Rumuńska kadra na ostatnim zgrupowaniu dysponowała zarówno Otto Hindrichem, jak i Valentinem Cojocaru. To doskonale znani kibicom Ekstraklasy zawodnicy, którzy niejednokrotnie udowadniali swoją wartość. Bramkarz Legii wpuścił kilka bramek, ale trudno go za którąś realnie winić. Cojocaru szansy nie dostał, ale w Rumunii o nim nie zapomniano. Były zawodnik Milanu, Ciprian Tatarusanu wspomniał w jednej z rozmów, że bramkarz Pogoni Szczecin w wieku nastoletnim był naprawdę ogromnym talentem. Nie zabrakło porównania do jednej z największych gwiazd na rynku na tej pozycji.
Cojocaru zestawiony przez rumuńską gwiazdę do bramkarskiego wonderkida
Gheorghe Hagi na wrześniowo-październikowe zgrupowanie reprezentacji Rumunii powołał trzech bramkarzy. Poza Ionutem Radu, nie zabrakło miejsca dla dwóch przedstawicieli Ekstraklasy. Szansę gry dla drużyny narodowej w oficjalnym meczu otrzymali Otto Hindrich z Legii Warszawa, a także jedynka Pogoni Szczecin – Valentin Cojocaru.
I tylko ten ostatni nie zagrał ani minuty na zgrupowaniu. Cojocaru nadal więc musi poczekać na debiut w rumuńskiej kadrze seniorskiej. Za to bramkarz Legii zagrał zarówno z Polską w Warszawie, jak i ze Szwecją w Bukareszcie.
Skupmy się jednak na Cojocaru. Bramkarz Pogoni Szczecin był tematem jednej z rozmów w rumuńskich mediach. Ciprian Tatarusanu, a więc jeden z najbardziej renomowanych piłkarzy z tego kraju w ostatnich kilkunastu latach, wrócił myślami do dawnego kolegi z FCSB.
Ciprian Tatarusanu, etatowy w ostatnich latach bramkarz kadry w Rumunii stwierdził w tamtejszej telewizji, że jako junior Valentin Cojocaru dysponował talentem na miarę Gianluigiego Donnarummy.
— Daniel Trzepacz (@d_trzepacz) October 6, 2026
– Nigdy w życiu nie wiedziałem takiego utalentowanego młodego bramkarza. Znałem go, odkąd miał 17 lat i był w FCSB. W kwestii talentu, szczerze mówiąc porównałbym go jedynie do Gianluigiego Donnarummy. Tak to jednak niestety bywa, że ich kariery poszły w dwie różne strony – powiedział mistrz Włoch z Milanem z 2022 roku dla rumuńskiego Fanatika.
Trzeci bramkarz w swojej kadrze narodowej reprezentuje Dumę Pomorza od września 2023 roku. Wcześniej był choćby w Feyenoordzie czy Dnipro-1, ale do Szczecina trafił z Oud-Heverlee Leuven (Belgia).
W klubie ze stadionu im. Floriana Krygiera rozegrał już ponad sto meczów. Od momentu transferu, stał się na dobrą sprawę niekwestionowanym pierwszym wyborem u kolejnych trenerów. Cojocaru we wrześniu otrzymał pierwsze od blisko 10 lat powołanie do seniorskiej kadry Rumunii. Na debiut musi jeszcze poczekać, a ma już 31 lat na karku.
Co dalej z reprezentacją i futbolem w Rumunii?
Nie wiadomo jednak co dalej z reprezentacją w obecnym kształcie. Wielu domaga się zwolnienia Gheorghe Hagiego po czterech porażkach w Lidze Narodów.
Tamtejsza piłka jest obecnie w zgliszczach, o czym więcej napisał Antoni Figlewicz. Jego tekst możecie przeczytać w polecanych treściach na dole strony.
https://t.co/mQA9UbCYjS
— Antek Figlewicz (@antek_figlewicz) October 2, 2026
– Przez dziesięć lat ukrywaliśmy występami naszej kadry tragiczne warunki, jakie mamy tutaj, w Rumunii. Nie mamy nic, nie mamy futbolu. Gdzie są dobre występy klubów w Rumunii? Zasługujemy na to, abyście budowali nam pomniki za to, co zrobiliśmy jako reprezentacja, biorąc pod uwagę okoliczności. Rumuński futbol klubowy zniknął, za dwa czy trzy lata w ogóle go nie będzie – mówił Hagi-piłkarz, latem 1998 roku.
Minęło blisko 30 lat i trudno się z nim nie zgodzić.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix