Kalamata z Dawidem Kurminowskim w składzie sprawiła prawdziwą sensację. W szóstej kolejce greckiej Super League beniaminek wygrał na wyjeździe z PAOK-iem 3:1. Polski napastnik przypieczętował zwycięstwo gości.
W poprzednim sezonie Kurminowski był zawodnikiem Lechii Gdańsk, z którą nie zdołał utrzymać się w PKO BP Ekstraklasie. Po spadku wyjechał z Polski i trafił właśnie do Kalamaty. W nowym klubie zagrał dotychczas raz – tuż przed przerwą reprezentacyjną wszedł na końcówkę przegranego starcia z Panathinaikosem.
Dawid Kurminowski dobił PAOK
Na spotkanie z PAOK-iem, który do tej pory zanotował cztery zwycięstwa i jedną porażkę, trener desygnował Polaka do podstawowego składu. Zdecydowanym faworytem byli gospodarze, ale w 28. minucie na prowadzenie wyszła Kalamata. Cherif Ndiaye sfaulował wówczas w polu karnym Kennetha Vargasa, a gola na 1:0 strzelił sam poszkodowany.
Wspomniany Ndiaye częściowo zrehabilitował się tuż przed przerwą, kiedy doprowadził do wyrównania. Po zmianie stron do głosu znowu doszli jednak goście i Vargas, który był tego dnia nie do zatrzymania. W 57. minucie Kostarykanin ustrzelił dublet i Kalamata znów wysunęła się na prowadzenie.
Tuż po upływie godziny gry sytuację gospodarzy jeszcze bardziej skomplikował Antonis Tsiftsis, który obejrzał czerwoną kartkę… a jakże, za kopnięcie Vargasa.
Minęło kilka minut i prowadzenie swojej drużyny podwyższył Dawid Kurminowski, którego świetnym podaniem obsłużył Julio Alonso. Tym samym Polak ustalił wynik meczu na 3:1 dla gości. Z boiska zszedł w 84. minucie.
Po zwycięstwie nad PAOK-iem Kalamata wskoczyła na 10. miejsce w tabeli Super League. PAOK zajmuje w niej czwartą lokatę ze stratą trzech punktów do pierwszego Panathinaikosu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix