Tuż przed przerwą reprezentacyjną nasz młody rodak wyskoczył nieco zaskakująco poza kadrę meczową Lazio, ale wygląda na to, że po urazie wszystko wraca do normy. Jak przekazał oficjalny profil Lazio, Adrian Przyborek znów mieści się w składzie, tym razem na mecz z Monzą. Co nie znaczy, że znalazł się nagle o wiele bliżej wejścia na boisko…
Sytuacja 19-latka nie jest łatwa, bo w tym sezonie jest on praktycznie przyspawany do ławki. Doniesienia o jego kontuzji mogły całą sprawę tylko dodatkowo pogmatwać, więc dobrze, że już wiemy, że uraz przywodzicieli nie był wcale groźny. Przyborek ma więc szansę na to, by zagrać z Monzą. Szansę niewielką, ale jednak.
Some breathing room in midfield with Dele-Bashiru, Cataldi & Przyborek back but instead we’re without Gudmundsson & Cancellieri in attack. #LazioMonza
— LazioLand (@Lazio_Land) October 11, 2026
Adrian Przyborek już zdrowy. Znów jednak może przesiedzieć mecz na ławce
Po przenosinach do Rzymu pod koniec stycznia tego roku Przyborek zaliczył ledwie jeden występ w meczu Lazio – na koniec poprzedniego sezonu dostał od trenera kilka minut w wygranym meczu z Pisą. W tych rozgrywkach jego sytuacja niespecjalnie się jednak zmienia. Dalej regularnie zasiada na ławce rezerwowych, ale na boisko nie wchodzi.
Podobnie było zresztą w meczu Pucharu Włoch z Mantovą – i tam Przyborek musiał się obejść smakiem. Nadal więc czekamy na jakiś przełom, ale sami przyznacie – o tenże przełom będzie łatwiej, gdy Przyborka będą omijały urazy. Jego szybki powrót do kadry meczowej uznajemy więc za dobre wieści, teraz trzymamy kciuki za złapanie kolejnych minut w Serie a.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix