Paweł Paczul bez gryzienia się w język podsumowuje ostatnie zgrupowanie reprezentacji Polski, ze szczególnym uwzględnieniem starcia z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy. Punktuje Jana Urbana za brak pomysłu, kuriozalne tłumaczenia na konferencjach i powoływanie w kółko tych samych, zawodzących nazwisk – są to oczywiście Bednarek, Frankowski, Świderski.
Dostaje się również kapitanowi. Czy Robert Lewandowski celowo wykartkował się przed kluczowym meczem, by odpuścić kadrę i wrócić do Chicago Fire? Dlaczego talenty pokroju Wiktora Nowaka zauważają dopiero zagraniczne kluby, takie jak Slavia Praga, a selekcjoner nie potrafi zaryzykować?