Lech Poznań lada moment rozegra pierwszy domowy mecz w tym sezonie Ligi Europy. Tak jak w meczu z Crystal Palace, Lech wciąż nie będzie faworytem. Do Poznania przyjeżdża bowiem Bayer Leverkusen. Na konferencji prasowej przed meczem zespół Kolejorza bardzo doceniał trener niemieckiej drużyny – Carles Martinez. Hiszpański szkoleniowiec nie potrafił jednak wymienić żadnego nazwiska z kadry polskiego zespołu.
„Stadion to jeden z wielkich atutów tego klubu”
W swoich wypowiedziach Hiszpan głównie skupił się na stadionie, który zrobił na nim spore wrażenie. Martinez podkreśla, że doskonale zdaje sobie sprawę, z faktu, jak wiele znaczy dla Lecha gra przed własną publicznością. Dodatkowo zakomunikował, że jego drużynę czeka naprawdę trudny mecz i będą musieli stanąć na wysokości zadania.
– Analizując mecze Lecha miałem przeczucie, że to miejsce prezentuje się znakomicie, a stadion wygląda niesamowicie. Teraz miło mi zobaczyć ten wielki obiekt na żywo. Jutro prawdopodobnie wypełni się on kibicami. Wiem, że jest to jeden z wielkich atutów tego klubu. Natomiast gramy w Lidze Europy właśnie po to, by występować na takich stadionach. Nasi zawodnicy są bardzo zmotywowani, by tu zagrać, choć oczywiście zdajemy sobie sprawę, że czeka nas trudny mecz. Będziemy musieli pokazać się z jak najlepszej strony, ale właśnie po to bierzemy udział w tych rozgrywkach.
– Musimy skupić się na sobie, ale kontekst zawsze jest bardzo ważny. Istotne jest zrozumienie specyfiki tego stadionu, zrozumienia całego otoczenia oraz tego, jak może zachować się rywal. To część sportu, część futbolu, a kiedy jest się lepiej przygotowanym i bardziej zmotywowanym, trzeba umieć odnaleźć się w tych okolicznościach i sobie z nimi radzić. Jutro chcemy zacząć od zdobycia trzech punktów, po to tu jesteśmy.
Zapytałem trenera Bayeru Leverkusen o kontuzję o to, na których piłkarzy Lecha Poznań najbardziej trzeba uważać. Sporo mówił o taktyce, ale nazwisko żadne nie padło. Pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją. Oby Carles Martinez zapamiętał kilku z nich po jutrzejszym meczu 😎. https://t.co/OILBAR8qJu
— Radosław Laudański (@radek_laudanski) October 14, 2026
Martinez nie potrafił wymienić nazwisk piłkarzy Lecha
Trener Bayeru lekko mówiąc nie zachwycał swoimi wypowiedziami na konferencji. Biorąc pod uwagę, że dziennikarze chwilę wcześniej przepytywali Nielsa Frederiksena, mogli odnieść wrażenie, że poziom wygłaszanych tez zdecydowanie obniżył loty. Hiszpański szkoleniowiec nie potrafił nawet wymienić nazwisk graczy Lecha. Zaznaczył jednak, że mocni w Lechu są napastnik i prawy skrzydłowy, a lewa strona też nie wygląda najgorzej. Według Martineza posługiwanie się nazwiskami nie jest jednak najważniejsze. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko zacytować innego trenera, który występował na konferencjach prasowych przy Bułgarskiej – Mariusza Rumaka. Do trenera z Hiszpanii powiemy więc tylko: I okej. I okej.
– Nie jestem trenerem, który lubi skupiać się na pojedynczych zawodnikach czy omawiać konkretne nazwiska. Oczywiście dostrzegam dobre zrozumienie między poszczególnymi piłkarzami . Szczególnie w ofensywie dobrze funkcjonuje napastnik i prawy skrzydłowy, choć lewa strona również radzi sobie nieźle. Oczywiście przeanalizowaliśmy rywala, czasem posługując się nazwiskami, ale to nie jest najważniejsze. Kluczowe są ich umiejętności i to, jak grają. Mam wizję tego, kto może jutro wystąpić i w jaki sposób, jednak przed meczem nigdy nie wiadomo, jak to ostatecznie będzie wyglądać.
Mamy jednak nadzieję, że po meczu z Kolejorzem doskonale zapamięta przynajmniej kilka nazwisk z poznańskiej drużyny.
Szykuje się piękny europejski wieczór przy Bułgarskiej ✨ W sprzedaży pozostało już niewiele biletów 🫡
https://t.co/VEkp33DFqT https://t.co/nh4zxhCf0H
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) October 12, 2026
Fot. Newspix