Lindsey Vonn jeszcze pojeździ? Jest w kadrze!

Sebastian Warzecha

08 października 2026, 15:32 • 3 min czytania 1

Reklama
Lindsey Vonn jeszcze pojeździ? Jest w kadrze!

Najpierw był wielki powrót, kilka całkiem sporych sukcesów, a potem – jeszcze większa rozpacz. Lindsey Vonn zimą tego roku straciła nadzieje na medal olimpijski przez paskudny upadek. Wydawało się, że to definitywny koniec wznowionej wcześniej przez Amerykankę kariery. Może się jednak okazać, że jest inaczej. Legenda narciarstwa znalazła się bowiem w kadrze USA na sezon 2026/27!

Reklama

Lindsey Vonn w kadrze USA. Czy wystartuje tej zimy?

Gdy mając niespełna 40 lat ogłaszała, że wraca do rywalizacji, wielu pukało się w głowy. Lindsey Vonn miała już wtedy bowiem metalowe kolano, wydawało się niemożliwe, by mogła jeździć na odpowiednim poziomie. Amerykanka jednak nic sobie z takich głosów nie robiła. I od powrotu zdołała osiem razy stanąć na podium, w tym dwukrotnie wygrać zawody Pucharu Świata.

Można zakładać, że gdyby nie kontuzja i późniejszy upadek, wygrałaby w zeszłym sezonie Kryształową Kulę za rywalizację w zjeździe. Wszystko potoczyło się jednak tak, że skończyła na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej tej konkurencji.

Nie to jednak było dla niej najważniejsze.

Bo cały ten powrót Lindsey podporządkowany był igrzyskom. W ostatnim starcie przed nimi zerwała jednak więzadło krzyżowe przednie. W tym samym komunikacie, w którym informowała o tym wypadku, napisała też jednak, że nadal chce wystartować na igrzyskach. Pojechała więc do Włoch, przejechała trasę na treningach. Czasy były dobre, nadzieje na sukces wróciły.

Reklama

W rywalizacji o medale przewróciła się jednak już kilka sekund po starcie. I to przewróciła fatalnie – długo leżała na stoku, ostatecznie zabrał ją z niego helikopter. Badania wykazały skomplikowane, wieloodłamowe złamanie kości piszczelowej. Ciężki uraz, wymagający trudnego, żmudnego leczenia. Ojciec Lindsey, Alan Kildow, właściwie chwilę po wypadku twierdził, że to koniec jej kariery, że nie ma już możliwości powrotu, tym bardziej biorąc pod uwagę wiek córki.

Vonn jednak niczego ostatecznie nie deklarowała. I wychodzi, że powrót nadal jest możliwy.

Lindsey Vonn na liście. Ukłon dla legendy czy realna sprawa?

Ogłoszono bowiem kadrę USA na sezon 2026/27. Na liście znalazła się również Lindsey Vonn. To sensacja, bo Amerykanka… nie skończyła jeszcze leczenia! W listopadzie czeka ją kolejna operacja, ma mieć usunięte metalowe elementy, które pozostały w jej nodze na czas dochodzenia do sprawności. Plan jest również taki, by dopiero wtedy zająć się zerwanym więzadłem. A potem? Rehabilitacja, która ma trwać kilka miesięcy. Obecność Vonn na liście powołań można więc w pewnym sensie traktować jako ukłon w stronę legendy.

Choć ta legenda już kilka razy udowadniała, że właściwie gotowa jest pokonać każdą przeszkodę. Może i tym razem się uda? Ale czy wróci jeszcze tej zimy – tego nie wie nikt. Na razie jednak wydaje się to niemal niemożliwe. A i to „niemal” napisać wypada tylko dlatego, że to Lindsey Vonn.

Reklama

W przypadku kogokolwiek innego byłoby to po prostu niemożliwe.

Fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Inne sporty

Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Jakub Radomski
2
Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”
MLS

Suarez pogratulował Messiemu. Wdzięczny, że grał w jego czasach

Maciej Bartkowiak
2
Suarez pogratulował Messiemu. Wdzięczny, że grał w jego czasach

Inne sporty

Reklama
Inne sporty

Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”

Jakub Radomski
2
Polacy przez własną głupotę giną w Tatrach. „Została z niego smuga krwi”