Nieuprawniony piłkarz zagrał na MŚ? „Nie mogli nic powiedzieć”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

06 października 2026, 13:44 • 5 min czytania 4

Reklama
Nieuprawniony piłkarz zagrał na MŚ? „Nie mogli nic powiedzieć”

The New York Times dotarł do dokumentów, z których wynika, że bohater DR Konga na ostatnim mundialu nie miał uprawnień do reprezentowania tego kraju. Były szef nigeryjskiej federacji, która już pół roku przed turniejem, składała w tej sprawie skargę, twierdzi, że FIFA celowo zataiła nieprawidłowość. Były przedstawiciel Afryki w FIFA dodaje, że mogło chodzić o to, by Gianni Infantino nie stracił poparcia na Czarnym Lądzie.

Reklama

Chcieli wykluczenia DR Konga

Miesiąc po porażce w finale kontynentalnych baraży nigeryjski ZPN złożył do FIFA pozew przeciwko federacji DR Konga. Nigeria zarzucała Kongijczykom złamanie konstytucji swojego kraju. Tamtejsze prawo nie pozwala bowiem na posiadanie podwójnego obywatelstwa. FIFA wydała jednak zawodnikom z więcej niż jednym obywatelstwem zgodę na grę. Działała na swoich przepisach, które różnią się od kongijskiej konstytucji. Według jej przepisów do udziału wystarczy posiadanie paszportu danego kraju. Nigeryjczycy nie zamierzali jednak ustępować.

– Twierdzimy, że FIFA została wprowadzona w błąd i dlatego dopuściła tych zawodników. FIFA nie ma obowiązku postępowania zgodnie z obowiązującym w DR Konga prawem. Piłkarze zostali dopuszczeni na podstawie dokumentów przedstawionych FIFA. Według nas DR Konga działała nieuczciwie – tłumaczył w grudniu ub. roku na konferencji sekretarz generalny nigeryjskiego ZPN-u, Mohammed Sanusi.

Reklama

Sanusi twierdził wówczas, że FIFA wszczęła postępowanie w tej sprawie. Nigeryjczycy na polu bitwy nie byli sami. Skargę złożył również pokonany przez DR Konga w półfinale Kamerun. Minęły trzy miesiące i Leopardy drugi raz w historii, a pierwszy raz od 52 lat, dostały się na mundial. W finale interkontynentalnych baraży pokonały Jamajkę. Dzięki rankingowi FIFA w play-offach do rozegrania miały ledwie jeden mecz. Na turnieju zaś wyszły z grupy, a w 1/16 niemal wyrzuciły za burtę Anglików. Przegrały 1:2, choć jeszcze do 75. minuty prowadziły.

Nigeryjczycy mieli rację?

Największym bohaterem Kongijczyków w meczu z Anglią był Lionel Mpasi. Aż do rzeczonego ostatniego kwadransa trzymał drużynę przy życiu. Interweniować musiał aż pięć razy. Z dobrej strony pokazał się też w fazie grupowej z Kolumbią. Gdyby nie jego parady, przegrana byłaby wyższa niż 0:1. Mpasi obronił w tamtym meczu aż osiem strzałów. Na mundialu zanotował tyle samo występów, co przez cały sezon 25/26 w barwach Le Havre – cztery. W tym sezonie zagrał już trzy razy. Skorzystał na transferze Mory’ego Diawa do Arabii Saudyjskiej.

Reklama

Romantyczna historia może jednak mieć niespodziewany obrót. „Jeden z czołowych urzędników FIFA zajmujących się sprawą” – jak czytamy w tekście Tariqa Panjy – przekazał The New York Times, że Mpasi nie był uprawniony do gry. Kongijska federacja miała nigdy nie wypełnić dokumentów, które umożliwiałyby Mpasiemu zmianę narodowości. Na początku poprzedniej dekady 32-letni obecnie bramkarz rozegrał 11 meczów w młodzieżowych drużynach Francji. FIFA nie zakwestionowała prawdziwości dokumentów, do których dotarli dziennikarze.

W komentarzu dla The Times, FIFA przekazała, że jej organy działają w sposób „autonomiczny i rozstrzygają sprawy w oparciu o obowiązujące przepisy oraz fakty, którymi dysponują”. Podkreślono też, że Gianni Infantino nie był zaangażowany w śledztwo. Osoba szefa FIFA pojawia się dlatego, że walczący w tym roku o stanowisko prezydenta kongijskiej federacji Veron Mosengo-Omba ma dobre stosunki ze Szwajcarem.

Dzięki sukcesowi reprezentacji na MŚ wygrał wybory, co nie było trudne, bo przez zmianę zasad dotyczących składania kandydatur odpadło mu wszystkich dziewięciu konkurentów. Poproszony o komentarz Mosengo-Omba przekonuje, że nie znał ustaleń FIFA w sprawie Mpasiego.

Reklama

„Milczeli, bo wiedzieli, że to będzie kryzys”

Jamajczycy, przeciwko którym Mpasiemu mimo braku uprawnień pozwolono zagrać, są „wyraźnie zaniepokojeni”, ale w przekazanym The Times oświadczeniu zachowują spokój. – Wszelkie wątpliwości (…) muszą zostać dokładnie przeanalizowane oraz rozpatrzone – czytamy.

Komentarza udzielił również były już szef nigeryjskiej federacji, Ibrahim Musa Gusau. W związku z brakiem awansu na mundial cały zarząd podał się do dymisji. Działacz twierdzi, że skargę odrzucono z przyczyn technicznych, lecz informacji o ustaleniach ws. Mpasiego nigeryjski ZPN nie otrzymał. – Po prostu milczeli i nie mogli nikomu powiedzieć, bo wiedzieli, że to będzie dla nich poważny kryzys – mówi.

Były przedstawiciel Kamerunu w FIFA, znany jako „książę Zul”, nie kryje swoich wątpliwości co do relacji na linii Infantino – Mosengo-Omba. – Gdyby FIFA usunęła Kongo z mistrzostw świata, perspektywa sojusznika pana Infantino mogłaby ulec zmianie – twierdzi Zelkifli Rahman Ngoufonja. – Infantino potrzebuje Afryki, żeby przetrwać. Nie może sobie pozwolić na utratę członków w Afryce – dodaje w kontekście marcowych wyborów, podczas których Szwajcar będzie walczył o kolejną kadencję.

Reklama

W najbliższych dniach Infantino spotka się na Wyspach Zielonego Przylądka z afrykańskimi działaczami, by zapewne zyskać ich poparcie. Podczas swojej dziesięcioletniej kadencji Infantino przekazał miliony dolarów z funduszu FIFA na rzecz rozwoju piłki w 54 krajach regionu. Wszystko zdaje się zapowiadać, że większość przedstawicieli tych dotowanych państw zagłosuje na niego w przyszłorocznych wyborach.

Reklama

fot. Newspix

4 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama
Inne reprezentacje

Selekcjoner Chorwatów może podać się do dymisji. Kandydatem na następcę… trener Wieczystej?

Braian Wilma
2
Selekcjoner Chorwatów może podać się do dymisji. Kandydatem na następcę… trener Wieczystej?