Czy Angel Rodado okaże się lekarstwem na problemy reprezentacji Polski w ataku? Hiszpański napastnik tak bardzo zżył się z naszym krajem, że sam nie wyklucza występów w koszulce z orzełkiem na piersi. Inaczej do sprawy podchodzi jednak Jarosław Królewski. Prezes Wisły Kraków wprost zadeklarował, że nie pomagałby swojemu podopiecznemu w szybszym uzyskaniu polskiego obywatelstwa.
Dyskusja o tym, czy Angel Rodado nie nadawałby się do reprezentacji Polski nie wzięła się znikąd, wszak Hiszpan w Polsce jest już od ponad nieprzerwanie czterech lat. Przez cały ten czas jest kluczowym piłkarzem Wisły Kraków swojego zespołu i miał olbrzymi wpływ na wywalczenie awansu do Ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że w obliczu rychłego końca kariery Roberta Lewandowskiego i braku następców na horyzoncie część kibiców zaczęła zastanawiać się, czy 29-letni snajper nie mógłby ubiegać się o polski paszport i grę dla reprezentacji.
Co ciekawe, sam Rodado nie wykluczył takiego scenariusza.
– Podejdźmy do tego poważnie. Jeśli kiedykolwiek miałbym to rozważyć, to tylko dlatego, że propozycja wynikałaby z mojej dobrej gry. Jeśli zostałbym w Polsce na dłużej, taka szansa zapewne mogłaby się pojawić. Nie jest to coś, o czym intensywnie myślę. Ale jeśli kiedykolwiek polska kadra będzie mnie potrzebować, to będę otwarty. Gra w polskiej koszulce byłaby dla mnie zaszczytem i wielkim powodem do dumy – stwierdził Hiszpan w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Rodado w reprezentacji Polski? Królewski: Życzę mu tego, ale…
Teraz na łamach tego samego medium głos zabrał Jarosław Królewski. Prezes Wisły Kraków nie jest zwolennikiem przyspieszonej naturalizacji swojego podopiecznego.
– Należę do ludzi starej daty, którzy uważają, że instrumentalizm w piłce nożnej nie jest najlepszym rozwiązaniem. Życzyłbym mu gry w reprezentacji, ale to musi się odbyć z poszanowaniem przepisów, bez żadnych wyjątków. Szacunek do reprezentacji oraz do przyszłych zawodników, których mogłyby dotyczyć takie precedensy, wymaga przejścia pełnej instytucjonalnej ścieżki. – powiedział. I natychmiast dodał: Na pewno nie byłbym człowiekiem, który naciska na prezydenta czy kogokolwiek w polskim systemie, aby przyspieszyć proces w sposób wyjątkowy – podsumował.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix