W kategorii terenów nieprzyjaznych zespołom gości Bilino Polje w Zenicy plasuje się bardzo wysoko na tle innych europejskich obiektów. Do pulsujących, wrogo nastawionych do rywala i niezwykle fanatycznych kibiców wypełniających stadion tym razem dochodzi jeszcze boisko, które jak było dziurawe wczoraj, tak i dziurawe jest dzisiaj. Czy w tych okolicznościach podopieczni Jana Urbana będą w stanie pokazać pełnię swoich możliwości? I czy ta pełnia wystarczy do pokonania Bośniaków. Przekonajcie się w naszej relacji LIVE!
Bośnia i Hercegowina 0:0 Polska
Groźnie po rzucie rożnym!
Czas mija, a my jakoś nadal nie możemy znaleźć drogi do bramki. Teraz po rzucie rożnym jedynie zawiesiliśmy piłkę na górnej siatce bramki Bośniaków.
Świetne podanie Kiwiora przez dwie linie. Faulowany był chwilę po nim Szymański, ale piłkarz Porto popisał się wyprowadzeniem piłki i skrupulatnie to odnotowujemy. Więcej takiej gry, panowie!
Starcie Muharemovicia z Żukowskim zostawia nas z jednym wnioskiem - w 70. minucie piłkarz Magdeburga nadal biega całkiem szybko. To chyba dobry znak.
Tak wygląda totalny szef!
Wiecie co? Tak jak wcześniej śmierdziało przypadkowym golem dla Bośni, tak teraz coraz bardziej śmierdzi kolejnym bezbramkowym remisem. Może te dwie drużyny po prostu nie powinny ze sobą grać?
Czyli jednak zszedł ten Cash z boiska, trzeba będzie zapytać po meczu, czy wszystko z nim w porządku.
Zmiany!
Kotłuje się przy linii bocznej, obaj trenerzy sięgają po świeże siły. Od 63. minut na murawie:
- Wojtuszek (w miejsce Casha)
- Reguła (w miejsce Świderskiego)
- Tahirović (w miejsce Smajlovicia)
- Bajraktarević (za Mahmicia)
Znowu leży reprezentant Polski i znowu potrzebna pomoc medyczna, ale nie będziemy już robić zdjęcia do galerii osób dobrze zaopiekowanych.
Wygląda zresztą na to, że Cash - bo to o nim mowa - zaraz wróci na boisko i wszystko będzie w porządku.
Ale przyznamy - Zlomislić też gra bardzo dobre zawody
KAPITALNY BUŁKA!
Statystycy pewnie nie odnotują tej świetnej interwencji naszego bramkarza, bo zdaniem sędziego Pignarda Demirović pomagał sobie w przyjęciu piłki ręką, ale... my widzieliśmy, my chwalimy.
Marcin Bułka. Nasz nowy numer jeden w bramce Biało-Czerwonych.
Wyjątkowa próba Muharemovicia, który próbował w gąszczu strzału piętą, ale... sędzia przerwał grę, bo chwilę wcześniej wrzucali aut. I zrobili to nieprzepisowo, ciekawa sprawa na tym poziomie, sami przyznacie.
W odpowiedzi nasze protesty po tym jak piłka dotknęła w polu karnym rywali ręki jednego z nich. Sędzia szybko jednak wytłumaczył, że o karnym nie ma mowy.
Cholera. Jasna. Ale. Fart
Trafiają do naszej siatki Bośniacy, zaraz byście nas zmieszali z błotem za wykrakanie tej bramki. Na chwile serca podeszły polskim kibicom do gardeł, ale sędziowie... dopatrzyli się spalonego.
I nie ma tego gola. A było bardzo, bardzo nieprzyjemnie.
W tym samym miejscu, co w pierwszej połowie Zalewski. Przypadek? Nie sądzę...
A co jeśli Świderski sam zdecydował, że nie będzie dalej grał. Właśnie leży na murawie, pomagają mu nasi masażyści.
⏱️ Druga połowa!
Goli, panowie, goli nam trzeba. Bo wszystko pięknie, ładnie, a na razie ten mecz niestety cały czas śmierdzi jakimś kompletnie przypadkowym golem dla Bośni, warto ten zapaszek zabić.
Zrobilibyśmy sondę, pytając was, kto ewentualnie nadaje się do zmiany, ale kandydat był tylko jeden i... nie został zmieniony, tak jak można było podejrzewać. Polacy w tym samym zestawieniu na drugą połowę.
Prezes chyba też deczko zawiedziony wykończeniem Szymańskiego. Albo usłyszał co o PZPN śpiewają polscy kibice...
📈 Kącik statystyczny
Bośniacy coś tam z przodu grają, ale o konkrety się nie pokusili. Po pierwszej połowie mają okrągłe zero (0) celnych strzałów. My w światło bramki trafialiśmy czterokrotnie (4), w tym dwa razy w tej jednej cholernej akcji. Też może nic specjalnego, ale po 45 minutach to Polska bliżej gola w Zenicy.
Widać to też po kontaktach z piłką w polu karnym przeciwnika, choć w tej kwestii różnica jest już mniejsza i pokazuje, że mamy się czego obawiać po zmianie stron. Na razie w tej statystyce 19:13 na korzyść Biało-Czerwonych.
W przerwie nie zanosi się na zmiany, ale... kto wie?
⏱️ Przerwa!
No i niestety, czujemy po tej akcji niedosyt. Do przerwy 0:0, a naprawdę mogliśmy znaleźć drogę do bramki Bośniaków. Właściwie to powinniśmy ją znaleźć, ech...
I KOLEJNA, JAKIM CUDEM TO NIE WPADŁO!
ALEŻ PODANIE NOWAKA DO ŚWIDERSKIEGO, O RANY! Takie piłki posyłają chyba tylko najlepsi z najlepszych. Świderski przyjął nieźle, strzelił nawet, ale przegrał pojedynek sam na sam ze Zlomisliciem.
Jednak to, co stało się potem... Świderski upadając zdołał jeszcze jakoś odegrać do tyłu, wykreował DOSKONAŁĄ okazję Szymańskiemu, ale ten trafił w jednego z obrońców stojących w świetle bramki.
Najlepsza akcja meczu, na razie.
Nowak!
Ale broni Zlomislić, świetna interwencja. Nasz pomocnik kończył kontratak Polaków strzałem z szesnastego metra, przymierzył dokładnie, lecz strzelił chyba zbyt lekko, trochę na notę bramkarza rywali.
W każdym razie - niezła jego akcja.
🟨 Żółta kartka!
Kartonik dla Demirovicia. Sędzia Pignard raczej się nie patyczkuje.
Oj dał się teraz przejść Frankowski Memiciowi, to się mogło skończyć tragicznie. Ich pojedynki w ogóle zaczynają być ozdobą ostatnich kilku minut, wysoka intensywność w tych starciach, nieźle się na to patrzy.
Byle tylko to Polak wygrywał częściej... I nie przegrywał w naszym polu karnym, wiadomo.
🟨 Żółta kartka!
A się odegrał na Gigoviciu Zalewski. I tak, też zapracował na kartonik, ale pokazał Bośniakowi, że umie się "bawić".
Ależ to był pojedynek Memicia z Frankowskim, w dodatku górą nasz rodak, wielkie brawa. Zapierdzielał z piłką Bośniak jak jakiś mały parowozik, a Przemek dogonił go, zatrzymał i po wszystkim jeszcze zaczynaliśmy od bramki. Klasa!
To chyba jedyny sposób na Zalewskiego. Oby Bośniacy więcej nam go nie obijali
Doskonale dostrzegł wchodzącego w pole karne Świderskiego Frankowski, świetne podanie. Potem też - w końcu - coś dobrego od Karola, który obrócił się i zagrał na piąty metr. Tam wybili Bośniacy, ale pomysł był całkiem spoko.
🟨 Żółta kartka!
No i wymyślili sposób na Nicolę Bośniacy, bardzo nieładnie z ich strony. Skasował nam skrzydłowego Gigović, brzydkie zachowanie Bośniaka.
I zasłużona żółta kartka, świetna reakcja sędziego z Francji.
Wynik schowany za cenzurą. Nadal bez goli w Zenicy
Znowu Zalewski, zostawiają mu autostradę Bośniacy. Tym razem próba strzału z ostrego kąta, ale zakończona na bocznej siatce.
–
W piłce więcej się ostatnio strzela ze stałych fragmentów gry, widzimy, że koncepcja na ich rozegranie jest zupełnie inna niż kiedyś. To że tracimy po nich bramki, nie oznacza, że nie umiemy bronić. Błędy się zdarzają i po stałym fragmencie, i z gry – twierdził Bułka przed meczem.
Teraz polski kibic mówi: sprawdzam!
CZYTAJ WIĘCEJ:
Bułka ocenia defensywę. „To nie oznacza, że nie umiemy bronić”
Niepewnie po rzucie rożnym Bułka, ale skutecznie. Piłka wypadła naszemu bramkarzowi z rąk, lecz z pomocą przyszedł jeden z kolegów, który wybił futbolówkę daleko od naszego pola karnego.
Ładna próba Frankowskiego!
Odnotowujemy - celne uderzenie Przemka, który zmusił Zlomislicia do rzucenia się w prawy róg. Interwencja była jednak całkiem prosta, w zęby wyłapał piłkarza Lens golkiper gospodarzy.
Muharemović!
Złożył się do strzału przewrotką stoper gospodarzy i w gruncie rzeczy nieźle mu to wyszło. Strzał czysty, decyzja w sumie nienajgorsza. Szkopuł w tym, że daleko było od światła polskiej bramki.
JEZUS MARIA KIWIOR!
Gdyby nie świetny refleks Bułki, to wynik meczu otworzyłby samobójczym trafieniem obrońca Porto. Bośniacy doszli do głosu, znaleźli miejsce do podania w pole karne i niewiele brakło, a dostali by piękny prezent.
A Bułka? Bułka kozak, brawo!
A co jeśli Nicola to po prostu Vinicius w przebraniu? Dla Brazylii i Realu gra ten kiepski sobowtór, a Vini w masce bawi się na skrzydełku w Zenicy?
Podpisujemy się pod tym stwierdzeniem!
Ta nasza lewa strona wygląda dziś doskonale, Katić i Muharemović nie mogą się odkręcić, teraz podłączył się do ataku Frankowski i on też, jak zobaczyliśmy, może napsuć Bośniakom krwi.
Trzeba tylko strzelić z tego wszystkiego gola. Ile można zagrać groźnych, ale nie dających nam nawet strzału podań po ziemi w pole karne?
Żukowski!
Świetna akcja naszego napastnika, chyba pozazdrościł dryblingu Zalewskiemu. I znów - odegranie na jedenasty metr, ale za plecy wbiegających kolegów. Musimy się skalibrować.
Odgryźli się Bośniacy - jasno widać, że nie możemy sobie pozwolić nawet na moment rozkojarzenia.
Kurka wodna, dobrze wygląda Zalewski w dryblingu. Bośniacy powinni pomyśleć nad podwojeniem go, bo w końcu się doigrają. Znowu minął rywala, zrobił przewagę, dograł na wapno - nie było tam żadnego Polaka, ale w końcu będzie.
Bo będzie, prawda?
Dał się Nowak przeczytać Basiciowi - podanie Polaka trafiło prosto pod nogi rywala. Groźna strata w środku pola skończyła się jednak kiksem któregoś z Bośniaków i zaczynamy od bramki.
Teraz już na pewno winimy płytę boiska, cholera jasna. Zabierał się z piłką Żukowski, był już blisko pola karnego, ale futbolówka uskoczyła mu do boku po tym jak odbiła się od jakiejś nierówności. Szkoda.
I teraz my pokazujemy nasze atuty. A przynajmniej mogliśmy pokazać, gdyby Zalewski przyjął przy linii proste podanie od Zielińskiego. Ciekawe na ile to kwestia murawy, a na ile braku koncentracji piłkarza Atalanty...
Dobra akcja naszej ekipy. Najpierw drybling i dośrodkowanie Zalewskiego, potem strącenie piłki przez Świderskiego i na koniec - zdaje się - Nowak, uderzający bardzo silnie w gąszcz bośniackich obrońców. Odżyliśmy po trudnym wejściu w mecz.
Ta czerwona plamka po lewo to Polacy, którzy nie zmieścili się w sektorze gości
Widać plan Bośniaków na ten mecz, plan bardzo prosty. Długie piłki, omijające dziury na murawie w Zenicy. No i wysoki pressing, pod którym uginał się już zamknięty przy linii Frankowski, ale szczęśliwie aut sędziowie przyznali Polakom.
4. minuta, wreszcie chwila naszych przy piłce, ale próba ataku prawą stroną zatrzymuje się na przegranym pojedynku Świderskiego.
No teraz już był smród!
I to dwa razy, docisnęli nas konkretnie, musieliśmy ratować się wybiciami. Problem? Nasza lewa obrona, to stamtąd posłali Bośniacy dwie piłki w nasze pole karne.
Musimy być skoncentrowani, nie stać nas dziś na wpadkę, naprawdę.
Szybko zapoznał się z piłką Bułka, ale wielkiego ryzyka nie było. Bośniacy próbowali zaskoczyć zaraz po rozpoczęciu i pewnie liczyli się z tym, że zagrają prosto do naszego bramkarza.
⏱️ Zaczynamy!
No i dał sygnał sędzia Pignard, jedziemy z tym koksem, jak to mówi młodzież.
Obie ekipy już na murawie, więc jeszcze słówko odnośnie tejże - jest kiepsko, ale w sumie nas to nie dziwi. Od piątku Bośniacy żyją tylko pożegnaniem Edina Dzeko. Do dziś w całej Zenicy porozwieszane są najróżniejsze podziękowania dla napastnika, który meczem ze Szwecją zakończył reprezentacyjną karierę.
Z tego smutku mogli gospodarze zapomnieć, że trzeba ogarnąć boisko na kolejny mecz...
CZYTAJ WIĘCEJ:
Skutek uboczny pożegnania Dzeko? Kiepski stan murawy w Zenicy
Nie ma ich może wielu, odgrażali się, że są gotowi do przejęcia stadionu, ale... nie ma na to szans. Bośniacy od dobrych trzech godzin robią tu taką atmosferę, że po plecach przechodzą nam dreszcze. U siebie ich kibice są nie do ruszenia.
Odliczyli się w Zenicy nasi kibice!
Co przykuwa uwagę w jedenastce Bośniaków? Brak Bajraktarevicia, który solidnie dawał się we znaki Kiwiorowi w pierwszym meczu, a dziś zaczyna na ławce. Z drugiej strony - nie ma Kiwiora na boku, więc i Bajraktarević nie mógłby nim tak kręcić jak na Narodowym. A Frankowski, co już pokazał, nie da sobie w kaszę dmuchać.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Urban martwi się o posadę? „Podziękowałem za dwa dni spokoju”
Ciężar na plecach!
Wyjątkowy to mecz dla Mateusza Żukowskiego, którego Jan Urban nazwał w czasie przedmeczowej konferencji jedyną prawdziwą "dziewiątką" z grona polskich iłkarzy będących w Zenicy. No i dziś ta "dziewiątka" wylądowała na plecach Mateusza pod nieobecność Roberta Lewandowskiego. Grubo.
Dziś jesteśmy na miejscu, to zaprezentujemy wam wersję reporterską. Zwróćcie uwagę na to, co umykało większości przepytywanych przez nas pod stadionem kibiców Bośni, zdziwionych absencją Roberta Lewandowskiego - możliwe zawieszenia. Dziś na kartki musi uważać aż pięciu naszych reprezentantów: Cash, Bednarek, Zieliński, Świderski i Kiwior.
Składy obu drużyny!
Dobry wieczór z Zenicy!
Pescara będzie nam się przez najbliższych kilka tygodni kojarzyć bardzo źle, ale Zenica... No cóż, na razie nie wiadomo. Reprezentacja Polski przystępuje do meczu z Bośniakami na naprawdę gorącym terenie - kibice dają solidnie w palnik, boisko nie sprzyja prowadzeniu gry, a nasi chcą i chyba muszą zakończyć zgrupowanie wygraną, żeby utrzymać w kadrze spokój.
To może być trudny wieczór, ale może być też naprawdę piękny. Nikt w Zenicy nie czeka jednak tak bardzo na uciszenie Bośniaków kilkoma bramkami jak delegacja Weszło, zapewniamy!
Fot. Newspix