Bartosz Mazurek znakomicie prezentuje się w ostatnich tygodniach. Pomocnik po transferze z Jagiellonii Białystok do Red Bulla Salzburg szybko stał się ważnym punktem tej ekipy. Mało tego – Mazurek strzelił dwa gole w niedawnym spotkaniu młodzieżówki przeciwko Szwecji (3:0). W rozmowie z serwisem WP SportoweFakty 19-latek wyjaśnił, jaka jest jedna z przyczyn jego znakomitych występów. Odpowiedział na pytanie, czy już teraz mógłby występować w topowym europejskim klubie. Odniósł się również do tego, że nie ma go jeszcze w dorosłej reprezentacji Jana Urbana.
Dla klubu z Salzburga Mazurek rozegrał już 14 meczów o stawkę. Zdobył dwie bramki, miał trzy asysty. Wielu osobom wydawało się, że będzie potrzebował czasu w nowym otoczeniu, a on praktycznie od razu stał się czołową postacią drużyny, która rozwija wielkie talenty, a później sprzedaje je do najlepszych klubów Europy. Wydawało się też, że Jan Urban powoła go już teraz do dorosłej reprezentacji Polski. Selekcjoner się na to jednak nie zdecydował i 19-latek na razie występuje w młodzieżówce Jerzego Brzęczka. Zresztą – występuje z powodzeniem, bo to Mazurek zdobył dwa gole w niedawnym spotkaniu kadry U-21 ze Szwecją (3:0).
A jak piłkarz odnosi się do braku powołania do dorosłej kadry?
Bartosz Mazurek o decyzji Jana Urbana: Przyjąłem ją na klatę. Staram się pracować jeszcze mocniej
– Na ten moment selekcjoner uznał, że może bardziej przydam się młodzieżówce. Przyjąłem tę decyzję na klatę i staram się pracować jeszcze mocniej, by to powołanie przyszło (…) Dla mnie to wyróżnienie, że w tak młodym wieku moje nazwisko przewija się w kontekście powołań do dorosłej kadry. Myślę, że wielu ludzi dałoby się pociąć, żeby być na moim miejscu. Tak więc nie mam na co narzekać – powiedział 19-latek w rozmowie z Jarosławem Kolińskim z WP SportoweFakty.
Piłkarz zdradził, co jest jedną z przyczyn jego świetnych występów w Red Bullu. Okazuje się, że w Austrii z Bartkiem mieszka starszy brat, Arek, który zresztą nie pierwszy raz tak się dla niego poświęca.
– To, jak wyglądam w Red Bullu, w dużej mierze zawdzięczam jemu. Bez niego byłoby ciężko na początku – młody, nieznający języka niemieckiego chłopak nie miałby łatwo. Na szczęście Arek sprawia, że mogę zająć się tylko graniem, o nic innego nie muszę się martwić. On załatwia za mnie wszystkie sprawy pozaboiskowe. Jestem mu za to ogromnie wdzięczny – mówi bohater meczu kadry U-21 ze Szwecją.
I dodaje: – Na początku był ze mną, kiedy jako 12-latek przeprowadziłem się z Grajewa do Białegostoku, gdzie trenowałem w akademii Jagiellonii. Akurat tak się złożyło, że skończył wówczas gimnazjum i przeniósł się do tego miasta do liceum. Nie zakładałem, że do Austrii też ze mną poleci, ale postanowił się dla mnie poświęcić, za co, podkreślę znowu, jestem mu niesamowicie wdzięczny. Jest dla mnie obecnie największym wsparciem.
Zawodnik został też zapytany, czy już teraz mógłby grać w topowym klubie Europy. Odpowiedź Mazurka była bardzo krótka: – Tak.
A tu znajdziecie nasz duży reportaż wideo, opisujący historię Bartka Mazurka:
aerto
Fot. Newspix.pl