„Wyciągnął królika z kapelusza”. Portugalczycy chwalą Pietuszewskiego

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

11 października 2026, 12:31 • 3 min czytania 6

Reklama
„Wyciągnął królika z kapelusza”. Portugalczycy chwalą Pietuszewskiego

FC Porto pozostaje niepokonane w lidze portugalskiej. Mało tego – FC Porto w pierwszych ośmiu meczów sezonu nie straciło choćby punktu, notując w tym czasie osiem zwycięstw. To ostatnie w końcówce meczu z Maritimo zapewnił Oskar Pietuszewski, który chwilę wcześniej wszedł z ławki rezerwowych. W portugalskich mediach posypały się pochwały pod adresem młodego skrzydłowego.

Reklama

Na tablicy wyników długo utrzymywał się remis 1:1 po golach Gabora Szalaia i Victora Froholdta. W 79. minucie na placu gry zameldował się Pietuszewski, który zmienił Pepe Aquino. Chwilę później Polak cieszył się z pięknego trafienia, choć radość została opóźniona przez analizę VAR.

– W drugiej połowie Maritimo i FC Porto miały kilka okazji, by objąć prowadzenie, ale dopiero pod sam koniec polski atakujący Pietuszewski „wyciągnął królika z kapelusza”, oddając świetny strzał, który nie dał bramkarzowi Maritimo żadnych szans – czytamy w RTP.

Reklama

Oskar Pietuszewski zawodnikiem meczu

Pietuszewski został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu i tak samo oceniła go A Bola, która wystawiła mu ocenę 8 w skali 1-10. Żaden inny piłkarz nie został oceniony tak wysoko.

– Reprezentant Polski zazwyczaj nie potrzebuje wiele czasu, by sprawić problemy kryjącym go obrońcom. Wszedł na boisko w 79. minucie, strzelił gola w 84. minucie, a niedługo później mógł dołożyć drugie trafienie. Choć imponujące były zarówno efektowne przyjęcie piłki prawą nogą, jak i sposób rozegrania całej akcji, to najważniejsze pozostają trzy punkty, które jego gol zapewnił FC Porto. Dzięki temu drużyna utrzymała stuprocentowy bilans zwycięstw w lidze.

Jednym z zawodników których A Bola oceniła na 7, jest Jakub Kiwior, który zaliczył asystę przy trafieniu Pietuszewskiego.

– Spokojny występ, bez większych problemów do rozwiązania. Fizyczną walkę z Butzke pozostawił Bednarkowi, a sam skupiał się przede wszystkim na jakości wyprowadzania piłki i kierowaniu jej we właściwe miejsca. Pod tym względem absolutnie kluczowym momentem okazało się podanie do Pietuszewskiego, po którym Polak zdobył zwycięską bramkę dla FC Porto.

Reklama

Występ Jana Bednarka został z kolei oceniony na 6.

– Popisał się chirurgicznym wślizgiem w polu karnym, gdy Tejon był bliski zdobycia drugiej bramki dla Maritimo. Do przerwy miał więcej problemów, ale później FC Porto pokazało swoją siłę. Dzięki temu Polak rozwinął skrzydła i coraz częściej posyłał groźne piłki w pole karne przeciwnika. Pod sam koniec spotkania zanotował cenny odbiór, ratując drużynę po błędzie Diogo Costy.

Po ośmiu kolejkach FC Porto jest liderem Ligi Portugal z kompletem punktów na koncie. W środę podopieczni Francesco Fariolego powalczą o pierwsze punkty w Lidze Mistrzów. Ich rywalem będzie Real Betis, z którym zmierzą się na wyjeździe.

Reklama

Fot. Newspix

6 komentarzy
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego

Braian Wilma
1
Vinicius nie zagra w El Clasico? Real spodziewa się najgorszego

Inne ligi zagraniczne

Reklama