Piłkarze Manchesteru City mogli spodziewać się bardzo wrogiego przywitania w Liverpoolu. Ostatnio cała Anglia i pół Europy żyło wynikiem śledztwa wokół 115 zarzutów, które obciążają klub z Etihad Stadium. I faktycznie – „Obywatele” zostali głośno wygwizdani przez kibiców Liverpoolu podczas spotkania Premier League na Anfield. Wrogość dało się odczuć już również przed meczem.
Gwizdy od rozgrzewki. Kibice nie odpuścili City
Szlagier na Anfield to pierwszy mecz City od czasu ogłoszenia werdyktu, według którego klub dopuścił się 115 czy tam 114 naruszeń zasad finansowych Premier League na przestrzeni dziewięciu sezonów (2009-2018). Decyzja zapadła po czteroletnim postępowaniu i wywołała duże emocje wśród kibiców rywali. Klub z błękitnej części Manchesteru odwołał się od tego i trochę to jeszcze potrwa, ale rywale nie będą czekać na wbijanie szpilek.
Fani Liverpoolu nie zamierzali ukrywać swojego niezadowolenia i dezaprobaty wobec rywali, z którymi przecież przez wiele lat toczyli boje na ostrzu noża o tytuły. Piłkarze City zostali wygwizdani już podczas przedmeczowej rozgrzewki, a po rozpoczęciu spotkania reakcje trybun jeszcze się nasiliły. Każde zagranie zawodników gości (zwłaszcza przez pierwszy kwadrans) spotykało się z kolejnymi gwizdami. Na boisku i trybunach faktycznie „wrzało”.
Potem temperatura spotkania mocno siadła. Do przerwy kibice na Anfield goli nie obejrzeli.
„Cheats” na koszulkach i flagach
Atmosfera była napięta również przed stadionem. Sprzedawcy oferowali kibicom koszulki i flagi inspirowane zespołem Oasis, na których widniało słowo „cheats”, czyli „oszuści”.
Liverpool fans displaying 'Cheats’ and 'Guilty’ banners ahead of their game against Manchester City.🗣️ https://t.co/xn1I8x4UAZ
— Ben Jacobs (@JacobsBen) October 11, 2026
🚨🚨| The 'cheats’ t-shirts are being sold outside Anfield.
Manchester City are expected to face a very hostile atmosphere today. 🏴 https://t.co/fN6ANNe3zI
— Kalshi FC (@KalshiFC) October 11, 2026
Trochę pozmieniali też słowa najpopularniejszych piosenek kapeli z Manchesteru… zamiast „and after all you’re my wonderwall” „you robbed us all”, co zamiast bycia tzw. wybawieniem oznacza – okradliście nas wszystkich.
Oasis-themed digs spotted at Liverpool vs. Man City at Anfield today 😬 https://t.co/FjReuJ6kik
— Oasis Mania (@OasisMania) October 11, 2026
Także na trybunach pojawiły się transparenty wymierzone w Manchester City i nawiązujące do werdyktu w sprawie naruszeń finansowych.
Władze klubu z Anfield musiały zadbać o to, by autokar z drużyną rywala dotarł na stadion okrężną trasą, omijając wściekły tłum zgromadzony przy Anfield. Nie ostudziło to emocji wśród fanów The Reds.
City are back hello hello 🩵 #mcfc #mancity #cheats https://t.co/HuQeAmIH7l
— Sam Malone (@SamMalone_21) October 11, 2026
Zresztą, piłkarze Man City muszą się liczyć z podobnymi sytuacjami co tydzień, bowiem niemal wszyscy w Anglii oczekują srogiej kary wobec – ich zdaniem – największych oszustów w dziejach Premier League. Można się tylko domyślać, że podobne „przywitania”, szydercze transparenty, szaliki staną się normą.
I tifosi del #Liverpool non si sono di certo risparmiati: tra striscioni e palloncini, l’accoglienza al #ManchesterCity è stata uno show 😂
L’hit più famosa degli Oasis diventa una presa in giro: «And after all, you really won f*ck all», ovvero «E alla fine, non avete vinto un c*zzo». E c’è anche la versione alternativa: «And after all, you really robbed us all», «E alla fine, ci avete rubato davvero tutto» 🏆🎶
Dopo il verdetto della Premier League sui 115 capi d’accusa, il Man City ad Anfield diventa il Man Cheaty 🏟️
1/7
— Cronache di spogliatoio (@CronacheTweet) October 11, 2026
👕 The 'cheats’ t-shirt being sold at Anfield today. https://t.co/79ncCnHb0E
— Football Tweet ⚽ (@Footballtweet) October 11, 2026
fot. Newspix