Przez ostatnie trzy tygodnie reprezentacja Polski zagrała w czterech meczach Ligi Narodów. Dwie porażki, wygrana oraz remis to bilans tych spotkań. Zgrupowanie kadry Jana Urbana wywołało raczej sporo pesymistycznych nastrojów. Bogusław Leśnodorski w najnowszym Gabinecie Prezesa na kanale Weszło TV skomentował to i kilka innych sytuacji związanymi z realiami polskiego futbolu.
Leśnodorski nie widzi w Bednarku lidera obrony. Nie chce też zwalniać Urbana
W najnowszym odcinku Gabinetu Prezesa na antenie Weszło TV sporo czasu poświęcono – co nie może dziwić – reprezentacji Polski. Bogusław Leśnodorski nawet nie chce się łudzić, że gra drużyny narodowej diametralnie się zmieni w najbliższym czasie. Znalazło się jednak miejsce na pochwałę dla Marcina Bułki, który na co dzień występuje w „lidze egzotycznej” i był jasnym punktem niezbyt solidnej defensywy.
– Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. My poza tym epizodem z kadrą Nawałki i dobrym występem na Euro we Francji to jest to, co my tak od 20-30 lat gramy. Pomimo tego, że mieliśmy mocnego Roberta Lewandowskiego, pokolenie Kamila Glika.
– Bułka emanował pewnością siebie, podobał mi się, było solidnie. Tego nie można powiedzieć za to o całym bloku obronnym i to mimo piłkarzy, którzy gdzieś tam grają na dobrym poziomie. Nie wyglądaliśmy w żadnym z tych meczów bardzo solidnie, w tym sensie, że patrzyliśmy ze spokojem na to, co się działo.
KONIEC MECZU
Przegrywamy z Bośnią i Hercegowiną.
____
FT #BIHPOL 🇧🇦🇵🇱 1:0 https://t.co/WKiQMm60Bj— Łączy nas piłka (@LaczyNasPilka) October 5, 2026
Leśnodorski zwraca uwagę, że brakuje tej reprezentacji lidera w defensywie. Widzi to od wielu lat i Jan Bednarek nie jest dla niego rozwiązaniem problemu, choć w FC Porto bardzo chwalą go fani. Były współwłaściciel Legii Warszawa podsumował też obecny stan kadry jako skutek całej negatywnej otoczki wokół niej samej. Trudno bowiem uciec od tematów wielu afer, takich jak ta z wykartkowaniem się Roberta Lewandowskiego.
– Ciężko powiedzieć, że [Bednarek] jest liderem. Mnie najbardziej martwi, ze nie mamy 2-3 piłkarzy, którzy grają na wysokim stabilnym poziomie w defensywie (…) W tym widzę największy problem. Od Kamila Glika nie ma takiego lidera w obronie, nawet osobowościowo.
– Daleko mi do takich tez, że to było celowo [wykartkowanie się RL– MZ] (…) Zawsze byłem i będę zwolennikiem uprawiania sportu. Koncentrować się na graniu w piłkę, a nie robić założenia taktyczne, aby złapać kartkę, bo to się odbija czkawką i nie pomaga.
– Cała sytuacja w PZPN, wokół kadry, zamieszanie z bramkarzami, Robertem czy przyjedzie – wynik jest wypadkową wszystkich tych rzeczy. Jeden piłkarz nie zmieni oblicza tej kadry. Tabela mówi sama za siebie, mamy tam cztery punkty.
https://t.co/bP5Sl9Fz1d
— Weszło! (@WeszloCom) October 6, 2026
Leśnodorski nie jest fanem pomysłu zwalniania Jana Urbana. Ma takie zdanie, że potrzeba dokładać nowych zdolnych piłkarzy i uformować kolektyw, bowiem w meczach reprezentacji Polski brakowało wielokrotnie piłkarzy-gamechangerów.
– Wydaje mi się, że to specjalnie nic nie zmieni, nawet kosztem kolejnych meczów. Widać, że próbują, nie da się tego sprawdzić inaczej niż w meczach. Pewnie z 2-3 kolejnych piłkarzy pojawi się w listopadzie.
– Trzeba doprowadzić do sytuacji, że utrzymując poziom będzie kilkunastu gości, którzy stanowią o trzonie reprezentacji. Czy z naszej ligi, czy z U-21, kilku ich jest. Trzeba ich wprowadzać, chwilę to potrwa. Jak nagle wygramy w listopadzie dwa mecze to nie będziemy nagle faworytem w eliminacjach do EURO. Musimy zbudować grupę, która ze sobą będzie dobrze funkcjonować, nie będziemy wygrywać meczów indywidualnościami.
– Z Bośnią było tak parę razy, że powinno być realne zagrożenie czy strzał, a piłka przelatywała przez pole karne. To gra na pamięć, ale jeśli to cię pięć razy zawodzi i nic z tego nie wynika, to coś jest nie tak.
Obejrzyj program Gabinet Prezesa z Bogusławem Leśnodorskim na kanale Weszło TV!
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. screen YouTube/Weszło TV