 15:27 • 3 min czytania 3

Reklama
Poszła w ślady Mai! Iga Świątek melduje się w ćwierćfinale Wuhan Open

Iga Świątek walczy nie tylko o swój drugi w tym sezonie turniejowy triumf, ale też o zakwalifikowanie się do WTA Finals. Właśnie upiekła dwie pieczenie na jednym ogniu, bowiem pokonała Ashlyn Krueger z USA i zameldowała się w ćwierćfinale turnieju w Wuhan. Tym samym zwiększyła też swoje szanse na grę w turnieju zamykającym sezon. Wciąż jednak bliżej tego jest Karolina Muchova. 

Reklama

Bajgla nie było, paluch owszem

Pierwszy set to popis Polki, która jedynego gema straciła przy stanie 5:0. Krueger wreszcie nie straciła podania i uchroniła się przed „bajglem”, ale ze swojej postawy na przestrzeni całego seta nie mogła być zadowolona – dość powiedzieć, że Amerykanka popełniła aż 19 niewymuszonych błędów. I co z tego, że trafiała pierwszym serwisem często, skoro zrobiła z tego raptem 38% punktów.

Kluczowe okazały się na pewno dwa pierwsze gemy, które Polka wygrywała na przewagi. Nawiasem mówiąc, pierwszy punkt w meczu padł łupem Krueger po podwójnym błędzie serwisowym Świątek. Na szczęście sześciokrotna mistrzyni Wielkich Szlemów szybko pozbierała się po niemrawym początku, a potem dominowała na korcie.

Reklama

Krueger marnowała break pointy, w końcu nie zmarnowała

Drugi set rozpoczął się inaczej. Krueger przypilnowała swojego podania i obejmowała prowadzenie 1:0 i 2:1. Mogła pluć sobie w brodę, że ani razu nie przełamała Świątek, bo droga do wygrania seta byłaby już utorowana. W obydwu gemach serwisowych Polka musiała bronić break pointów, łącznie aż czterech. Wybroniła wszystkie, utrzymała podanie, a następnie w piątym gemie sama przełamała rywalkę. Krueger wyraźnie nie trzymała nerwów na wodzy, a jej ofensywny, a momentami brawurowy styl gry sprzyjał popełnianiu sporej liczby błędów.

Przy ósmym break poincie w meczu Krueger w końcu przełamała serwis zawodniczki z Raszyna i to po naprawdę ładnej akcji w końcówce, gdzie dobiegła do loba. Zrobiło się 3:3, ale Iga błyskawicznie odpowiedziała pięknym za nadobne i wróciła na prowadzenie. Amerykanka w tymże gemie najpierw zlekceważyła prostą sytuację przy uderzeni bekhendem i zagrała po siatce, dostając kontrę no i po raz drugi z rzędu zakończyła swój gem serwisowy podwójnym błędem, potwierdzając tym samym, że ma problemy z utrzymaniem koncentracji.

Po chwili Świątek z łatwością podwyższyła na 5:3 – „siedział” wygrywający forhend, wygrywający bekhend, rywalka miała też problem z odbiciem po slice’ach i Polka była już o krok od ćwierćfinału. Dziewiąty gem drugiego seta zaczął się od stanu 30:0 dla serwującej Krueger. Iga doszła na 30:30 i była już o dwie piłki od zwycięstwa. Nie udało się jednak zamknąć spotkania. 68. rakieta światowego rankingu przedłużyła swoje nadzieje.

Tyle, że nie na długo. Świątek zamknęła temat w kolejnym gemie i przypieczętowała awans do ćwierćfinału turnieju Wuhan Open przy trzeciej piłce meczowej. Tam zmierzy się z lepszą z pary Ann Li / Janice Tjen. Przypomnijmy, że w ćwierćfinale w Wuhan jest też Maja Chwalińska.

Reklama

Ashlyn Krueger – Iga Świątek 1-6; 4-6

fot. Newspix

3 komentarze
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Mariusz Misiura o transferach Motoru. „Nie możemy sprowadzać tylko artystów”

Adrian Mańko
0
Mariusz Misiura o transferach Motoru. „Nie możemy sprowadzać tylko artystów”

Polecane

Reklama
Ekstraklasa

Mariusz Misiura o transferach Motoru. „Nie możemy sprowadzać tylko artystów”

Adrian Mańko
0
Mariusz Misiura o transferach Motoru. „Nie możemy sprowadzać tylko artystów”