Jeszcze w trakcie mistrzostw Europy 2032 przez kilkanaście miesięcy wciąż obowiązywałaby dotychczasowa umowa Cole’a Palmera z Chelsea, którą parafował tuż po Euro 2024, gdzie strzelił gola w finale. Chelsea zresztą słynie z rozkładania pensji na długie lata. Mimo to Anglik dostał kontrakt na jeszcze dłużej. Teraz obok niego w Premier League jest tylko jeden zawodnik, którego umowa obowiązuje jeszcze przez tak długi okres.
Palmer już teraz dostał nową umowę
Choć dotychczasowa umowa Cole’a Palmera z Chelsea wygasała dopiero w czerwcu 2033 roku, już teraz doszło do jej przedłużenia. 14-krotny reprezentant Anglii podpisał kontrakt, który obowiązywać będzie do końca sezonu 2033/34.
W Premier League jest tylko jeden zawodnik, którego umowa obowiązuje jeszcze przez tak długi okres. Mowa o jego dawnym klubowym koledze – Erlingu Haalandzie. Jeśli wychowanek Manchesteru City wypełni kontrakt, stuknie mu aż jedenaście sezonów na Stamford Bridge. Będzie wówczas świeżo po 34. urodzinach.
A statement of intent. ✍️🥶 https://t.co/Bhn39CdNwN
— Chelsea FC (@ChelseaFC) October 10, 2026
Wszedł z drzwiami
Do zachodniego Londynu Palmer przeniósł się już po rozpoczęciu sezonu 2023/24. Łączna kwota transferu wyniosła 42,5 miliona funtów. Nie miał wtedy nawet gola w Premier League, a ruch ten wydawał się dość dziwny. A jednak Palmer odpalił i to niesamowicie.
Debiutancki sezon w koszulce The Blues zaledwie 21-letni wtedy zawodnik skończył z 22 trafieniami w Premier League. Był to gorszy wynik jedynie od Haalanda. W klasyfikacji kanadyjskiej nie było natomiast lepszego. Do tych 22 goli dołożył jeszcze 11 ostatnich podań. Szybko wyrósł na największą gwiazdę Chelsea.
Debiutancki sezon w barwach The Blues okrasił licznymi indywidualnymi nagrodami, na czele ze statuetkami dla piłkarza sezonu w Anglii, najlepszego młodego piłkarza sezonu w Premier League, czy najlepszego gracza sezonu w Chelsea. Na trofea drużynowe musiał poczekać do następnych rozgrywek. Piłkarze Enzo Mareski zgarnęli we Wrocławiu Ligę Konferencji, a kilka tygodni sięgnęli po Klubowe Mistrzostwo Świata. W finale z Betisem Palmer zaliczył dwie asysty, a z PSG ustrzelił dublet i dołożył asystę, i to wszystko już w pierwszej połowie.
Chelsea 🆚 PSG
#FIFACWC https://t.co/FfB5cdxffZ
— FIFA Club Football (@FIFACF) July 14, 2025
Odbudowa po fatalnym sezonie
Palmer wyhamował z formą dopiero wiosną w sezonie 2024/25, ale i tak wykręcił liczby na poziomie 18 goli i 14 asyst. Grał jednak bardzo dużo – aż 4200 minut, co było trzecim wynikiem w zespole. W następnym roku na boisku spędził już dwa razy mniej czasu. Wszystko przez nawracający problem z pachwiną, który później wykluczył go na dwa miesiące. A gdy miał już wrócić… w swoim domu złamał palec u nogi. Kiedy był już dostępny, zaliczył 34 występy. Strzelił w nich 11 goli – 10 w lidze i jednego w Champions League. Bardzo mało jednak asystował.
Tuchel mocno o gwieździe Premier League. „Traci za wiele okazji”
Kadencję Xabiego Alonso piłkarze The Blues rozpoczęli od dwóch ligowych wygranych. Palmer strzelił w tych meczach dwa gole i dorzucił asystę. Kolejne trzy mecze to już jednak tylko punkt, a 24-latek zanotował w nich zaledwie jedną asystę. W międzyczasie ustrzelił dublet w Pucharze Ligi z Leeds i to w ciągu dwóch minut.
✍️🤝 https://t.co/7NmVnKxQAl
— Chelsea FC (@ChelseaFC) October 10, 2026
Pod względem liczby rozegranych w tym sezonie minut Palmer jest pierwszy w zespole.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix