Robert Lewandowski po trzech meczach opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski. Kapitan kadry jest zawieszony za żółte kartki i nie może zagrać w poniedziałkowym spotkaniu przeciwko Bośni i Hercegowinie.
Temat przyjazdu Roberta Lewandowskiego na zgrupowanie był jednym z najgoręcej omawianych przed jego rozpoczęciem. Ostatecznie kapitan zadeklarował, że będzie na zgrupowaniu do końca.
Tak się jednak nie stanie, bowiem Lewandowski w trzech spotkaniach obejrzał dwie żółte kartki, co oznacza zawieszenie na jedno spotkanie. Fakt, że napastnik pożegnał się już z kolegami potwierdził rzecznik prasowy reprezentacji Emil Kopański w rozmowie z Meczykami.
– Robert wrócił do hotelu z drużyną, po zjedzeniu kolacji pożegnał się i życzył powodzenia. Dalszych planów Roberta niestety nie znam – przekazał. – Widziałem, że rozmowa przy kolacji się odbyła. Jakie są ustalenia, to możemy się już domyślić, bo Roberta z nami nie ma.
Robert Lewandowski opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski
Na temat sytuacji Lewandowskiego w swoim felietonie Zibi Top na łamach Weszło wypowiadał się też Zbigniew Boniek.
– Czy Robert powinien lecieć z drużyną do Bośni? Nie no, po co ma tam jechać? Niech wraca do Stanów Zjednoczonych, do swojego życia, tam może obejrzeć sobie spotkanie w telewizji. Wydaje mi się, że taki gest solidarności, by pojechać do Bośni wspierać drużynę, nie ma żadnego sensu – stwierdził były prezes PZPN.
Lewandowskiego tuż po powrocie do USA czeka zaległe spotkanie z Vancouver Whitecaps, w której występuje jego były kolega z Bayernu Monachium, Thomas Mueller.
Kapitan reprezentacji Polski ma za sobą specyficzne zgrupowanie. W pierwszym meczu z Bośnią i Hercegowiną zagrał słabo, a w meczu przeciwko Szwecji pojawił się na placu gry dopiero w samej końcówce. Koncert dał za to w trzecim spotkaniu, zdobywając hat-tricka w meczu z Rumunią.
Początek ostatniego spotkania na tym zgrupowaniu zaplanowany jest na poniedziałek na godzinę 20.45. Wówczas Polacy na wyjeździe zagrają z Bośnią i Hercegowiną, z którą w Warszawie zremisowali 0:0.